Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » wt kwie 30, 2019 9:11 pm

Mogłoby być tak - odbieram telefon:
Dzień dobry
Czy zamówione przez P. korytko kablowe jest kupowane prywatnie czy przez firmę?
- Prywatnie.
Dziękuje za informację.

Ale niestety zawsze jest tak:
DzbrymwiAnaJańskaDznięzFirmyTalaBomówiłPannaskorytkokwe. Bo jeśli zamawia P. przez firmę, to musi podać Pan numer NIP. Bo inaczej nie możemy... Oczywiście, jeśli... Ble, ble, ble... Ble, ble, ble... Ble, ble, ble...
[Nieefektywnie. Nie da dojść do słowa. I coś niepotrzebnie bełkocze...]

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » czw lip 11, 2019 8:04 am

Nad morzem 2018 r.
Plaża, jestem ubrany, pod parasolem i jeszcze mam założoną czapkę. Śpię, bo na ośrodkach jest do późnych godzin rykowisko muzyczno-imprezowe…
Kaszlowa pobudka!! – Ze strony przechodzącej osoby…
Serce mi łomoce, w tym ze zdenerwowania, ale z trudnością, jednak zasypiam ponownie…
2-ga kaszlowa pobudka!! – Ze strony innej przechodzącej osoby…
Już nie daję rady, z powodu stresu, zasnąć, ale mam zamknięte oczy.
3 raz kaszlowa „pobudka”!! – Ze strony jeszcze innej przechodzącej osoby…
Leżę dalej, z dala, 50-100 metrów, od innych ludzi, mam zamknięte oczy.
Po kilku minutach słyszę krzyki. A to jakiś tatuś kilka-kilkanaście metrów ode mnie zaczął grę w piłkę z swoim dzieckiem i się jeszcze drą…
Więc idę w jeszcze bardziej odludny rejon. Oglądam się, a temu tatusiowi już się znudziło grać i krzyczeć w tamtym miejscu i poszli dalej…
Zamykam oczy i po kolejnych kilku minutach znowu słyszę krzyki. A to kolejny tatuś, w odległości ok. 10 metrów krzyczy na swojego synka, by ten, podczas pozowania do zdjęcia, jeszcze głośniej zakrzyknął…
Więc idę w jeszcze bardziej odludny rejon. Oglądam się, a temu tatusiowi już się znudziło robić zdjęcia i krzyczeć w tamtym miejscu i poszli dalej…
Zamykam oczy i po kilku minutach słyszę: Pobudka (hyyy)!!...
I tak w większość dni…

Nocowanie nad morzem 2019 r.
Godzina 3.20 w nocy.
Budzi mnie b. głośny zagwizd i tak 5 razy…!! I następnie słyszę ucieszenie się, bo zostałem obudzony i zdenerwowany… A następnie krzyki… I ponownie ucieszenie się… A to kilku podpitych młodzieńców tak się „zabawia” i są z tego b. zadowoleni…
Zbieram więc manatki i idę jakiś 150 metrów dalej.
Około piątej budzi mnie kaszel… - A to jakaś w średnim wieku kobieta zrobiła mi taką pobudkę…

Kolejna noc.
Godzina 4.20 w nocy.
Budzi mnie kawalkada kaszlu. Tym razem zrobiła to jakaś młoda kobieta. Po czym zaczęła się oglądać, by stwierdzić efekt. A ponieważ podniosłem się, to tanecznym, z zadowolenia, krokiem poszła dalej…
Godzina 5.40.
Budzi mnie b. głośny zagwizd!!
Rozglądam się, ale nikogo nie widzę. Bo skurwysyn już zdążył zejść z plaży/się schować…
Potem jest kolejny kaszel…

Próby zaśnięcia w dzień na plaży...
Plaża, jestem ubrany, pod parasolem i jeszcze mam założoną czapkę. Próbuję zasnąć, bo na ośrodkach jest do późnych godzin rykowisko muzyczno-imprezowe…
Halo!! - Wszystko w porządku?! Ale na pewno wszystko w porządku?!... - Ratuje mnie przed snem przechodząca kobieta-idiotka...
Po kilkunastu minutach sytuacja się powtarza, za sprawą jakiegoś mężczyzny-idioty... I tak prawie codziennie...
Wokół smażą się na słońcu, a część z nich tak śpi (a jest już epidemia chorób skóry z powodu nadmiernego wystawiania się na promieniowanie słoneczne) plażowicze i dodatkowo trują się jeszcze nikotyną, alkoholem, narkotykami... - Nikt na to nie reaguje... Tylko ja jeden jestem całkowicie zabezpieczony przed słońcem, jestem abstynentem, więc budzę niepokój... W dodatku chcę jeszcze spać i jednocześnie wdychać jony ujemne, jod, wilgoć/drobiny wody - zawarte w powietrzu morskim, które w dodatku prawie nie zawiera zanieczyszczeń. Więc trzeba mnie przed tym wszystkim ratować...

W morskim powietrzu:
- jest o dziewięćdziesiąt kilka procent mniej kurzu, niż w powietrzu z nad lądu
- jest w najbardziej korzystnej, najłatwiej przyswajalnej postaci jod, który jest niezbędny do prawidłowej pracy tarczycy
- są bardzo małe cząsteczki słonej wody. Ten aerozol odżywia śluzówkę dróg oddechowych, stymuluje jej regenerację.
Działa oczyszczająco, ponieważ nawilża drogi oddechowe i pobudza je do produkcji śluzu, który pomaga w usuwaniu zanieczyszczeń
- jony ujemne. Za korzystne uznaje jony ujemne wytwarzane przez wodospady i fale morskie. Naturalna ujemna jonizacja powietrza znacznie zmniejsza objawy alergii równocześnie regulując pracę serca oraz normalizując ciśnienie krwi.

Niektórzy ludzie podobnie reagują, gdy w pozycji leżącej na plecach się gimnastykuję (czy mam padaczkę... Ale na pewno wszystko w porządku?!...)...

http://www.o2.pl | Sobota [11.04.2009, 06:43] 1 źródło
TWOJE KRZESŁO POWOLI CIĘ ZABIJA
Bo niemal każdy siedzi krzywo i za długo - twierdzą naukowcy.
A niewłaściwa pozycja na krześle kończy się poważnymi schorzeniami - zatorami w żyłach i bólem w plecach. Wedle amerykańskiego Krajowego
Instytutu Zdrowia ten ostatni dotknie 8 na 10 osób.
Siedzenie cały dzień to najgorsza rzecz, jaką można zrobić własnemu kręgosłupowi. Siedzenie kładzie dwukrotnie większy nacisk na kręgosłup niż stanie. A gdy człowiek do tego siedzi krzywo, rezultaty są opłakane - twierdzi dr Joel Press, dyrektor medyczny Spine & Sports Institute w chicagowskim Rehabilitation Institute.
Pochylanie się do przodu podczas siedzenia wygina kręgosłup w kształt litery C. Pozostawanie w tej pozycji przez kilka godzin dziennie bez ruchu to najkrótsza droga do bólu pleców.
Ruch dostarcza nerwom potrzebnych do funkcjonowania składników odżywczych. Tkwiąc w jednej pozycji, głodzimy nasze nerwy - twierdzi dr Press. JS

http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/k ... 35296.html
GWAŁT NA KRĘGOSŁUPIE
Dokonują go weekendowi sportowcy, sezonowi ogrodnicy i wszyscy sporadycznie, ale za to od razu bardzo intensywnie podejmujący wysiłki fizyczne. A potem jęczą i stękają.
Bo aktywnym fizycznie trzeba być przez cały rok, a nie tylko od czasu do czasu.

epidemia problemów z kręgosłupem
https://www.google.com/search?client=fi ... CAo&uact=5

Więc WYPIERDALAĆ OD LUDZI DBAJĄCYCH O ZDROWIE, wy idiotki, idioci, debile, debilki, psychopaci, psychopatki!!! Możecie interweniować w przypadku tych ludzi, którzy nie dbają o swoje zdrowie. Możecie sami siebie ratować przed spokojem, dobrym samopoczuciem, zdrowiem psychicznym, normalnością umysłową, zdrowiem fizycznym i nie spać, np. po nocnej pracy...

PS
Kurwa mać, czy ja leżę na jezdni, albo zasnąłem płynąc na materacu, czy prowadząc samochód, albo sterując samolotem...
Stań se przed lustrem i zastanów się nad swoją ciężką głupotą... I zostaw ludzi postępujących normalnie, prawidłowo w spokoju!!!

Więc od teraz będę zabierał kamerę na plażę i pierwsza rzecz po pobudce, jaką zrobię, to ją włączę i wyceluję w taką osobę (potem zamieszczę film w internecie)... I to samo doradzam innym, w podobnej sytuacji. Będzie to połączenie uświadamiania, edukacji, a w pozostałych przypadkach odstraszanie. - Wszyscy na tym skorzystają!
Proponuję taki tytuł serii: Ratowanie przed snem/zdrowiem na plaży ze strony idiotów/ek itp...

Kolejny problem, to, oczywiście wszędzie, wpatrywacze-ślepiacze - najczęściej stare, popierdolone, anormalne umysłowo, chore psychicznie, zboczone, obleśne pryki zajmujące się całymi dniami wpatrywaniem w upatrzonych przez nich "ich zaspokajaczy/ek"...!! A to u unikających ich diagnozują oni publicznie ich obrażanie, nienormalność, chorobę, zło, że ktoś nie chce ich oglądać, być przez nich oglądany, im służyć do wzrokowej masturbacji, ich zaspokajać (oczywiście sami także nie chcą być oglądani, być obiektem zainteresowania, przez takie osobniki, jak oni...)...


2019 r.
Jadę rowerem na zakupy.
Jadę w miejscu, gdzie nie ma przejścia dla pieszych. Jakiś starszy mężczyzna, emeryt i na urlopie, chce kilka metrów przede mną przejść (wystarczy, by poczekał kilka sekund, aż przejadę). Przejeżdżam obok niego, a ten z całej siły, zawierając w to całą swoją nikczemność, żółć, jad, kaszle mi w twarz, że moje płuca rezonują z jego płucami, i serce mi podskakuje…!!


Ulotka do wydruku i zalaminowania:
PROSZĘ MNIE NIE BUDZIĆ
(odsypiam nocną pracę, a jednocześnie korzystam z morskiego powietrza z powodów zdrowotnych. Po to tutaj przyjechałem)


Proszę się mną nie interesować (nic mi nie jest, chcę odpocząć)!

Wolnyswiat.pl


Pobudki/ratowanie przed odpoczynkiem, snem; zdrowiem, życiem/doprowadzający do chorób/tacy zabójcy…
Nocna praca, jako stróż:
Siedzę wyprostowany, w tym mam wyprostowaną szyję, głowa prosto, mam zamknięte oczy (chcę się zrelaksować, odpocząć, a jednocześnie, mową ciała/pozycją jednoznacznie wykazuję, że ze mną wszystko jest w porządku).
Ale niektórym osobnikom głupota, obłęd, choroba psychiczna, debilność, psychopatia nie pozwala dać ludziom odpocząć, spać, a nawet mieć zamknięte oczy…!!! Bo wówczas, w sposób kulturalny (bo według nich ludzi można wkurwiać, budzić/im szkodzić, ich niszczyć „kulturalnie…) ratują taką zmęczoną, niewyspaną osobę od odpoczynku, snu…: dobrego samopoczucia, zdrowia psychicznego, fizycznego, normalności umysłowej… Dla „dobra” ofiar, które są „tylko” budzone, w tym niekiedy nawet co kilkanaście minut…
A w razie protestu uważają, że ich ofiary, to niewdzięcznicy, idioci, chamy itp…

Np. gwałt i stosunek z chęci, to to samo…
Nie rozróżniają osób nie mających żadnych objawów złego stanu, którzy nie są w jakikolwiek sposób zagrożeni; odpoczywających, śpiących od np. leżących na jezdni, chodniku. krwawiących, wijących się, odkrytych i wystawionych na bezpośrednie i długotrwale oddziaływanie słońca, zimna itp. – dla nich to jest to samo…

Nie reagują na osoby trujące się szkodliwą żywnością, nikotyną, alkoholem, narkotykami, na tak zatrutych… Za to reagują m.in. na mnie - abstynenta…

Proszę podać mi pański adres, a ja poproszę pana/i sąsiadów, by, gdy P. zaśnie, spytali się P.: Czy dobrze się P. czuje/ratowali P. przed odpoczynkiem, snem…

„Odsypianie” nocki na plaży: Jestem cały ubrany i jeszcze leżę w cieniu parasola bądź parawanu (pozostali ludzie wystawiają swoje niemal całkowicie gołe ciało przez wiele godzin na promieniowanie słoneczne, a część z nich jest jeszcze pijana, naćpana... Nikt nie reaguje…).

PS
W wyniku ich „prospołecznej” działalności, ich ofiary rzeczywiście mogą źle się czuć, wyglądać, mieć problemy zdrowotne, więc tym bardziej nie pozwolą im wypocząć, wyspać się, wyzdrowieć… I będą absolutnie przeświadczeni, że ratują innych ludzi; czynią dobrze, zasługują na uznanie…
Wolnyswiat.pl
Załączniki
A4, 2 stronnie Pobudki....docx
(12.18 KiB) Pobrany 42 razy
A4, 2-stronnie, laminowanie Nie budzic.docx
(10.39 KiB) Pobrany 152 razy

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » czw wrz 05, 2019 4:44 pm

09.2019 r. [Przesiedział tutaj od lipca aż do 06.10.2019 r...]
Proszę Państwa
Jestem obiektem absolutnie niechcianego, negatywnego zainteresowania, agresji psychicznej (m.in. po to tutaj zamieszkałem, by ukrywać się, odizolować od takich osobników) ze strony opisanego poniżej osobnika, zaspokajaczem jego anormalnych, patologicznych, chorych, antyludzkich potrzeb…

A ta anormalna, chora sytuacja z tym osobnikiem trwa już drugi sezon, z tym, że teraz tutaj jest już cały czas, mieszka…
Znosiłem to do tej pory, ale w końcu mam go/tego dość!! Poza tym bezkarność demoralizuje!
I to szkodzący, niszczący, pogrążający mają się bać źle postępować, a nie ich ofiary się bronić!

Prawda uświadamia, fakty mogą demaskować, obnażać a nie obrażać.
CO JEST NAJPIERW – SKUTEK CZY PRZYCZYNA…
Nie zajmuję się obrażaniem. Racjonalnie uzasadnione stwierdzenie faktu nie jest obrażaniem, tylko opisywaniem rzeczywistości, uświadamianiem (inaczej bym kłamał). A że jest ona taka... to nie moja wina (i ewentualne pretensje proszę kierować nie w moją stronę...). Czasem dosadna, ale adekwatna ocena daje do myślenia adresatowi z korzyścią dla niego i otoczenia. Czyli celem mojego internetowego pisma jest wskazanie, praktycznie, najrozsądniejszych rozwiązań problemów; zapobiegnięcie kolejnym (bezpośrednim, pośrednim, w tym ich skutkom dla psychiki, relacji międzyludzkich, zdrowia, życia).
PS
Więc zanim Państwo coś zrobią proszę się najpierw zastanowić: jakie będzie to miało konsekwencje (dla kogoś – P.)!
Jeżeli racjonalne, merytoryczne, etyczne, argumenty nie przemawiają do kogoś, są nierozumiane, to trzeba użyć innych... (sprawy należy nazywać po imieniu), skutecznych!

„Powiedzieć komuś idiota, to nie obelga, lecz diagnoza.” - Julian Tuwim

Albert Einstein: „Świat jest miejscem niebezpiecznym nie tylko z powodu tych, którzy czynią zło, ale również tych, którzy na to patrzą i nic nie robią”.

Nie chcesz, by cię opisywano, to nie prowokuj do obrony; nie zwracaj negatywnie na siebie uwagi, nie wykazuj się złośliwością, agresją psychiczną itp.!
Chcesz być dumny z swojego postępowania, to zachowuj się normalnie, kulturalnie, bądź wrażliwy, etyczny, postępuj pozytywnie, bądź konstruktywny; bierz, dawaj pozytywy przykład.
Masz o coś pretensje – winnego zobaczysz przed lustrem…
Ja tobie NIGDY ŻADNEJ krzywdy nie uczyniłem, ani bezpośrednio, ani pośrednio, nawet nigdy się tobą nie zainteresowałem, a ty mi tak za to odpłacasz…

Nazywa się Ralf. Jest Niemcem. Mieszka w Poczdamie.
Obrazek

A to jest jego samochód
Obrazek
Obrazek

Opis jego zachowywania się, postępowania, działalności (oto jak odpoczywa, relaksuje się i daje innym pracować, mieszkać…)(Ja nim nie zainteresowałem się ani razu, nigdy nic mu nie uczyniłem, więc mi się „rewanżuje”…)
Jego główne, wielogodzinne zajęcie, to wpatrywanie się, gdy ma okazję, w moje oczy (odbywa ze mną wzrokowo stosunki, jestem jego upatrzonym zaspokajaczem…)…
Gdy z kimś jest, to zawsze na mój widok ma coś na mój temat debilnego, złośliwego itp. do powiedzenia i do debilnego zarechotania, z tego co powiedział, ze mnie…
Wszystko, co robię zawsze go b. interesuje (a najczęściej tylko przechodzę, albo wykonuję jakieś banalne, nudne czynności itp…)…
Normalnie nie wyjdzie, nie przejdzie, tylko za mną się rozgląda, i zawsze mnie upatrzy, jeśli jestem w zasięgu jego wzroku (nawet w oddali, między drzewami)…
Nigdy nie skupi się na swoim towarzystwie, czy czymś innym, tylko zawsze wyczekuje, a gdy przechodzę obok niego, to mnie natychmiast upatrzy…!
Kompletnie ignoruje społeczne sygnały, że ktoś absolutnie nie chce jego zainteresowania, zaspokajać jego potrzeb! Bardzo szybko powoduje na swoje zachowanie, swoje wpatrywanie się, ślepia, uwrażliwienie, wywołuje do siebie wstręt, odrazę, i dobrze się tak, czyimś kosztem, bawi, w tym głośno rechocze z efektów swojej działalności…

A ja nie jestem z nim na randce, obrazkiem do oglądania, figurką do przyglądania się, nie występuję w cyrku, w teatrze, kupioną i jakąkolwiek zabawką, wynajętą kurwą, kupionym niewolnikiem, on dyrektorem więzienia, a ja więźniem itp., itd.!!!

Czy to normalny umysłowo, zdrowy psychicznie, inteligentny, kulturalny, wrażliwy, etyczny człowiek tak postępuje, czy o wręcz przeciwnych cechach, stanie, poziomie, typie, rodzaju umysłu, psychiki…
Otóż siedzi całymi dniami na ośrodku wypoczynkowym i interesuje się, patrzy się w oczy, tak spędza czas, pracownikowi tego ośrodka, jak pracuje, w tym, mimo faktu, iż ten człowiek sobie tego absolutnie nie życzy i jest to od samego początku całkowicie WIDOCZNE, JASNE, w tym objawia się stawaniem tyłem do tego osobnika, zamykaniem oka od jego strony, zasłanianiem twarzy daszkiem czapki, unikaniem go…
Kto ma powód do pokazywania innym ludziom jakiegoś obcego człowieka, mówienia o jakimś obcym człowieku, głośnego cieszenia się na jego widok, gdy ten absolutnie niczego szczególnego, interesującego nie robi (np. kopie dół, grabi liście, zamiata itp.)…!
Kto złośliwie, w tym zawierając w tym dźwięku swoje plugastwo, złośliwość, nikczemność i pozostałe swoje cechy (…), okaszluje obcego człowieka (w tym robiąc mu takie pobudki, gdy ten odsypia nocną pracę), bo ten nie chce zaspokajać jego potrzeb…!
Kto negatywnie wykorzystuje wiedzę przeciwko człowiekowi, który nie uczynił mu żadnej krzywdy…!
Jakiego człowieka taka sytuacja jawnie bawi, kto z tego głośno się cieszy, rechocze, traktuje człowieka jak zabawkę, a swoje postępowanie jako zabawę, zaspokajacza swoich antyludzkich, anormalnych, chorych potrzeb…
Kto składa innym ludziom reklamacje, bo obiekt jego zainteresowania nie spełnia jego oczekiwań…
I po co interesować się kimś, skoro ta osoba nie spełnia oczekiwań…
Kto widzi interes w zatruwaniu czyjegoś umysłu, uszkadzaniu komuś psychiki, niszczeniu czyjegoś zdrowia, zyskiwaniu nienawiści, wroga, ponoszeniu tego konsekwencji, w tym w postaci tego upublicznienia…
Kto bierze i daje zły przykład, demoralizuje, wypacza, wynaturza…!!!
Kto zajmuje się szkodzeniem, niszczeniem, pogrążaniem…!!!
Kto działa na swoją, swojej ofiary, innych szkodę – czyli wszyscy, w tym taka osoba, tracą…!!!
Kto nie rozumie elementarnych spraw…!
Kto nie przyjmuje do wiadomości oczywistych faktów…!
Kto jest niewrażliwy, nieetyczny, chamski, złośliwy, bezwzględny…!
Kto nie chce, nie potrafi zostawić człowieka, który mu nigdy nic nie zrobił. w spokoju…!
Do tego jeszcze potrafi całymi dniami truć się alkoholem i nikotyną…!
Oto jego, odpowiednio, jego typ, rodzaj, stan, poziom umysłowy, psychiczny…
Oto jego wkład w społeczeństwo…!!!
Oto anormalny, niedorozwinięty umysłowo, chory, upośledzony psychicznie, debilny, psychopatyczny osobnik, a więc odpowiedni kandydat do przekazywania swojego stanu innym osobom, do synchronizowania z jego umysłem, zestrajania z jego psychiką umysłów, psychik innych ludzi, a więc przekazywania swojego stanu także mi, i jest to odpowiedni kandydat do zadawania się ze mną, czyli dla samotnika, etyka, wrażliwca, osoby ciężko uwrażliwionej, wyniszczonej i dalej psychicznie niszczonej, intelektualisty o profilu racjonalnym, redaktora internetowego pisma (wersja internetowa istnieje od 2003 r. Milion kilkaset tysięcy wejść), konstruktywisty…!!!
A takie osobniki i dużo, dużo gorsze i obojga płci, namolne, nachalne, umysłowo niedorozwinięte, anormalne, cierpiące na depresje, obłąkane, upośledzone, chore psychicznie, debilne, psychopatyczne, odrażające fizycznie, alkoholicy, homoseksualiści, niedojdy, maszkarony, szantrapy, łachudry, zewłoki, stare pryki, babsztyle, interesują się mną zawsze, wszędzie i całe moje życie…!!!
I całe moje życie to m.in. czekanie, aż tacy pracownicy przestaną pracować tam, gdzie ja, lub zwalnianie się z tego powodu z pracy i szukanie kolejnej, czekanie na przeprowadzenie się do innej miejscowości (już kilkanaście razy)…!!!
A teraz czekam, aż ten odrażający umysłowo i psychicznie zdegenerowany człowiek, stary pryk, alkoholik wreszcie wyjedzie…!

[Aktualizacja: 2019 r.]
[Z kim przystajesz, takim się stajesz.
O synchronizowaniu umysłów, zestrajaniu psychik; przekazywaniu, odpowiednio, stanu, poziomu, typu, rodzaju umysłu, psychiki; uczeniu, naśladowaniu, rozpowszechnianiu. - red.]
„NEWSWEEK” nr 18, 07.05.2006 r.
CZY CZUJESZ TO, CO JA CZUJĘ
Znaczna część naszego mózgu zajmuje się tym, co mają w głowach inni ludzie. Dzięki neuronom lustrzanym odbieramy i odczuwamy cudze emocje.
[Wszystko wpływa m.in. na wyobraźnię, a więc wywołuje projekcje myślowe, w tym nieświadome tego analizowanie przez umysł, przeżywanie przez psychikę.
Wyraz oczu, mimika, tzw. mowa ciała, wygląd, typ, rodzaj, stan, wiek ciała, pot, zapach, emanacja, afirmacja, intonacja, natężenie głosu, sposób, treść wymowy, innego przekazu, w tym wydawane, powodowane dźwięki, dotyk, zachowywanie się, postępowanie, działalność ludzi, np. nikotynizm, narkomania, alkoholizm, marginalne sposoby uprawiania seksu, zboczenia, religijność (obłęd), depresja, anormalność umysłowa, niedorozwój umysłowy, głupota, debilność, choroba psychiczna, psychopatia, tiki, nawyki, w tym grymasy (żucie gumy), pety, smród trucizny nikotynowej, butelki, smród alkoholu, strzykawki, symbole religijne – są źródłem informacji o czyimś zachowywaniu się, postępowaniu, działalności, stanie, poziomie umysłowym, psychicznym, fizycznym. I nie jest to tylko i wyłącznie czyjąś prywatną sprawą, bo ci ludzie stanowią element społeczeństwa i tak wpływają, przekazują swój stan innym, który sami skopiowali! - red.]
Empatia, czyli odbieranie i współodczuwanie cudzych emocji, nie ma nic wspólnego ze zdolnościami paranormalnymi. To umiejętność, którą posiedliśmy wszyscy, tylko nie wszyscy korzystamy z niej w jednakowym stopniu. Za to, że przejmujemy stres kolegi, który miał scysję z szefem, albo że na widok pająka na ręce innej osoby sami czujemy obrzydzenie, odpowiadają neurony lustrzane. (...)
W ludzkim mózgu też wykryto neurony lustrzane, a ściślej całą ich sieć. Naukowcy byli jednak zaskoczeni, kiedy okazało się, że rozpoznają nie tylko ruch, ale także intencje i emocje.
Doktor Marco Iacoboni z uniwersytetu w Los Angeles, autor wielu badań nad neuronami lustrzanymi, tłumaczy: - Jeśli widzisz, że rzucam piłkę, twój mózg symuluje tę czynność. Jeśli wyciągam rękę, jakbym chciał rzucić piłkę, masz w mózgu kopię tego, co chcę zrobić, czyli odczujesz moje intencje. I dalej, jeśli jestem zestresowany, twój mózg symuluje mój stres. Wiesz dokładnie, co czuje, bo ty czujesz to samo. Empatia włącza się automatycznie. [W tym dzięki własnym, podobnym doświadczeniom. A w przypadku ich braku dochodzi do symulacji, imitacji, odpowiednich symptomów. – red.]
(...) Ale wiadomo już, że identyfikowanie i odbieranie przez nas takich uczuć, jak onieśmielenie, duma, obrzydzenie, poczucie winy czy odrzucenia, jest możliwe dzięki neuronom lustrzanym, znajdującym się w części mózgu zwanej wyspą.
(...) empatia służy nie tylko do kontaktów się z światem, ale także do uczenia się świata. – System neuronów lustrzanych odpowiada za indywidualny rozwój i działa niemal od chwili narodzin. Dzięki temu dzieci mogą naśladować swoich opiekunów od pierwszych chwil życia – twierdzi dr Andrew Meltzoff z uniwersytetu w Waszyngtonie. Około ósmego tygodnia pojawia się u nich zdolność do takiego przetwarzania obrazu, dzięki któremu może odczytywać uczucia, pojawiające się na twarzach opiekuna. – We wczesnym dzieciństwie współodczuwanie emocji opiekunów jest jednym z najważniejszych sposobów utrzymywania kontaktu ze światem – mówi prof. Trzebińska. – Dzięki empatii z matką dziecko ma już swoje życie emocjonalne, co jest niezbędne do kształtowania się psychiki.
[Przebywając z kimś przejmujemy część składników jego osobowości. Stopień tego wpływu zależy od wielu czynników, a m.in. od naszego, danej osoby wieku, siły charakteru, sposobu, okoliczności oddziaływania. A, niestety, wszyscy nosimy ślady, odczuwamy efekty, ponosimy szkody oddziaływania psychopatów/ek, debili/ek; kanalii (np. mimiczne, w tym wzrokowe, werbalne, w tym treścią, intonacją, odnośnie formy, stylu przekazu, komunikacji (ekspresji, afirmacji), zachowywaniem się, postępowaniem). A te efekty, bezpośrednio, pośrednio, w tym poprzez przekazywanie sobie efektów ich działania, oddziaływania, rozprzestrzeniamy, czyli przekazujemy kolejnym osobom. Więc i z tego powodu b. ważne jest, m.in., by dziećmi zajmowały się odpowiednie osoby. – red.]
(...) Empatia jest jednym z drogowskazów, pomagających orientować się w życiu, przewidywać działania innych ludzi, odczytywać ich intencje. Człowiek pozbawiony tej zdolności zachowuje się jak emocjonalny inwalida i raz po raz napotyka trudności w relacjach społecznych. (...)
Chodzi więc o to, by korzystać z empatii tylko wtedy, kiedy może być ona pomocą, a nie przeszkodą w życiu.
Jolanta Chyłkiewicz

Do tego osobnika
Gdzie z tym ryjem, tymi anormalnymi, chorymi ślepiami, umysłem, psychiką do ludzi…!!!
Przyjmij wreszcie debilny i tak uparty, zawzięty osobniku, że nigdy nie będę w żadnym stopniu twoim jakimkolwiek zaspokajaczem (osobą do towarzystwa, zabawką, kurwą, półniewolnikiem itp., itd!!!
Na świecie są miliardy ludzi, więc możesz pan np. zamieścić ogłoszenie towarzyskie i tą drogą poznać kogoś, kto będzie panu służył do zaspokajania pańskich potrzeb (może płatnie). Może pan kupić odpowiednią zabawkę, wynająć kurwę, kupić niewolnika do zaspokajania swoich potrzeb.
Ale najlepiej niech pan przemyśli, przeanalizuje swoje zachowanie, postępowanie, działalność, isię pan leczy, a nie powoduje problemy umysłowe, psychiczne, zdrowotne, życiowe u innych ludzi.
A mnie, mój umysł, moją psychikę, moje zdrowie, mój potencjał i pozostałych ludzi zostaw odrażający osobniku raz na zawsze w spokoju, trzymaj się od nas z daleka!!!
Inaczej podejmę kolejne działania odstraszająco-obronne, aż do osiągnięcia pozytywnego efektu!!!
Więc precz, won ode mnie raz na zawsze, czyli zero wpatrywania się we mnie, mówienia do mnie, o mnie, pokazywania mnie komukolwiek itp., itd.!!!
PS
Od połowy sierpnia 2019 r. nastąpiła b. duża poprawa w jego zachowaniu, bo zobaczył, że nagrywam go kamerą…

Normalni, inteligentni, pożyteczni, wartościowi ludzie zwracają na siebie uwagę wartościowymi cechami, pozytywnymi przymiotami, konstruktywnymi działaniami, takim wkładem, biorą i dają pozytywny przykład!

Dlaczego nie wolno źle zachowywać się, postępować, działać: bo, odpowiednio, nie jest P. u siebie, sam/a, bo przyczynia się P. do skupiania, koncentrowania na tym, co P. robi (np. na wydawanych, powodowanych dźwiękach, hałasach, przekazie werbalnym, mimicznym, w tym wzrokowym, np. za sprawą napastowania wzrokiem, na P. nikotynowym, alkoholowym, narkotykowym, radiowym, telewizyjnym, proreligijnym, propartyjnym degeneractwie), na P. uwagi, co powoduje o tym myślenie, zajmowanie się tym, tego skutkami, zamiast innymi, ważnymi sprawami, co wywołuje synchronizowanie umysłów tego ofiar z debilami, psychopatami, osobnikami anormalnymi, chorymi, antyludzkimi, aspołecznymi, bo przymusza P. do ponoszenia negatywnych skutków swojego zachowania, postępowania, działań przez innych, bo czyni P. precedens, demoralizuje, wypacza, uczy tego innych, a więc przyczynia się do tego rozpowszechniania, bo prowokuje P. do obrony, scysji, dyskusji, kłótni, bijatyki, bo. powoduje P. interwencję policji, angażuje prokuratury, sądy, bo P. irytuje, stresuje, wnerwia, wkurwia, bo przyczynia się P. do uwrażliwienia; chorób; uszkodzeń genów; obniżenia potencjałów, bo przyczynia się P. do cierpień, nieszczęść, tragedii; bo powoduje P. problemy, szkody, straty; bo P. pogrąża!!!

Wyjaśniające, uświadamiające teksty, zakazy, itp. przygotowuje się dla psychopatów, debilów i ich zdemoralizowanych, wypaczonych ofiar, by pozostali ludzie mieli na co się powołać, gdy wszystko inne zawiedzie (normalni, inteligentni ludzie nie potrzebują się z nimi zapoznawać, by postępować rozumnie, a więc normalnie, etycznie, czyli i prospołecznie, a zatem jednocześnie odpowiedzialnie)!

Żyjąc w społeczeństwie, przebywając w publicznym miejscu, będąc w obecności innych ludzi trzeba przestrzegać obowiązujące normy, prawa, w tym dawać pozytywny przykład, by zapobiegać problemom, zyskiwać a nie tracić.

Pozytywne zachowanie, postępowanie, działania przyniosą, dzięki tego naśladowaniu, uczeniu, rozpowszechnianiu, osiągnięciu efektu pozytywnej lawiny, pozytywne efekty, a negatywne przyniosą negatywne skutki, konsekwencje, więc nie wolno ani sobie, ani innym w jakikolwiek sposób szkodzić, bo wówczas osiąga się efekt negatywnej lawiny!
Dbajmy o siebie m.in. dbając o innych (...).
Inteligentni, normalni, mądrzy, rozsądni, wrażliwi, etyczni, ludzie są w stanie przewidzieć skutki postępowania; wyciągają rozsądne, konstruktywne, całościowo przemyślane, wnioski, i jeśli coś czynią, to po to, by osiągnąć tego pozytywne, a nie negatywne efekty.
„To moja sprawa, czy i jak się truję!” Czy dla ciebie nie będzie miało, m.in. zdrowotno-psychiczno-ekonomicznego, znaczenia, że tacy jak ty, trujący się, demoralizujący, wypaczający, uczący, pośrednio, bezpośrednio, tego następnych (przecież ciebie do twojego stanu też ktoś właśnie tak doprowadził...), »inni«; społeczeństwo będzie chore, głupie, nienormalne, pośrednio, bezpośrednio złe...
ZASTANÓW SIĘ, JAKI JEST TWÓJ WPŁYW, WKŁAD W OTOCZENIE, ŚWIAT; GENY; POTENCJAŁ; RZECZYWISTOŚĆ. PAMIĘTAJ O SPRZĘŻENIU ZWROTNYM.
Dzisiaj Ty nie przejmujesz się że czynisz komuś krzywdę (lekceważysz, okazujesz obojętność, nieczułość, pogardę, kierujesz, krótkowzrocznie, swoim egoizmem, jesteś destrukcyjnie uparty/a, bezwzględny/a; uszkadzasz, w tym tego nieświadomych osób, psychikę, wypaczasz umysł, demoralizujesz swoim aspołecznym postępowaniem; degradujesz, degenerujesz; uszkadzasz geny; obniżasz potencjał, uczysz takiego postępowania, rozprzestrzeniasz takie traktowanie samopoczucia, zdrowia, intelektu, wspólnego interesu, dobra; nieświadomie, świadomie, w sposób nieuświadomiony, uświadomiony programujesz swój, innych umysł na destrukcję), szkodzisz (przyczyniasz do problemów, szkód, strat); pogrążasz » jutro Ktoś nie przejmuje się że tobie szkodzi »» pojutrze Nikt nie przejmuje się nikim ani niczym »»» po pojutrze nie ma kto; nie ma kim, ani czym się przejmować...
Dzięki temu co robisz, czynisz, świat może być gorszy bądź lepszy (to inwestycja). Możesz więc tracić bądź zyskiwać.

„Taki już los. Tacy są ludzie”.
Totalnym błędem w ocenianiu ludzi jest nierozróżnialnie, uogólnianie, rozpraszanie odpowiedzialności na wszystkich, czyli na „nikogo”.

Jednym z problemów ludzkości - w dotychczasowym, anormalnym świecie, co skutkuje także uszkadzaniem psychiki, wypaczaniem, upośledzanie umysłów, demoralizowaniem - jest brak trafnego, właściwego, oceniania motywów, efektów działań, identyfikowania osobników...

Kolejnym problemem jest brak zdolności do obiektywnej samooceny (np. większość psychopatów, debilów uważa że są normalni, mądrzy, dobrzy, postępują właściwie, a to inni są nienormalni, głupi, źli...).

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » czw wrz 05, 2019 9:27 pm

09.2019
Sehr geehrte Damen und Herren
Ich bin Gegenstand absolut unerwünschter, negativer Interessen, psychologischer Aggression (unter anderem, weil ich hier gelebt habe, um mich vor solchen Individuen zu verstecken, mich von ihnen zu isolieren), um seine abnormalen, pathologischen, kranken, antimenschlichen Bedürfnisse zu befriedigen ...

Und diese abnormale, kranke Situation mit diesem Individuum dauert die zweite Staffel an, außer dass es jetzt die ganze Zeit hier ist, lebt ...
Ich habe es bis jetzt ertragen, aber endlich habe ich genug davon !! Darüber hinaus demoralisiert Straflosigkeit!
Und sie sind schädlich, zerstörerisch, stürzen, sie haben Angst vor Fehlverhalten, nicht ihre Opfer, um sich zu verteidigen!

Die Wahrheit macht Ihnen bewusst, dass Tatsachen entlarven, entlarven und nicht beleidigen können.
WAS IST DAS ERSTE - WIRKUNG ODER URSACHE ...
Ich beschäftige mich nicht mit Beleidigungen. Eine rational begründete Feststellung einer Tatsache ist keine Beleidigung, sondern eine Beschreibung der Realität, eine Bewusstseinsbildung (sonst würde ich lügen). Und dass es so ist ... ist nicht meine Schuld (und alle Beschwerden zeigen bitte nicht in meine Richtung ...). Manchmal gibt eine explizite, aber angemessene Einschätzung dem Empfänger etwas zu denken, was ihm und seiner Umwelt zugute kommt. Der Zweck meines Online-Magazins ist es also, praktisch die vernünftigsten Lösungen für Probleme aufzuzeigen. Prävention von weiteren (direkt, indirekt, einschließlich ihrer Auswirkungen auf die Psyche, zwischenmenschliche Beziehungen, Gesundheit, Leben).
PS
Also, bevor Sie etwas tun, denken Sie zuerst: Welche Konsequenzen hat es (für jemanden - P.)!
Wenn rationale, inhaltliche, ethische Argumente niemanden ansprechen, werden sie missverstanden, dann müssen Sie andere verwenden ... (Dinge sollten beim Namen genannt werden), effektiv!

"Einem Idioten zu erzählen, ist keine Beleidigung, sondern eine Diagnose." - Julian Tuwim

Albert Einstein: "Die Welt ist nicht nur wegen derer, die Böses tun, sondern auch wegen derer, die sie anschauen und nichts tun, ein gefährlicher Ort."

Du willst nicht beschrieben werden, keine Verteidigung provozieren; achte nicht negativ auf dich selbst, zeige keine Bosheit, mentale Aggression usw.!
Wenn Sie stolz auf Ihr Verhalten sein möchten, dann verhalten Sie sich normal, kulturell, sensibel, ethisch, positiv oder konstruktiv. Nehmen Sie, setzen Sie ein positives Beispiel.
Sie beschuldigen etwas - Sie werden den Täter vor dem Spiegel sehen ...
Ich habe dir NIEMALS etwas angetan, weder direkt noch indirekt, ich habe mich nie für dich interessiert, und du bezahlst mir dafür ...

Er heißt Ralf. Er ist deutsch Er wohnt in Potsdam.
Obrazek

Und das ist sein auto
Obrazek
Obrazek

Beschreibung seines Verhaltens, seines Verhaltens, seiner Aktivität (so ruht er sich aus, entspannt sich und lässt andere arbeiten, leben ...)
Seine Hauptbeschäftigung, die viele Stunden dauert, besteht darin, mir in die Augen zu schauen, wenn er die Gelegenheit dazu hat (er hat visuelle Beziehungen zu mir, ich bin sein auserwählter Befriedigter ...) ...

Wann immer er mit jemandem zusammen ist, hat er immer etwas über mich zu sagen, einen Idioten, Böses usw. und einen Idioten des Gackerns, nach dem, was er von mir gesagt hat ...
Alles, was ich immer tue, interessiert ihn immer (und meistens mache ich nur belanglose, langweilige Aktivitäten usw.) ...
Normalerweise kommt er nicht raus, geht nicht vorbei, sucht nur nach mir und sieht mich immer, wenn ich in Sicht bin (auch in der Ferne, zwischen den Bäumen) ...
Er wird sich nie auf seine Gesellschaft oder irgendetwas konzentrieren, aber er wartet immer und wenn ich an ihm vorbeigehe, wird er mich sofort sehen ...!

Er ignoriert völlig die sozialen Signale, dass jemand sein Interesse absolut nicht will, seine Bedürfnisse befriedigt! Sehr schnell verursacht sein Verhalten, starren, Blindheit, Sensibilisierung, verursacht Ekel, Ekel, und ist gut auf Kosten von jemandem, amüsiert sich, einschließlich laut krächzen über die Auswirkungen seiner Aktivitäten ...

Und ich bin kein Bild zum Anschauen, keine Figur zum Anschauen, ich erscheine nicht im Zirkus, im Theater, kaufte und kaufte irgendein Spielzeug, mietete eine Hure, kaufte einen Sklaven, er Direktor des Gefängnisses und ich bin ein Gefangener usw. usw. !!!

Ist es eine geistig normale, geistig gesunde, intelligente, kulturelle, sensible, ethische Person, die das tut, oder sogar die entgegengesetzten Eigenschaften, Zustände, Niveaus, Typen, Geistestypen, Psychen ...
Nun, er sitzt den ganzen Tag im Resort und ist interessiert, schaut in die Augen, verbringt die Zeit auf diese Weise, der Mitarbeiter des Resorts, wie er arbeitet, auch trotz der Tatsache, dass dieser Mann es absolut nicht will und es von Anfang an völlig SICHTBAR ist, KLAR, dies manifestiert sich darin, dass man sich zu dieser Person zurückzieht, das Auge von der Seite schließt, das Gesicht mit der Spitze des Hutes bedeckt und es vermeidet ...

Wer hat einen Grund, anderen Menschen einen Fremden zu zeigen, über einen Fremden zu sprechen, den Anblick laut zu genießen, wenn er absolut nichts Besonderes, Interessantes tut (z. B. eine Grube gräbt, Laub harkt, fegt usw.) ...!
Wer böswillig, einschließlich in diesem Ton seinen Dreck, Bosheit, Bosheit und andere seine Eigenschaften (...), einen Fremden stammelt (einschließlich solcher Motive, wenn er nachts bei der Arbeit schläft), weil er seine Bedürfnisse nicht befriedigen will ...!
Wer nutzt Wissen negativ gegen einen Mann, der ihn nicht verletzt hat ...!

Was für ein Mann ist eine solche Situation offen amüsant, der sie lautstark genießt, gackert, einen Mann als Spielzeug behandelt und sein Benehmen als Spaß betrachtet und seine anti-menschlichen, abnormalen, kranken Bedürfnisse befriedigt ...
Wer beschwert sich bei anderen Personen, weil der Gegenstand seines Interesses nicht seinen Erwartungen entspricht ...
Und warum sollte man sich für jemanden interessieren, wenn dieser nicht den Erwartungen entspricht?
Wer sieht das Interesse daran, den Verstand eines Menschen zu vergiften, den Verstand eines Menschen zu schädigen, die Gesundheit eines Menschen zu zerstören, den Feind zu hassen und diese Konsequenz zu tragen, auch in Form dieser Werbung?

Wer ein schlechtes Beispiel nimmt und setzt, demoralisiert, verzerrt, degeneriert ... !!!
Wer befasst sich mit Beschädigung, Zerstörung, Eintauchen ... !!!
Wer für sich handelt, dem Opfer, anderen Schaden zufügt - das heißt, jeder, einschließlich einer solchen Person, verliert ... !!!
Wer versteht nicht elementare Angelegenheiten ...!
Wer akzeptiert nicht die offensichtlichen Tatsachen ...!
Wer ist unsensibel, unethisch, unhöflich, böswillig, rücksichtslos ...!
Wer nicht will, kann keinen Mann verlassen, der ihm nie etwas angetan hat. in frieden ...!
Er kann auch tagelang Alkohol und Nikotin vergiften ...!
Hier sind sein Typ, Typ, Zustand, mentale und mentale Ebene ...
Hier ist sein Beitrag zur Gesellschaft ... !!!
Hier ist ein abnormaler, geistig zurückgebliebener, kranker, geistig behinderter, idiotischer, psychopathischer Mensch, also der richtige Kandidat, um seinen Zustand an andere Menschen weiterzugeben, sich mit seinem Geist zu synchronisieren, sich mit seinem Geist, der Psyche anderer Menschen auszurichten und so seinen Zustand auf mich zu übertragen , und dies ist der richtige Kandidat, um mich zu fragen, d. h. nach einem Einzelgänger, einer ethischen, sensiblen Person, einem ernsthaft sensiblen, zerstörten und geistig weiter zerstörten, intellektuellen Rationalisten, Herausgeber des Online-Magazins (die Internet-Version existiert seit 2003. Millionen mehrere hunderttausend Einträge ), Konstruktivist ... !!!

Und solche Individuen und vieles, viel Schlimmeres und beide Geschlechter, beunruhigt, aufdringlich, geistig unterentwickelt, abnormal, depressiv, verrückt, behindert, geistig krank, schwächend, psychopathisch, körperlich abstoßend, Alkoholiker, Homosexuelle, Unerfahrene, Maskarone, Skanterapien, Schurken , Verzögerungen, alte Stecker, babsteels, sie interessieren sich für mich immer überall und mein ganzes Leben ... !!!

Und mein ganzes Leben ist inkl. Warten, bis diese Mitarbeiter aufhören zu arbeiten, wo ich bin, oder Entlassung wegen Arbeit und Suche nach einem anderen, Warten, bis sie (mehrmals) an einen anderen Ort ziehen ... !!!
Und jetzt warte ich auf diesen ekelhaften, geistig und seelisch entarteten Mann, alten Mann, Alkoholiker, um endlich zu gehen ...!

[Aktualisierung: 2019]
[Mit wem auch immer Sie aufhören, Sie werden so.
Über das Synchronisieren von Köpfen, das Stimmen von Köpfen; Übertragen von Zustand, Ebene, Typ, Art des Geistes, Psyche; lehren, imitieren, verbreiten. - ed.]
"NEWSWEEK" Nr. 18 vom 07.05.2006
FÜHLST DU, WAS ICH FÜHLE?
Ein wesentlicher Teil unseres Gehirns befasst sich mit dem, was andere Menschen im Kopf haben. Dank Spiegelneuronen empfangen und fühlen wir die Emotionen anderer Menschen.
[Alles wirkt sich unter anderem aus auf die Einbildungskraft und ruft so mentale Projektionen hervor, einschließlich der unbewussten Analyse durch den Verstand, die von der Psyche erfahren wird.
Augenausdruck, Gesichtsausdruck, sogenannte Körpersprache, Aussehen, Typ, Typ, Zustand, Körperalter, Schweiß, Geruch, Ausstrahlung, Bestätigung, Intonation, Lautstärke, Art und Weise, Inhalt der Aussprache, andere Botschaft, einschließlich Töne, Geräusche, Berührung, Verhalten, Verhalten, Aktivitäten Menschen, z. B. Nikotinismus, Drogenabhängigkeit, Alkoholismus, marginale Arten von Sex, Perversion, Religiosität (Wahnsinn), Depression, geistige Anomalie, geistige Behinderung, Dummheit, Idiotie, Geisteskrankheit, Psychopathie, Tics, Gewohnheiten, einschließlich Grimassen (Kaugummi), pety, der Geruch von Nikotingift, Flaschen, der Geruch von Alkohol, Spritzen, religiöse Symbole - sie sind eine Informationsquelle über das Verhalten, Verhalten eines Menschen, Aktivität, Zustand, geistige, geistige, körperliche Ebene. Und das ist nicht nur eine Privatsache, denn diese Menschen sind Teil der Gesellschaft und beeinflussen so, geben ihren Zustand an andere weiter, die sie kopiert haben! - ed.]
Empathie, d. H. Empfangen und Mitgefühl für die Gefühle anderer Menschen, hat nichts mit paranormalen Fähigkeiten zu tun. Es ist eine Fähigkeit, die wir alle besaßen, aber nicht alle von uns nutzen sie gleichermaßen. Für die Tatsache, dass wir den Stress eines Kollegen übernehmen, der eine Skizze mit dem Chef hatte, oder dass wir, wenn wir eine Spinne auf den Händen einer anderen Person sehen, uns selbst angewidert fühlen, spiegeln wir Neuronen wider. (...)
Spiegelneuronen wurden auch im menschlichen Gehirn entdeckt, genauer gesagt in ihrem gesamten Netzwerk. Die Wissenschaftler waren jedoch überrascht, als sich herausstellte, dass sie nicht nur Bewegung, sondern auch Absichten und Emotionen erkennen.
Dr. Marco Iacoboni von der Universität Los Angeles, Autor vieler Studien zu Spiegelneuronen, erklärt: - Wenn Sie sehen, wie ich den Ball wirf, simuliert Ihr Gehirn diese Aktion. Wenn ich nach vorne greife, als ob ich den Ball werfen möchte, hast du eine Kopie in meinem Gehirn von dem, was ich tun möchte, d. H. Du wirst meine Absichten spüren. Und wenn ich gestresst bin, simuliert Ihr Gehirn meinen Stress. Sie wissen genau, wie er sich fühlt, weil Sie sich genauso fühlen. Empathie schaltet sich automatisch ein. [Einschließlich meiner eigenen ähnlichen Erfahrungen. Und in Abwesenheit von ihnen kommt es zu Simulation, Nachahmung, entsprechenden Symptomen. - ed.]

(...) Wir wissen jedoch bereits, dass es möglich ist, Gefühle wie Einschüchterung, Stolz, Ekel, Schuld oder Ablehnung durch die Spiegelneuronen in dem Teil des Gehirns, der Insel genannt wird, zu identifizieren und von uns zu empfangen.
(...) Empathie dient nicht nur dazu, die Welt zu kontaktieren, sondern auch die Welt zu lernen. - Das Spiegelneuronsystem ist für die individuelle Entwicklung verantwortlich und funktioniert fast seit der Geburt. Dank dessen können Kinder ihre Erziehungsberechtigten von den ersten Augenblicken an nachahmen - sagt Dr. Andrew Meltzoff von der University of Washington. Ungefähr in der achten Woche können sie das Bild so verarbeiten, dass sie die Gefühle auf den Gesichtern ihres Vormunds lesen können. - In der frühen Kindheit sind mitfühlende Vormundschaftsgefühle eine der wichtigsten Möglichkeiten, um mit der Welt in Kontakt zu bleiben - sagt prof. Trzebińska. - Dank des Mitgefühls mit der Mutter hat das Kind bereits sein emotionales Leben, das für die Bildung der Psyche notwendig ist.

[Wenn wir mit jemandem zusammen sind, übernehmen wir einige der Komponenten seiner Persönlichkeit. Das Ausmaß dieser Auswirkungen hängt von vielen Faktoren ab, einschließlich vom Alter unserer Person, der Charakterstärke, der Art und Weise, den Umständen des Einflusses. Und leider haben wir alle Spuren, wir spüren die Auswirkungen, wir leiden unter dem Einfluss von Psychopathen, Idioten; Kanalia (z. B. mimisch, einschließlich visuell, verbal, einschließlich Inhalt, Intonation, in Bezug auf Form, Kommunikationsstil, Kommunikation (Ausdruck, Bestätigung), Verhalten, Verhalten). Und diese Wirkungen, direkt, indirekt, einschließlich der Weitergabe der Wirkungen ihrer Handlungen, werden verbreitet, d. H. Wir geben sie an andere Menschen weiter. Aus diesem Grund ist es unter anderem sehr wichtig, dass die richtigen Leute für die Kinder sorgen. - ed.]
(...) Empathie ist einer der Wegweiser, der hilft, das Leben der Menschen zu orientieren, die Handlungen anderer vorherzusagen und ihre Absichten zu lesen. Eine Person, der diese Fähigkeit entzogen ist, verhält sich wie ein emotionaler Invalide und stößt wiederholt auf Schwierigkeiten in den sozialen Beziehungen. (...)
Es geht also darum, Empathie nur dann einzusetzen, wenn sie eine Hilfe sein kann, kein Hindernis im Leben.
Jolanta Chyłkiewicz

Zu dieser Person
Wo mit dieser Schnauze, diesen abnormalen kranken Augen, dem Verstand, der Psyche für die Menschen ... !!!
Schließlich nimm die idiotische und störrische, störrische Person an, dass ich niemals deine befriedigende Person sein werde (Gefährte, Spielzeug, Hure, halber Sklave usw. usw.) !!!
Es gibt Milliarden von Menschen auf der Welt, so dass Sie beispielsweise eine persönliche Anzeige aufgeben und jemanden treffen können, der Ihnen hilft, Ihre Bedürfnisse zu erfüllen (möglicherweise gegen eine Gebühr). Sie können das richtige Spielzeug kaufen, eine Hure mieten und einen Sklaven kaufen, der Ihren Bedürfnissen entspricht.

Aber es ist am besten, darüber nachzudenken, dein Verhalten, deine Aktivitäten zu analysieren, dich zu behandeln und bei anderen Menschen keine mentalen, mentalen, gesundheitlichen oder lebensbedrohlichen Probleme zu verursachen.
Und lass mich, meinen Verstand, meine Psyche, meine Gesundheit, mein Potenzial und andere Menschen ein für allemal abstoßendes Individuum, bleib von uns fern !!!
Ansonsten werde ich weitere abschreckende und abwehrende Maßnahmen ergreifen, bis ich eine positive Wirkung erreiche !!!

Also geh ein für alle Mal von mir weg, das heißt, dass du mich nicht anstarrst, mit mir redest, über mich redest, mich jemandem zeigst usw. usw. !!!
PS
Ab Mitte August 2019 hat sich sein Verhalten sehr stark verbessert, da ich es mit einer Kamera aufgenommen habe ...

Normale, intelligente, nützliche, wertvolle Menschen lenken die Aufmerksamkeit mit wertvollen Eigenschaften, positiven Attributen, konstruktiven Handlungen, solchen Eingaben und geben ein positives Beispiel!

Warum Sie sich nicht schlecht benehmen dürfen, handeln, handeln: weil Sie dementsprechend nicht allein zu Hause sind, weil Sie dazu beitragen, sich zu konzentrieren, sich auf das zu konzentrieren, was P. tut (z. B. auf ausgegebene, verursachte Geräusche) Geräusche, verbal, imitierend, einschließlich visuell, zum Beispiel aufgrund von Belästigung von P., Nikotin, Alkohol, Drogen, Radio, Fernsehen, pro-religiöser, propartischer Entartung), auf P. aufmerksam, was zum Nachdenken führt und sich darum kümmert anstelle von anderen wichtigen Dingen, die dazu führen, dass die Gedanken dieses Opfers mit den Trotteln synchronisiert werden,


Psychopathen, abnormale, kranke, anti-menschliche, anti-soziale Individuen, weil es P. zwingt, die negativen Auswirkungen seines Verhaltens, Verhaltens und Handelns anderer zu tragen, weil er einen Präzedenzfall schafft, andere demoralisiert, verzerrt, lehrt und somit zu dieser Verbreitung beiträgt, weil es P. zu Verteidigung, Diskussion, Diskussion, Streit, Kämpfen provoziert, weil. P. veranlasst polizeiliches Eingreifen, involviert Staatsanwälte, Gerichte, weil P. irritiert, betont, nervt, pisst, weil er zur Sensibilisierung beiträgt; Krankheit; Genschaden; Potenziale senken, weil Sie zu Leiden, Unglück und Tragödien beitragen; weil es Probleme, Schäden und Verluste verursacht; denn P. sinkt !!!

Das Erklären, Aufklären von Texten, Verboten usw. bereitet sich auf Psychopathen, Idioten und deren demoralisierte, verzerrte Opfer vor, sodass andere Menschen sich verlassen können, wenn alles andere versagt (normale, intelligente Menschen müssen sich nicht mit ihnen vertraut machen, um vernünftig zu handeln , also normalerweise ethisch, also sozial und daher verantwortungsbewusst)!

Wenn Sie in einer Gesellschaft leben, sich an einem öffentlichen Ort befinden, in der Nähe anderer Menschen sind, müssen Sie die geltenden Normen und Gesetze einhalten und ein positives Beispiel setzen, um Probleme zu vermeiden, zu gewinnen und nicht zu verlieren.

Positives Verhalten, Verhalten, Handlungen bringen dank dieser Nachahmung, des Lernens, der Verbreitung, des Erzielens der Wirkung einer positiven Lawine positive und negative Wirkungen bringen negative Wirkungen und Konsequenzen mit sich, so dass Sie sich oder andere in keiner Weise verletzen dürfen, denn dann erzielen Sie die Wirkung negative Lawine!
Lassen Sie uns unter anderem auf uns selbst aufpassen für andere sorgen (...).
Intelligente, normale, weise, vernünftige, sensible, ethische Menschen sind in der Lage, die Auswirkungen von Verhalten vorherzusagen. Sie ziehen vernünftige, konstruktive und gut durchdachte Schlussfolgerungen, und wenn sie etwas tun, ist es, positive und nicht negative Effekte zu erzielen.

"Es ist meine Sache, wenn ich es vergifte!" Wäre es nicht für Sie, einschließlich gesundheitspsychoökonomische Bedeutung, die wie Sie, giftig, demoralisierend, schräg, indirekt, direkt, am nächsten lehrend (immerhin hat dich jemand einfach so in deinen Zustand gebracht ...), "andere"; Gesellschaft wird krank sein, dumm, abnormal, indirekt, direkt schlecht ...
DENKEN SIE AN IHRE AUSWIRKUNGEN, DEN BEITRAG ZUR UMWELT, DER WELT. GENE; POTENTIAL; REALITY. RÜCKGESPRÄCH ERINNERN.

Heute kümmert es Sie nicht, dass Sie jemanden verletzen (Sie missachten, zeigen Gleichgültigkeit, Unempfindlichkeit, Verachtung, Sie lenken Myopie, Ihr Egoismus, Sie sind destruktiv hartnäckig, rücksichtslos; Sie beschädigen, einschließlich der unbewussten Menschen, den Geist, verziehen den Geist, demoralisieren Ihr asoziales Verhalten; Sie bauen ab, degenerieren, schädigen Gene; senken Ihr Potenzial, lehren solches Verhalten, verbreiten eine solche Behandlung des Wohlbefindens, der Gesundheit, des Intellekts, des gemeinsamen Interesses, des Guten; Sie programmieren unbewusst, bewusst, bewusst Ihren Verstand anderen zur Zerstörung), Sie schaden (Sie tragen zu Problemen, Schäden, Verlusten bei); Sie fallen in »morgen Jemand kümmert sich nicht darum, dass es Ihnen schadet. niemand oder irgendetwas, um das man sich sorgen muss ...

Dank dem, was Sie tun, kann die Welt schlechter oder besser sein (es ist eine Investition). Sie können also verlieren oder gewinnen.

"Das ist das Schicksal. Das sind die Leute. "
Der totale Fehler bei der Beurteilung von Menschen ist, dass sie nicht zu unterscheiden sind, dass sie alle verallgemeinern, ablenken oder dass sie "niemand" sind.

Eines der Probleme der Menschheit - in der gegenwärtigen, abnormalen Welt, die auch zu Schäden an der Psyche, Verzerrung, geistiger Beeinträchtigung und Demoralisierung führt - ist das Fehlen einer genauen, korrekten Beurteilung von Motiven, Wirkungen, Identifizierung von Individuen ...

Ein weiteres Problem ist die mangelnde Fähigkeit zu objektivem Selbstwertgefühl (z. B. denken die meisten Psychopathen, sie seien normal, weise, gut, tun das Richtige, und andere sind abnormal, dumm, schlecht ...).

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn wrz 09, 2019 5:39 pm

09.2019 r.
Proszę Państwa
Drugie pismo w sprawie absolutnie niechcianego, negatywnego zainteresowania się, agresji psychicznej ze strony poniżej przedstawionego osobnika

Do tego osobnika

Jeśli nie chcesz, nie potrafisz kierować, wykazywać, opierać się na kulturze, wrażliwości, empatii, pozytywnych wartościach, to może zaczniesz normalnie się zachowywać, postępować, działać, żyć w społeczeństwie ze strachu…
Otóż, jeśli nie zostawisz mnie absolutnie całkowicie pod każdym względem oficjalnie i nieoficjalnie w spokoju, czyli ZERO mówienia do mnie, o mnie, jakichkolwiek, jawnie, niejawnie, złośliwości, interesowania się mną, czyli jakiegokolwiek, w jakimkolwiek stopniu krzywdzenia mnie, tak jak ja ciebie zawsze zostawiałem w całkowitym spokoju, to prześlę opis sytuacji, twoje zdjęcia, filmy z twoim udziałem polskim i niemieckim redakcjom pism drukowanych, internetowych, telewizyjnym, radiowym, zamieszczę na polskich i niemieckich forach internetowych i podejmę inne działania!
Nazywa się Ralf. Jest Niemcem. Mieszka w Poczdamie.
PS
Widzisz, teraz ty także, wzajemnie, nie chcesz, bym to ja ciebie pokazywał, opisywał, się tobą interesował, chcesz, bym zostawił cię w spokoju… A to przecież zależy tylko i wyłącznie od ciebie… I, w przeciwieństwie do ciebie, jest to tylko obrona, prawda i nie sprawia mi to przyjemności, a wręcz przeciwnie!
No i jak ci się podoba taki obrót sprawy…

Sehr geehrte Damen und Herren
Zweiter Brief bezüglich absolut unerwünschter, negativer Interessen, psychologischer Aggressionen aus dem unten dargestellten Thema

Zu dieser Person

Wenn du nicht willst, kannst du es nicht schaffen, demonstrieren, dich auf Kultur, Sensibilität, Empathie und positive Werte verlassen, vielleicht kannst du anfangen, dich normal zu verhalten, zu handeln, aus Angst in der Gesellschaft zu leben ...
Nun, wenn Sie mich nicht in jeder Hinsicht absolut offiziell und inoffiziell in Ruhe lassen, d. H. ZERO, wenn Sie mit mir über mich sprechen, offen, implizit, böswillig, an mir interessiert oder mir in irgendeiner Weise schaden, wie ich es tue Ich habe Sie immer in völliger Ruhe gelassen, ich werde eine Beschreibung der Situation, Ihre Fotos, Filme mit Ihrer Teilnahme an polnische und deutsche Redakteure von Print-, Internet-, Fernseh- und Radiomagazinen senden, ich werde in polnischen und deutschen Internetforen posten und andere Maßnahmen ergreifen!
Er heißt Ralf. Er ist deutsch Er wohnt in Potsdam
PS
Du siehst, jetzt willst du auch nicht, dass ich dich zeige, dich beschreibe, dich interessiere, dass ich dich in Ruhe lasse ... Und es hängt nur von dir ab ... Und im Gegensatz zu dir ist es nur Verteidigung, Wahrheit und ich genieße es nicht, im Gegenteil!
Und wie gefällt Ihnen diese Wendung der Ereignisse ...

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pt gru 27, 2019 5:16 pm

Prowadziłam telegry. Wiem, jak telewizja kłamie!
https://www.youtube.com/watch?v=4EK3WFyxY3Q | 12 mar 2013
[Przypomina mi to mój udział w programie TVN: „Mam pomysł”. Wystąpiłem tam z swoimi wynalazkami. Otóż w czasie mojego występu siedziało za mną i z boku 2-ch pojebów i cały czas idiotycznie, złośliwie komentowali mój występ i ze mnie szyderczo ryli… A ja w tym czasie stałem przed kamerami, jurorami z świadomością, że mój występ obejrzą miliony widzów, w tym znajomi, rodzina…
A przy okazji.
Kilka lat temu, mój występ w tym programie, w pełnym ludzi autobusie komentowało przez kilkanaście minut 2-ch znajomych, nikotynowo-alkoholowych degeneratów (co najmniej jeden, z oczywistych powodów..., już od kilku lat nie żyje. Drugi, jeśli jeszcze żyje, to pobiera rentę...). Wyśmiali, wyszydzili mnie emocjonalnie do suchej nitki...
Niby mam tam jakieś wynalazki i coś tam jeszcze, a potrafię tyle wypić i wypalić, co oni/... Mam rentę?... Siedziałem w więzieniu?... - red.]

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn sty 06, 2020 11:24 am

Warszawa 09.11.2013 r., ok. godz. 20.00
RZECZYWISTA OFIARA SYSTEMU, I „OFIARY” NA WŁASNE ŻYCZENIE
Od kilku dni w pustostanie, w którym mieszkam od 2003 roku zamieszkało, po przecięciu kłódki od kraty przy drzwiach wejściowych od sklepiku, przez który jest przejście, kilku tzw. bezdomnych. Oczywiście robię co mogę, by się ich jak najszybciej pozbyć, w tym wręczyłem im adresy kilkudziesięciu innych pustostanów, i doskonale wiem jak to się skończy – nikt nie zyska, za to wszyscy, w tym oni, stracą.... Ale nie, oni NIE WYPROWADZĄ SIĘ póki nie uczynią jak największych szkód, krzywd, w tym mi; nim nie będą ich mieli dość absolutnie wszyscy (...); póki pracownicy administracji nie uczynią i z tego, kilkudziesiątego w okolicy..., pustostanu (jednego z ostatnich) niezdolnym do zamieszkania (...) – co zostanie odebrane przez opisanych osobników, jako prześladowanie przez system – przecież oni „nic nie robią”, więc o co chodzi??!! Dzięki czemu normalni bezdomni, będą mogli zamieszkać i na to zapracować w tzw. noclegowniach*, przytułkach*, bądź na dworcach, pod mostami...

Kolejny dzień w pustostanie i na przylegającym odcinku ulicy czuć gryzący w gardło dym! A to bezdomni palą, aż płomienie są widoczne przez okna na 4-tym piętrze przyległej części budynku w kształcie litery U, izolacje od kradzionych kabli elektrycznych, które wycinają w msh publicznych, prywatnych i zajmują się inną dewastacją publicznego, prywatnego mienia, w tym kradzieżą okryw studzienek kanalizacyjnych, wyrywaniem elementów budek telefonicznych, wind, rynien, metalowych elementów poszycia dachu, itp., itd..., by następnie przeznaczyć to na truciznę nikotynową, alkoholową... Więc tysiące ludzi wdycha chorobotwórczą, w tym rakotwórczą truciznę...! A następnie opłaca z podatków straż miejską, policję, karetki medyczne, placówki pogotowia, szpitale, które zwożą, leczą wandali, złodziei, trucicieli, degeneratów, ZUS, który wypłaca im renty z powodu uniemożliwiających wykonywanie pracy zniszczeń w organizmie, administrację budynków, która naprawia skutki wandalizmu, zabezpiecza budynki... Do tego trzeba dodać skutki wypróżniania się, by owady, gryzonie miały co roznosić po okolicy...!
Ponieważ nie byli wstanie wytrzymać tego smrodu, więc przeciekli także kłódkę od tej części pustostanu, w której ja mieszkam, i „sobie” zamieszkali ze mną...!
Ktoś z sąsiadów naprzeciwko nie mógł wytrzymać tego smrodu (który jest nieznośny także w piwnicy, w której mieszkam), więc zadzwonił na policję, która interweniowała właśnie w podanym dniu i o podanej godzinie.

*Gdzie ma mse psychofizyczny horror, z powodu pobieranych szantażem bądź siłą haraczy, pobić, konieczności słuchania włączonych odbiorników radiowych, telewizyjnych, gwizdaczy, muczących, czykających, pstrykających, stukających, człapiących, szurających, wzdychaczy, stękaczy, mlaskaczy, kaszlaczy, w tym prychających, chrapaczy, mamrotaczy, bełkotaczy, powtarzaczy, wystawiania się na spozieraczy, napastowaczy wzrokiem, przebywania z niedorozwojami, debilami, psychopatami, nikotynowcami, alkoholikami, narkomanami, złodziejami, żebrakami, śmierdzielami, wszarzami, itp., itd...

Wyjściem z sytuacji jest m.in., jak już wcześniej postulowałem, wprowadzenie legalnego uśmiercania m.in. z powodów ekologiczno-ekonomiczno-zdrowotno-społecznych, po przeprowadzeniu odpowiedniej procedury.

EUTANAZJA, EUGENIKA
http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopic.php?t=217


Co do mnie.
Nie wiem jak to się skończy dla mnie – jest zima, innych pustostanów nadających się pod względem technicznym do zamieszkania już prawie nie ma (a co dopiero bez żuli, meneli, złodziei, narkomanów, nikotynowców itp., itd. – z którymi nie byłbym wstanie wytrzymać nawet jeden dzień! Do tego trzeba wziąć pod uwagę także to, że mam sprzęt i jestem redaktorem...), i wszystkich ubywa, gdyż są wyburzane. Chętnych, w tym dewastatorów, miejscowych i przyjezdnych do zamieszkania w nich przybywa...

Sprawę rozwiązałoby wsparcie finansowe, lecz niestety od 2000 roku wynosi ono 100 (sto) zł...

WPŁATY I WYDATKI
http://www.wolnyswiat.pl/21.html

Do tego mam, od pchania wózka (100-140 kg) i dźwigania od kilkunastu lat skrzynek z owocami i warzywami (gdyż zajmuję się ich obwoźną sprzedażą), zniszczone kolana i kręgosłup.

Jakimś częściowym rozwiązaniem byłoby zapewnienie mi lokum w jakimś naprawdę całkowicie cichym msu.

PS

„ANGORA: ANGORKA” nr 36, 03.09.2006 r.: ILE KOSZTUJE PIJAK (...) WHO oblicza, że budżet państwa [z powodu osób pijanych] traci na leczenie, usuwanie skutków wypadków drogowych, wymiar sprawiedliwości, służbę zdrowia czy spadek wydajności pracy mniej więcej 2 do 3 proc. PKB. W Polsce wyniosło to np. w roku 2005 od 20 do 30 mld złotych.

http://www.o2.pl / http://www.sfora.pl | Poniedziałek 17.10.2011, 22:54
TYLE KAŻDY DOPŁACA DO PICIA INNYCH
Koszt społeczny konsumpcji alkoholu.

Wydatki na leczenie alkoholików, ich rodzin i ofiar wypadków - spowodowanych przez pijanych - składają się na ponad 220 mld dolarów rocznie. Oznacza to, że do każdego wypitego w USA drinka przeciętny Amerykanin dopłaca 2 dolary - donosi winnipegfreepress.com.
Dla porównania, palenie obciąża budżet kraju na poziomie 160 mld dolarów rocznie. Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób, CDC obliczyło to na podstawie najnowszych danych określających całkowity koszt społeczny picia alkoholu. To pierwsze takie badanie od 12 lat.
Brano pod uwagę spadek wydajności w pracy, zniszczenia spowodowane wypadkami drogowymi, leczenie marskości wątroby i koszt przestępstw dokonanych pod wpływem alkoholu - wylicza portal.
80 proc. kosztów ponoszą władze lokalne, resztę rodziny alkoholików, oni sami i ich ubezpieczyciele i ofiary. Raport CDC znalazł się w piśmie „American Journal of Preventive Medicine”. | JS


Wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia wyniosły w 2005 r. prawie 37 mld zł („WPROST” podaje, że razem z prywatnymi wydatki wyniosły 65-70 mld zł), a w 2009 r. około 56-60 mld (+ prywatne).
Czwartek 13.10.2011 | TYLE MILIARDÓW WYDAJĄ POLACY NA LECZENIE W tym roku na zdrowie Polacy wydadzą 100 mld złotych. 33 mld złotych - pochodzić będzie wprost z naszych kieszeni - informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

[Analogicznie ma się sytuacja z innymi produktami fabrykantów... – red.]

http://www.o2.pl / http://www.sfora.biz | 07.11.2013 r.
Aż tyle kosztuje nas ZUS. Na to idą nasze składki
Aż 4,267 mld zł wydamy w przyszłym roku na utrzymanie ZUS. To o 80 mln zł więcej niż w tym roku. Na co są w takim razie przeznaczane pieniądze z naszych składek?

W czasach, kiedy brakuje na wypłaty świadczeń, ZUS postanowił wzmocnić swój wizerunek na rynku. Dlatego też wydał ponad 300 tys. zł na reklamy w programie „Lato z Radiem” oraz w telewizyjnym serialu „Ojciec Mateusz”.
Połowa pieniędzy, które ZUS wydaje na swoje utrzymanie idzie na pensje dla urzędników. Ogromna kwota przeznaczana jest także na remonty, oprogramowanie, łączność i opłaty pocztowe. To ok. 950 mln zł rocznie. Można się spodziewać, że koszta utrzymania Zakładu Ubezpieczeń jeszcze wzrosną, gdyż ubezpieczyciel planuje zatrudnić aż 1800 nowych urzędników.
Autor: MM
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomos ... s;kosztu...


ITP., ITD...


Godz. 22.53
Interweniuje straż pożarna, bo wybuchł ogromny pożar!

„FAKT” 09.06.2006 r.
POLAK SPALIŁ PÓŁ BROOKLYNU
NOWY JORK. Imigrant z Polski jest sprawcą największego od zamachu na WTC pożaru w tym mieście!
Wczoraj Leszka K. (59 l.) aresztowała policja.
Mieszkający w USA od 15 lat bezdomny, uzależniony od alkoholu Leszek K. utrzymywał się ostatnio z żebraniny i ze sprzedaży miedzianego złomu. Pieniądze wydawał na wódkę. Złom uzyskiwał wytapiając kable. Feralnej nocy, 2 maja tego roku podpalił w pustym magazynie w dzielnicy Brooklyn osiem starych opon od ciężarówek, bo chciał szybciej spalić izolację na dużej ilości kabli. Ale ogień wymknął się spod kontroli. Błyskawicznie objął wiele budynków, 400 strażaków przez 36 godzin walczyło z pożarem. Doszczętnie spłonęły nabrzeżne magazyn.
PS
[Niektórzy bezdomni (w Polsce, za granicą) po prostu kradną, m.in. kable, dewastując pomieszczenia w msh prywatnych, użyteczności publicznej, co wiąże się z ogromnymi stratami finansowymi i kosztami napraw, remontów, a następnie je opalają trując przy okazji ludzi, by następnie, po sprzedaży metalu, pieniądze przeznaczyć na truciznę alkoholową, nikotynową, a później są odwożeni do izb wytrzeźwień, szpitali i leczeni z powodu zatruć, chorób, wypadków - za kolejne ogromne pieniądze - by móc dalej dewastować, truć się i chorować kosztem pożytecznej części społeczeństwa, z której znaczna część żyje w ubóstwie i z przyczyn ekonomicznych traci zdrowie, degeneruje się. – red.]


Godz. 00.38
A co słychać u sprawców pożaru? A, dziękuję - szcza, sra im się na klatce schodowej (mimo, że jest u nich czynna ubikacja) i śpi dobrze...
W trakcie interwencji straży pożarnej policja ponownie poszła do sprawców pożaru. I tym razem także nic im nie zrobiła... Więc jaką mają motywację i inni im podobni, by nie kontynuować swojego postępowania...
Poszedłem zobaczyć co robią i ja - albo śpią, albo udają że śpią... A gdy wróciłem do siebie, to poczułem silny smród ludzkiego kału – okazuje się, że obydwoma butami pokaźnie wdepnąłem w ludzkie odchody...
Teraz jedzie na całej klatce i w piwnicy nie tylko fetorem ich niemytych ciał, ale także moczem i kałem…
Za parę godzin wstaną i... do roboty (...)(a może się wezmą za coś „poważniejszego” – przecież są bezkarni (policja wobec nich wymięka) wszak świat jest wobec nich „bezsilny”/należy do nich...))!


Czy tacy osobnicy:
- czymkolwiek się przejmują...!
- kimkolwiek, w tym własnym zdrowiem, warunkami mieszkania, innymi bezdomnymi, członkami społeczeństwa, przejmują...!
- wnoszą jakikolwiek pozytywny wkład...!
- czy z powodu demoralizacji, wypaczenia; wynaturzenia mogą wnieść coś pozytywnego do społeczeństwa…!
- czy z zniszczonymi organizmami, upośledzonymi psychikami, niedorozwiniętymi umysłami mają pozytywny potencjał...!

Za to wciągają, bezpośrednio, pośrednio, w dewastowanie, kradzieże, degenerację; szkodzą, niszczą; współpogrążają! A społeczeństwo jeszcze ich za to nagradza kosztem osób z pozytywnym potencjałem, wkładem...!


pożar pustostan* straż gasiła
https://www.google.pl/search?q=po%C5%BC ... 4AS_yYHwAg


W Polsce było zarejestrowanych w 2005 r. jako renciści i emeryci, 7,2 mln osób (rencistów w 2007 r. było prawie 3 mln)!
W 2008 roku wypłaty dla rencistów i emerytów (ok. 80% sumy) przekroczyły sumę 100 mld zł.

Obrazek


16.11.2013 r.
CO SIĘ DZIEJE W PUSTOSTANIE (ciąg dalszy)...
Degeneraci dewastatorzy angażują „miasto”, a „miasto” „inwestuje” w degeneratów dewastatorów...

Przez całe dnie pracuję, więc nie wiem. Ale już czuć fetor ich gówien w sąsiedniej klatce, a przecież jest tam czynnych kilka ubikacji (no, ale to za daleko. W dodatku są tak pijani, że już kilka minut zajmuje im przewracanie się, spadanie, by wreszcie dotrzeć na pierwsze piętro)...
W pomieszczeniu przy bramie wejściowej na posesję nocował kolejny lokator...
Wczoraj wieczorem znów coś palili, z tym że we frontowej części i na pierwszym piętrze (gdzie przeniosłem ich rzeczy po zamontowaniu dodatkowego zamknięcia na drzwiach od klatki, gdzie ja mieszkam. Więc teraz tam mieszkają), i to tak, że przez uchylone drzwi balkonowe dym leciał jak z komina... Oprócz tego strasznie hałasowali (pewnie niszczą pustostan na opał. Np. m.in. wyrywają deski z podług, jak już ktoś to zrobił na wyższym piętrze...) i jeszcze się b. głośno kłócili! A do całej ściany tamtej części budynku przylega wysoki i długi blok mieszkalny. Więc jak ja wszystko słyszałem, to co dopiero tamci mieszkańcy...
Po południu ktoś wezwał policję i karetkę do leżącego pod bramą degenerata, który został przetransportowany pewnie do szpitala.
Tak więc nie spoczną, póki będzie można jeszcze coś zniszczyć, kogoś wyprowadzić z równowagi, itp., itd. A następnie, gdy wylądują na ulicy, będą złorzeczyć „złym” ludziom, okrutnemu systemowi – bo „za nic” wciąż są „prześladowani”... Po czym zajmą się kolejnym pustostanem, kolejnymi ludźmi...
Na podwórku z kolei umościła sobie „gniazdko” na betonowych płytkach i przykryła się powietrzem o temperaturze 3 st. C pijacka para...


INSTRUKCJA OBSŁUGI DEGENERATA DEWASTATORA
W razie wylęgnięcia się elementa w niepożądanym msu należy przygotować:
- 3 mocne worki 240 l.,
- kilka metrów grubego mocnego sznurka,
- gumową pałkę bądź paralizator,
- gumowane rękawiczki,
- znaleźć nowe lokum dla delikwenta.

Następnie należy włożyć wszystkie 3 worki jeden w drugi, po czym proszę się pokręcić w pobliżu delikwenta, że niby będziecie P. zbierać inne śmieci. Przy tej czynności należy się niby przypadkiem zbliżyć do osobnika, po czym znienacka włożyć go po szyję do worków i owiązać na zewnątrz sznurkiem. Wówczas degenerat z przyzwyczajenia zastosuje klasyczną sztuczkę, a mianowicie się zeszcza i zesra. Lecz poniewczasie spostrzeże, że P. byli na tą sztuczkę przygotowani. Więc zapewne weźmie się za sabotaż – będzie wierzgać, by przedziurawić worek, celem umożliwienia wypłynięcia fekaliom. Lecz P. po to mają pałkę czy paralizator, by sabotażowi zapobiec (w razie potrzeby należy zachować stałe tempo okładania i z odpowiednią siłą pałką pleców, nóg niedoszłego sabotażysty). Następnym etapem ochrony obiektu przed zarzyganiem, zaszczaniem, zasraniem, zamelinowaniem, zaspelunieniem, okradaniem, dewastem, zalewaniem wodą deszczową, spaleniem, zawaleniem jest przetransportowanie menela na inny obiekt, celem umożliwienia przeprowadzenia opisanych czynności następnym osobom...

PS
Nowe lokum, tzn. na początek te worki, może, przynajmniej przez pewien czas, spodobać się degeneratowi (bo to nie trzeba nigdzie odchodzić, by się wypróżnić, jest ciepło, jest ochrona przed deszczem, wiatrem, nikt go nie okradnie), więc proszę podłożyć mu coś pod głowę, by, gdy zawartość worka będzie się wylewać nie zatkała mu dróg oddechowych, a w razie uduszenia się, mogą P. zostać oskarżeni o przyczynienie się do śmierci...!


Zombie Return home Зомби возвращается домой
http://www.youtube.com/watch?v=xqocW9T5a6Q

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn sty 06, 2020 11:53 am

DO BEZMYŚLNYCH DEWASTATORÓW! [Aktualizacja 08.2014 r.]
TEN BUDYNEK BYŁ JUŻ NAWIEDZANY DZIESIĄTKI RAZY – WYRWANE I ZNISZCZONE ZOSTAŁO NIEMAL WSZYSTKO (przewody elektryczne spod tynków, rury wodne, kanalizacyjne, gazowe, rynny, blachy na dachu i wokół kominów, itp.)!
To z powodu takich zdegenerowanych, debilnych, aspołecznych dewastatorów pustostanów bezdomni są z nich wyrzucani na ulicę i chodzą śmierdzący, niewyspani, chorują, a niekiedy zamarzają na śmierć!
To takie „mutanty” generują mnóstwo wydatków i innych problemów związanych z dewastacją (a m.in. z pożarami: dziura w podłodze 1,5 m. na 1 m. na trzecim piętrze...), kradzieżami (m.in. rur kanalizacyjnych, co powoduje wypróżnianie się bezdomnych lokatorów gdzie podanie..., a więc i z tego - sanitarnego - powodu pustostany są zamurowywane...), rynien, parapetów (co powoduje - z powodu deszczów - najpierw odpadnięcie tynku, następnie wypłukanie zaprawy z pomiędzy cegieł, po czym pękanie ścian, wypadanie cegieł co z kolei przyspiesza pękanie itd.?! Powoduje to też podmywanie fundamentów (w starych budynkach są z cegieł) z takim samym skutkiem, blach wokół kominów (w każdej chwili dziesiątki cegieł mogą spaść ludziom na głowę), poszycia dachu (w wyniku czego dach przecieka, a woda porobiła dziury w mieszkaniach przez kilka pięter, belki gniją od wody i dach się zapada)! W efekcie popękały po obu stronach ściany, które trzyma jedynie rozpadający się dach! Tu, obok przebywają (pracują, mieszkają, przechodzą tędy) ludzie. Ten budynek jest przeznaczony do kontrolowanej - po ewakuacji ludzi - rozbiórki. Gdy się niespodziewanie zawali może zginąć, zostać kalekami wiele osób!!), pokryw studzienek kanalizacyjnych (ludzie łamią sobie nogi wpadając do nich!, samochody ulegają wypadkom, więc i pasażerowie doznają obrażeń!), przewodów energetycznych, kabli telekomunikacyjnych, aluminiowych elementów (np. drzwi od budek telefonicznych), części trakcji kolejowych (co powoduje ryzyko katastrof!) i wiele, wiele innych, a tego koszty - pobierane z naszych opłat, podatków - liczone są w dziesiątkach mln. zł!)
PS Zamiast dewastować i powodować m.in. antypatie do bezdomnych i inne problemy możecie P. pilnować samochodów, zbierać/sprzedawać owoce, grzyby warzywa i orzechy, art. przemysłowe, zbierać klamoty, surowce wtórne i sprzedawać je, pracować u kogoś – robić coś pożytecznego zyskując aprobatę. Są też wtedy większe szanse na zamieszkanie w jakimś pustostanie (obecnie, z wiadomych powodów... są zamurowywane, bramy zaspawane).

„FAKT” 09.06.2006 r. POLAK SPALIŁ PÓŁ BROOKLYNU NOWY JORK. Imigrant z Polski jest sprawcą największego od zamachu na WTC pożaru w tym mieście! Wczoraj Leszka K. (59 l.) aresztowała policja. Mieszkający w USA od 15 lat bezdomny, uzależniony od alkoholu Leszek K. utrzymywał się ostatnio z żebraniny i ze sprzedaży miedzianego złomu. Pieniądze wydawał na wódkę. Złom uzyskiwał wytapiając kable. Feralnej nocy, 2 maja tego roku podpalił w pustym magazynie w dzielnicy Brooklyn osiem starych opon od ciężarówek, bo chciał szybciej spalić izolację na dużej ilości kabli. Ale ogień wymknął się spod kontroli. Błyskawicznie objął wiele budynków, 400 strażaków przez 36 godzin walczyło z pożarem. Doszczętnie spłonęły nabrzeżne magazyn.
[Niektórzy bezdomni (w Polsce, za granicą) po prostu kradną, m.in. kable, dewastując pomieszczenia w msh prywatnych, użyteczności publicznej, co wiąże się z ogromnymi stratami finansowymi i kosztami napraw, remontów, a następnie je opalają trując przy okazji ludzi, by następnie, po sprzedaży metalu, pieniądze przeznaczyć na truciznę alkoholową, nikotynową, a później są odwożeni do izb wytrzeźwień, szpitali i leczeni z powodu zatruć, chorób, wypadków - za kolejne ogromne pieniądze - by móc dalej dewastować, truć się i chorować kosztem pożytecznej części społeczeństwa, z której znaczna część żyje w ubóstwie i z przyczyn ekonomicznych traci zdrowie, degeneruje się. – red.]

„ANGORA: ANGORKA” nr 36, 03.09.2006 r.
ILE KOSZTUJE PIJAK (...) WHO oblicza, że budżet państwa [z powodu osób pijanych] traci na leczenie, usuwanie skutków wypadków drogowych, wymiar sprawiedliwości, służbę zdrowia czy spadek wydajności pracy mniej więcej 2 do 3 proc. PKB. W Polsce wyniosło to np. w roku 2005 od 20 do 30 mld złotych.

http://www.o2.pl / http://www.sfora.pl | Poniedziałek 17.10.2011, 22:54: Wydatki na leczenie alkoholików, ich rodzin i ofiar wypadków - spowodowanych przez pijanych - składają się na ponad 220 mld dolarów rocznie. Oznacza to, że do każdego wypitego w USA drinka przeciętny Amerykanin dopłaca 2 dolary - donosi winnipegfreepress.com.
Dla porównania, palenie obciąża budżet kraju na poziomie 160 mld dolarów rocznie. Brano pod uwagę spadek wydajności w pracy, zniszczenia spowodowane wypadkami drogowymi, leczenie marskości wątroby i koszt przestępstw dokonanych pod wpływem alkoholu - wylicza portal. 80 proc. kosztów ponoszą władze lokalne, resztę rodziny alkoholików, oni sami i ich ubezpieczyciele i ofiary. Raport CDC znalazł się w piśmie "American Journal of Preventive Medicine". | JS

Wydatki Narodowego Funduszu Zdrowia wyniosły w 2005 r. prawie 37 mld zł („WPROST” podaje, że razem z prywatnymi wydatki wyniosły 65-70 mld zł), a w 2009 r. około 56-60 mld (+ prywatne).

http://www.o2.pl / http://www.sfora.pl | Czwartek 13.10.2011, 07:44: TYLE MILIARDÓW WYDAJĄ POLACY NA LECZENIE
W tym roku na zdrowie Polacy wydadzą 100 mld złotych. 33 mld złotych - pochodzić będzie wprost z naszych kieszeni - informuje „Dziennik Gazeta Prawna”. [Trzeba zmniejszyć negatywne skutki alkoholizmu, narkomani (co m.in. udziela się i innym (są też wciągani)) np. organizując nie absorbujące zbytnio drobne prace (na rzecz ośrodka) dla zdeklarowanych, nie rokujących nadziei alkoholików, narkomanów, m.in. w zamian za nocleg, posiłek, alkohol, narkotyki, substytuty narkotyków. Można na to przeznaczyć jakiś pustostan, ośrodki w odosobnionych msh, i mieć tam takie osoby pod kontrolą w 1-dnym msu. Obecnie tacy ludzie m.in. generują spore wydatki związane z interwencjami, przestępczością i dewastacją! Można też stosować obroże elektroniczne – by wymusić pozostawanie w wyznaczonym obszarze (za nieupoważnione opuszczenie go byłaby egzekwowana kara).
Trzeba też zalegalizować eutanazję.
Ci ludzie i tak popełniają, z tym że bolesne, powolne i kosztowne samobójstwo; i tak umrą z powodu chorób, zatrucia się – jako samobójcy. – red.]
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Całość przygotował (mieszkaniec pustostanu od 2003 r.) Piotr Kołodyński - autor-redaktor: Wolnyswiat.pl
Załączniki
21. DO DEWASTUJACYCH DEGENERATOW (A3, 1-str.).doc
(43 KiB) Pobrany 253 razy

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn sty 06, 2020 11:55 am

JAK SOBIE RADZIĆ W PUSTOSTANIE: [Aktualizacja: 03.2014 r.]
Bądź zaradny. Licz na siebie. Postępuj tak, byś był pożądaną, a nie niepożądaną osobą.
1. Po wybraniu pustostanu należy go zabezpieczyć przed włamaniem z wykorzystaniem bodących na msu drzwi, które najlepiej jeszcze obić blachą. A gdy nie ma drzwi, to trzeba je tam dostarczyć i zamontować (są różne zawiasy, w tym montowane na wkrętach). Do ich zamykanie można wykorzystać skoble blokowane nakrętką, zasuwy, łańcuch. Można także wykorzystać jako zabezpieczenie kraty.
Następnie należy pustostan posprzątać, w tym wynieść śmieci.
Jeśli nie ma dachu, to można go zrobić z odpadów po budowach, w tym z belek, desek, dykt, blach i dokupić jakieś tanie pokrycie dachu. Celem zabezpieczenia pomieszczenia przed utratą ciepła przez dach, można pod dachem na ścianach przymocować wyrzucane ceowniki od płyt kartonowo-gipsowych, a na nich umieścić listewki, na których można poukładać płyty styropianowe, które najlepiej unieruchomić i uszczelnić tapetą.
Na zimę można zrobić wewnętrzne, niezależne, b. dobrze zaizolowane termicznie pomieszczenie, np. z użyciem belek, desek, dykt, płyt styropianowych, gąbkowych materacy – w takim dodatkowym pomieszczeniu potrzeby energetyczne będą niewielkie.

2.

3. Trzeba zorganizować toaletę (jeśli żeliwne rury kanalizacyjne zostały ukradzione, to należy je zastąpić plastikowymi (jako przejściówki można używać odpowiednio okrojone 5 litrowe pojemniki na wodę)).

4. Aby mieć wodę można zainwestować w rower, na którego wzmocnionym (np. osadzając na nim ramę w kształcie litery U osadzoną na ośce) bagażniku można zamocować skrzynię na 4-6 5 litrowe butle, bądź kupić wózek i do niego 2 skrzynie na mięso (można je kupić m.in. w hipermarkecie Selgros, Makro), do których wejdzie 20 sztuk 5 litrowych butli.

5. Do mycia się i gromadzenia zużytej wody mającej służyć do spłukiwania toalety można wykorzystać nieużywane drzwi, na które na całej długości trzeba nałożyć wykładzinę PCV (po przełożeniu jej górnego końca należy przybić ją z drugiej strony), a następnie trzeba przyłożyć umywalkę i zrobić w odpowiednich msh otwory, celem jej zamocowania. Po ustawieniu drzwi z przytwierdzoną na nich umywalką pod kątem całość będzie dość stabilna. A po podstawieniu wiadra będzie można gromadzić wodę, by móc nią spłukiwać toaletę. Do spłukiwania toalety można także wykorzystywać wodę deszczową z rynny.

6. By mieć światło, można kupić latarkę z ładowarką słoneczną, na dynamo (są takie, które mają jedno i drugie oraz możliwość ładowania m.in. telefonu). Można kupić także ładowarkę i akumulator, który można ładować u zaprzyjaźnionej osoby (są: lampy LED na 12V, przetwornice napięcia z 12V na 230V).

7. Do gotowania i ogrzewania można wykorzystywać butle z gazem.

8. Na okres zimowy mse do spania można zrobić w formie tunelu z materacy typu gąbka.

9. Wyprane ubrania, kołdry są wystawiane pod śmietnikami (na wiosnę wystawiane są m.in. kołdry, kurtki, a na zimę ubrania letnie, więc należy je na odpowiedni okres gromadzić).

10. Utrzymywać się można z sprzedaży własnych bądź odkupowanych warzyw, owoców, klamotów, mebli, makulatury, złomu, prac sezonowych, pracy jako stróż, np. na budowie.
Nie pal toksycznych materiałów, w tym plastikowych butelek, izolacji kabli, gdyż są b. trujące; chorobotwórcze, w tym rakotwórcze! Taki dym skaża środowisko, w tym powietrze, którym oddychamy, wody (pobierane m.in. do celów spożywczych, ryby), gleby (przyszłe produkty spożywcze), truje ludzi! Tak postępujących ludzi należy usuwać, gdyż są b. szkodliwi!; b. niebezpieczni!; bezwzględni (skoro oni się niczym ani nikim nie przejmują, to należy się im rewanż! Obrona siebie i innych jest obowiązkiem)!

--------------------------------------------------------------------------------------------
http://mptent.com/pl/namioty-halowe-2m
ATUTY NAMIOTÓW HALOWYCH
• konstrukcję można zbudować zarówno na podłożu trawiastym jak i betonowym, gdyż stelaż przypodłogowy posiada otwory do każdego typu zakotwiczenia
• rozłożenie nie wymaga żadnych pozwoleń budowlanych, ani użycia specjalistycznego sprzętu
• możliwość zamówienia namiotu z oknami lub bez okien
• do każdego kompletu dołączona jest instrukcja montażu
• możliwość łączenia namiotów zarówno po długości jak i szerokości za pomocą rynny łączącej

http://www.mastermarket.com.pl/Hale_namiotowe.html
Konstrukcja o wymiarach 5 x 8 m
Waga: 128 kg
Dostępne kolory: biało-czerwony,
biało-zielony, biało-niebieski
Cena netto: 1788,62 zł
Cena brutto: 2200,00 zł
Koszt wysyłki: 180,00 zł
Koszt wysyłki za pobraniem: 210,00 zł

Konstrukcja wzmacniana 6 x 12 m
Waga: 300 kg
Dostępne kolory: biało-czerwony,
biało-zielony, biało-niebieski
Cena netto: 3089,43 zł
Cena brutto: 3800,00 zł
Koszt wysyłki: 300,00 zł
Koszt wysyłki za pobraniem: 330,00 zł

PŁYTY WARSTWOWE
Ceny za m2 zaczynają się od 70 zł. A więc kontenerowe lokum na zimę umieszczone w namiocie, a jednocześnie sypialnia o rozmiarach 2,5x3x2,5m to koszt, w tym dodatkowych elementów, okna, drzwi, około 3-4 tys. zł.
Alternatywą jest własna konstrukcja w oparciu o bezpłatne/wyrzucane gąbki, dykty, kantówki i deski z budów, okna, w tym, to nie pomyłka!, z PCV. W tej opcji główny wydatek to namiot (trzeba dokupić do niego rurowe maszty, wzmacniające konstrukcję po środku). Do tego przydałoby się zamykane pomieszczenie z blachy na wartościowsze przedmioty.
Opcja z namiotem ma tą zaletę, że z zewnątrz wygląda to tylko na „niewinny” i estetyczny namiot, na którego postawienie nie potrzeba zgody, a poza tym chroni on wewnętrzną konstrukcję przed czynnikami atmosferycznymi i zapewnia tanio dodatkową chronioną przestrzeń. Całość trzeba by było ogrodzić siatką, kupić małą elektrownię wiatrową, czujki z alarmem i kamery (ten ostatni zestaw będzie kosztować łącznie poniżej 1 tys. zł).
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Całość przygotował Piotr Kołodyński - autor-redaktor: Wolnyswiat.pl (mieszkaniec pustostanu od 2003 r.)
Załączniki
21a)(A4, 2-stronnie) Jak sobie radzic w pustost.docx
(53.54 KiB) Pobrany 248 razy

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn sty 06, 2020 11:58 am

ZASADY savoir vivre DLA BEZDOMNYCH
[Aktualizacja: 03.2014 r.]
Jedni ich unikają, drudzy je szukają, a trzeci czynią problemy...
Tzw. bezdomni to mieszanina najprzeróżniejszych ludzi, w tym takich, którzy uciekają przed osobnikami czyniącymi im krzywdę, jak i tych, którzy właśnie czynią krzywdę innym ludziom...
To, co robicie, kim jesteście wynika głównie z naśladownictwa, np. nikt z was nie wymyślił nikotynizmu, alkoholizmu, narkomani, srania gdzie popadnie, dewastowania, opalania kabli/skażania/trucia, żebractwa, itp., itd...
Częstą problemem spotykanym wśród zdegenerowanych, anormalnych bezdomnych jest postawa zawistno-roszczeniowo-bezwględno-destrukcyjna – nie poszuka to to niezamieszkanego pustostanu (bo było cały czas zajęte truciem się, innych nikotyną, alkoholem, narkotykami, dewastacją, zaszczywaniem, zasrywaniem poprzedniego lokum), nie doprowadzi jakiegoś do stanu używalności, tylko przyjdzie śmierdzące, w tym z zasranym dupskiem, pijane i się domaga: DAJ MNIE TO, CO TY MASZ, bo ja tego ni mom! Bo my już inne pustostany zaśmiecili, zaszczali, zasrali, zdewastowali, wszystkich negatywnie uwagę na siebie zwrócili, więc stamtąd już wszystkich, w tym nas wygonili. Więc teraz kolej na zatłoczenie, zaśmiecenie, zaszczanie, zasranie, zdewastowanie, tego pustostanu, konflikty, zwrócenie negatywnie uwagi na ten pustostan/jej mieszkańców, dzięki czemu b. szybko (mamy w tym już wprawę) wylecisz z nami na ulicę! Ale dlaczego tobie nie podoba się nasza propozycja (ty jakiś głupi, nienormalny czy zły człowiek jesteś)...
Powyższy schemat jest regułą – nikt niczego nie zyskuje, za to wszyscy wszystko tracą (osobniki zdegenerowane, anormalne zrównują sytuację osób zaradnych, normalnych do swojego poziomu, i jeszcze mają pretensję, uważają takie osoby za głupie, nienormalne, złe, gdy ktoś się przed nimi/tym broni)...

1. Nie narzucaj się i uszanuj czyjąś zaradność, wtedy możesz liczyć na wzajemność, czyli że ktoś nie będzie narzucał się Tobie, uszanuje twoją zaradność.
Jak ktoś przygotował sobie jakieś lokum, to nie po to, by mieszkać tam z niepożądanymi osobnikami (jak ktoś zrezygnował z mieszkania z innymi ludźmi, to nie po to, by zamieszkać z kimkolwiek)... Np. nikotynowiec, alkoholik, narkoman nie jest odpowiednim towarzystwem dla abstynenta! Brudas, śmierdziel, rzygacz, szczacz, sracz nie jest odpowiednim towarzystwem dla osoby dbającej o higienę, czystość! Debil dla intelektualisty! Osoba agresywna dla osoby spokojnej! Psychopata dla osoby wrażliwej! Osoba towarzyska dla osoby ceniącej sobie samotność! Osoba hałaśliwa dla osoby potrzebującej ciszy, spokoju! Złodziej dla osoby uczciwej! Leń dla osoby zaradnej! Itp.
Każdy człowiek ma nie tylko prawo, ale i obowiązek:
- wystrzegać się przyczyn strachu, stresów, kłopotów, problemów, szkód, strat, cierpień, nieszczęść, tragedii, w tym do nie zawierania, nie utrzymywania niepożądanych znajomości, unikania takiego towarzystwa, itp.!
- do tego, by jego sytuacja nie ulegała pogorszeniu, by nie być pogrążanym!
- do dobrego samopoczucia, zdrowia, poczucia i samego bezpieczeństwa; do ochrony tego, co sobie zapewnił, wypracował, co zawdzięcza swojemu rozsądkowi, swojej przezorności, zaradności, przedsiębiorczości, pracowitości; w co zainwestował!
- do tego by być psychicznie, fizycznie zdrowym!
- do pozytywnego rozwoju, polepszania swojej sytuacji!
PS
NIGDY, o ile ktoś się nie włamał, nie zamieszkał, nie miałem żadnych problemów w pustostanie! Za to za KAŻDYM razem, gdy ktoś się włamał, zamieszkał było sprowadzanie „towarzystwa”, były libacje, hałasy, gromadzenie śmieci, miało mse dewastowanie, w tym zrywanie rynien, blach na dachu, a w efekcie zalewnie pustostanu, czego skutkiem były dziury w podłogach przez kilka pięter, gnicie drewnianych schodów, pękanie ścian, pożary, sranie, były interwencje straży miejskiej, policji, administracji, w tym zamykanie pustostanu! Więc nigdy nie miałem żadnych korzyści z tego, że ktoś zamieszkał, za to ZAWSZE miałem same problemy, ponosiłem straty! I oczywiście ZA KAŻDYM razem słuchałem zapewnień, jak to ci ludzie nie będą niczego dewastować, będą dbać o czystość, nie będą nikogo sprowadzać, będzie spokój, itp...

2. Nie dewastuj, a wręcz przeciwnie dbaj, zapobiegaj dewastacji!
Dane mse może komuś posłużyć do zamieszkania przez wiele lat, a nim będzie mniej msc nadających się do zamieszkania, tym będzie ciaśniej w, jeszcze..., nadających się!

3. Nie kradnij, w tym nie okradaj bezdomnych (np. czyste koce, kołdry, pościel, czyste ubrania można zbierać spod altanek śmietnikowych, kupić za kilka zł od handlujących klamotami, w przecenie w sklepach z odzieżą używaną. Podobnie z sprzętami, narzędziami, które można za darmo znaleźć pod śmietnikami, tanio kupić od handlujących klamotami)!

4. Nie żebrz!
My po to mamy rano wstawać, dojeżdżać do pracy, cały dzień pracować, by bać się, dawać pieniądze nierobom, degeneratom...
Musimy zapewniać że nie mamy, wyjaśniać, tłumaczyć, usprawiedliwiać się, udowadniać, wykazywać dlaczego („”)nie mamy pieniędzy, by je „pożyczać”: nierobom, alkoholikom, nikotynowcom, narkomanom, którzy wydają więcej na trucizny/trucie się, niż my na jedzenie...!
W imię czego i w związku z czym mamy ponosić skutki/karę za czyjąś nieodpowiedzialność, samoniszczące/na własną szkodę postępowanie – to my nic nie robimy, przepijamy, przepalamy, przećpajamy pieniądze czy WY (a część z was otrzymuje emerytury, renty, zasiłki z naszych, bezpośrednio/, pośrednio, płaconych podatków...)...! Więc kto ma ponosić tego skutki, konsekwencje, w tym mieć nauczkę (a nie nagrodę): osoby, która nie mają z tym nic wspólnego, czy tego wszystkiego WINNE...!
Zastanówcie się także, czy jest z was jakikolwiek pożytek, czy społeczeństwo ponosi wyłącznie koszty, straty z waszego powodu...!
Nie zrobiliśmy nikomu żadnej krzywdy, uczciwie zarabiamy na życie, a mimo to przechodzimy gehennę: badawczy, absolutnie skupiony na naszych oczach wzrok, jakby liczyli na nich ilość rzęs/jak na ciężkim przesłuchaniu winnego jakiegoś przestępstwa/jak węża na oczach ofiary...
By czuć się jak „samo”upodlona szmata, bać się, odczuwać ciężkie wkurwienie i chęć ciężkiego pobicia żebraczych ciemiężycieli, i odczuwać strach przed powtórkami...!
Nic wam do tego, co kto ma! Ukradliśmy wam coś... Nie! to zostawcie ludzi, w tym ich umysły, psychiki; samopoczucie, zdrowie w spokoju! Nie jesteśmy z organizacji pomocowych, firm udzielających pożyczki, za to mamy zarobione przez siebie pieniądze, swoje wydatki, sprawy, problemy!
Jak nie dotarło, to dosadniej: WYPIERDALAJCIE, WON, wy zdegenerowane, odmóżdżone/zdebilałe mendy, śmiecie!
PS Nie odnotowałem jeszcze ani jednego przypadku, by ktoś taki mi, bądź komukolwiek oddał pieniądze („Ale NAPRAWDĘ!” „Słowo honoru!„Przysięgam!” Itp...)...!

5. Odnośnie hałasowania, w tym „muzyką”...
Nie jesteście tutaj u siebie, sami, tutaj nie jest sala koncertowa, dyskoteka...!
kiedy wy słuchacie muzyki, to my - wasi sąsiedzi - słyszymy: dudnienie „pociągu”, hałasy „budowlane”, hałasy z „kuźni” itp...!!
Kiedy wy się bawicie, to my się stresujemy, nabawiamy chorób psychicznych…!!
Kiedy wy się obijacie, to my m.in. na was pracujemy...
Kiedy wy się trujecie nikotyną, alkoholem, narkotykami, to my, pośrednio, bezpośrednio, płacimy na wasze leczenie, na wasze zasiłki, renty podatki…
Co otrzymujemy od was w zamian...

Jeszcze inaczej:
- mieszkacie tu nielegalnie!
- mieszkacie tu za darmo!
- niektórzy jeszcze pobierają nielegalnie prąd!
- pobieracie prąd za darmo!
- nie pracujecie!
- narażacie nas wszystkich na tego skutki i konsekwencje!
- nasi sąsiedzi mieszkają, pobierają prąd legalnie i za to płacą! A by na to zarobić pracują, a w domu pragną zapewnić, w tym małym, dzieciom i sobie wypoczynek i sen, by rano wstać wypoczętym, by być zdrowym psychicznie, zadowolonym z życia!
- a to wy hałasujecie, a oni zachowują się cicho...!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Całość przygotował Piotr Kołodyński - autor-redaktor: Wolnyswiat.pl (mieszkaniec pustostanu od 2003 r.)
Załączniki
21b) Savoir vivre.docx
(16.55 KiB) Pobrany 232 razy

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn sty 06, 2020 11:59 am

DO „ZWIEDZACZY” PUSTOSTANÓW... [Aktualizacja: 02.2015 r.]
Najpierw opiszę dwie sytuacje (a podobnych było kilkadziesiąt)...
Późna jesień, późne godziny nocne, Przysypiam. Nagle słyszę b. silne uderzenia w drzwiczki od okienka piwnicznego (o rozmiarze 30x40cm), za którymi stoi szafka, na której stoi druga szafka, a pod nimi leżę ja w łóżku... Więc staram się szybko ubrać, ale z powodu ciągle dobiegających grzmotów trzęsą mi się ręce i nie za bardzo mi to wychodzi, więc decyduję się niekompletnie ubrany wyjść do okna na I piętrze. Co się dzieje? A to okazuje się, że 2-ch studentów z 1-dną studentką chcieli wsadzić swoje durne głowy w okienko, a w tym celu postanowili je rozwalić nogami, pustakiem... A wcześniej zrobili totalny rozgardiasz odwalając to, czym było to okienko przykryte...

Dzisiaj. Otwieram bramę od podwórka, wchodzę, a tu za mną staje jakiś facet wyglądający na nauczyciela z kilkunastoma chłopcami w wieku około 13 lat, i prosi by wejść, bo oni chcieli pozwiedzać... No to kilkunastu chłopców już o mnie i pustostanie wie... A część z nich, to już mogą być, bądź będą złodzieje, przynajmniej część z nich przekaże o pustostanie, o mnie informacje następnym ludziom, w tym potencjalnym wandalom, złodziejom, narkomanom, a ci kolejnym...

Normalni ludzie nie chcą być zobaczeni/rozpoznawani przez przychlastów, pojebów, niedorozwoji, debili, psychopatów, degeneratów, w tym alkoholików, narkomanów, złodziei, wandali, itp... A tacy potrafią wyć, nawoływać, gwizdać pod oknami nawet kilkadziesiąt minut... Jeśli od pierwszego razu, co jest słyszane, nie ma reakcji, tzn., że nie ma chętnych do zadawania się z wami!!!

Co do zwiedzaczy… Część z nich zachowuje się, jakby byli jakimiś od dawna wyczekiwanymi gośćmi (rozanielone twarze, zadowolenie z „niespodzianki” jaką uczynili)...

Otóż my nie po to mieszkamy w pustostanie, by być przez kogokolwiek nachodzonym, przepytywanym, przesłuchiwanym... Do tego proszę wziąć pod uwagę skutki tego nachodzenia (...)...
Jeszcze inaczej. Proszę podać mi adresy swojego zamieszkania, a ja tam się włamię, a następnie pójdę sobie... Po moim włamaniu wejdą tam złodzieje... Po złodziejach wejdą tam tzw. złomiarze, którzy wyrwą i zabiorą rury, klamki, blachy z dachu, rynny itp... Po złomiarzach wejdą tam wandale... A po nich wejdą tam żule, menele, narkomani...
Oprócz tego będę Was pokazywać innym ludziom i o Was opowiadać, w tym gdzie mieszkacie i że można tam sobie wejść i pozwiedzać...
No i jak się Wam podoba moja propozycja (jakie Wy musicie być zadowolone... Już widzę te rozanielone twarze...)...

Mieszkam w pustostanie w Warszawie od 2003 r. Jestem abstynentem. Utrzymuję się z obwoźnej, z wózka, sprzedaży owoców i warzyw.
Proszę „zwiedzaczy” pustostanów, by wzięli pod uwagę fakt, że część tych pustostanów stanowi bądź może stanowić lokum dla bezdomnych. A rozwalanie drzwi wejściowych, okien piwnicznych, okien, drzwi od mieszkań, a nawet b. kulturalne, ale przyuważone wchodzenia skutkują włażeniem tam także wandali, a za nimi, złodziei, a po nich meneli, którzy z kolei rozrabiają, dewastują, w tym wypróżniają się, palą meble, deski z podług, opalają kable elektryczne, podczas czego trują ludzi rakotwórczym dymem, gromadzą ogromne ilości śmieci, co skutkuje zakładaniem przez administrację krat, zamurowywaniem obiektu, po wcześniejszym wyrzuceniu lokatorów, jeśli akurat wtedy są w środku, a jak nie, ich rzeczy zostają w środku... Proszę teraz się wczuć w sytuację takich osób – bez lokum, rzeczy, w tym ubrań, kołder... A zamieszkali w pustostanie nie przypadkowo, bo mieszkanie w tzw. noclegowniach, przytułkach to psychofizyczny horror, z powodu pobieranych szantażem bądź siłą haraczy, pobić, konieczności słuchania włączonych odbiorników radiowych, telewizyjnych, gwizdaczy, muczących, czykających, pstrykających, stukających, człapiących, szurających, wzdychaczy, stękaczy, mlaskaczy, kaszlaczy, w tym prychających, chrapaczy, mamrotaczy, bełkotaczy, powtarzaczy, wystawiania się na spozieraczy, napastowaczy wzrokiem, przebywania z niedorozwojami, debilami, psychopatami, nikotynowcami, alkoholikami, narkomanami, złodziejami, żebrakami, śmierdzielami, wszarzami, mającymi świerzb, itp., itd...
Więc b. proszę: dajcie nam spokojnie mieszkać, żyć!

Piotr Kołodyński – autor-redaktor: Wolnyswiat.pl
Załączniki
21c) A4 Do zwiedzaczy pustost....doc
(35.5 KiB) Pobrany 216 razy

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn sty 06, 2020 12:00 pm

05.2015 r.
DO PRAGNĄCYCH „TYLKO” POZWIEDZAĆ PUSTOSTAN, POWYPYTYWAĆ, POROBIĆ ZDJĘCIA...
1. Przebrzydle nudnych, głupich, irytujących rozmów o tym pustostanie i przesłuchań przeszedłem już ponad 50-siąt (a nie miałem ochoty, i to z oczywistych przyczyn, w tym by nie być rozpoznawanym na ulicy, absolutnie na żadną...)(jeśli nie spełniłem oczekiwań, w tym pijanych, namolnych, nachalnych, bezczelnych, nudnych, psychicznie zwichrowanych, sfiksowanych zwiedzaczy-gadaczy (którym zawsze musiałem się m.in. pokazać...), to jeszcze wywoływało to ich złość, wściekłość, niekiedy z tego dalszymi nieprzyjemnymi skutkami, konsekwencjami...)...

2. Wejść, w tym w godzinach 23-02 w nocy, do tego pustostanu od 2003 r. było ponad 200-cie... Interwencji policji było kilkanaście...
Tutaj nie jest agencja towarzyska (czynna 24h), muzeum, skansen, sanktuarium, wystawa, wesołe miasteczko itp., tylko walący się pustostan, gdzie przebywanie jest niebezpieczne i zabronione, bo woda z zapadającego się i dziurawego dachu leje się już po schodach, a przez dziury w wszystkich mieszkaniach do piwnicy! W ścianach jest już po kilka głębokich, wielometrowej długości, powiększających się pęknięć! A ja nie jestem pracownikiem agencji towarzyskiej, osobą do towarzystwa, gadaczem, opowiadaczem, oprowadzaczem, pracownikiem muzeum, itp., z nikim się na nic nie umawiałem i nikomu żadnej krzywdy nie zrobiłem, i nie chcę by ktokolwiek, cokolwiek o tym msu, o mnie wiedział, w tym mnie widział, rozpoznawał (tak samo jak, analogicznie w swoich miejscach zamieszkania, Wy)!

3. Takie msa są często nielegalnym schronieniem osób, z różnych przyczyn, bezdomnych, w tym unikających niepożądanych kontaktów, sytuacji, problemów, w których interesie jest by nikt o tym, że tutaj mieszkają nie wiedział... A właśnie robicie sensację i chcecie jeszcze wejść, co obserwują inni ludzie, w tym m.in. złodzieje, złomiarze, wandale, narkomani, alkoholicy, zdegenerowani bezdomni (znoszący śmieci, wszędzie szczający, srający, dewastujący, sprowadzający meneli z całej okolicy, hałasujący cały dzień i noc, palący toksyczne, w tym rakotwórcze, izolacje od kabli, śmieci, co skutkuje wylotem na ulicę i zabezpieczeniem pustostanu przed wejściem do niego przez pracowników administarcji...), straż miejska, policja, pracownicy administracji budynków, urzędu miasta, sąsiedzi itp... I jeszcze chcecie porobić zdjęcia i je opublikować, by m.in. kolejni zwiedzacze robili sensację, pokazywali, że można tutaj wejść, w tym złodziejom, wandalom, złomiarzom, narkomanom, alkoholikom, zdegenerowanym bezdomnym, straży miejskiej, policji, pracownikom administracji, urzędu miasta, sąsiadom, itp....

Może więc zamiast beztroski, bezmyślności więcej przemyślenia, wrażliwości, odpowiedzialności, bo właśnie m.in. z powodu takich „tylko” zwiedzaczy pustostany są doprowadzane przez złodziei, złomiarzy, wandali, alkoholików, narkomanów, zdegenerowanych bezdomnych (- wszyscy tacy, z tego skutkami, konsekwencjami, tutaj mieszkali...), pracowników administracji do stanu uniemożliwiającego w nich zamieszkiwanie (i zwiedzanie)...

Nikt nie chciał, nie chce i nie będzie chciał z wami o czymkolwiek rozmawiać, mieć do czynienia, tak samo jak i wy w takiej sytuacji, bo to jest nasze schronienie, tak samo jak wasze lokum jest waszym schronieniem – to jest oczywiste, ale niestety nie dla was...

Więc nas nie nękajcie, nie narażajcie, nie wywołujcie lęków, nie przyczyniajcie się do problemów, tak samo jak my Wam niczego takiego nie czynimy!
Proszę dać nam, okolicznym mieszkańcom, straży miejskiej, policji, pracownikom administracji, urzędu miasta spokój (i tak nie brakuje nam wszystkim problemów)!

A może ja „tylko” wejdę do waszego lokum pokazując jednocześnie wymienionym osobnikom że można, opublikuję zdjęcia i opis waszego miejsca zamieszkania... A po mnie przyjdą następni, w tym w środku nocy... I będziemy was pokazywać na ulicy, w tym opisanym osobnikom, że ten a ten, to mieszka tam i tam, i że można tam sobie wejść i pozwiedzać...
-----------------------------------
Wolnyswiat.pl
Załączniki
21d). Do zwiedz. pust. - wyjas...docx
(14.43 KiB) Pobrany 225 razy

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn sty 06, 2020 12:01 pm

WSZELKIE WYDARZENIA NA OBIEKCIE
SĄ NAGRYWANE PRZEZ KAMERĘ

W razie szkód czy innych niepożądanych działań
zostanie powiadomiona policja, która otrzyma
także nagranie, które jednocześnie zostanie
umieszczone w internecie!!!
Załączniki
21e). Monitoring..docx
(32.51 KiB) Pobrany 234 razy

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn mar 02, 2020 11:01 am

09. 02.2020 r.
Naprędce (w związku z dzisiejszymi wydarzeniami…) pobieżna i w skrócie psychoanaliza Elki, odnośnie tego, co sobą pod względem kultury, merytoryczności, uczciwości, prawdomówności, etyczności, umysłowo, jako pracownik reprezentuje…

1. Zamiast merytorycznego, konstruktywnego odniesienia się, lub milczenia, to emocjonalny bełkot, insynuacje, przeinaczenia, kłamstwa, pomówienia, obelgi, fałszywe zarzuty, ujadanie jak pies…
Sama około 2 godziny dziennie je, pali, siedzi, śpi… A mnie wyzywa od leni, leserów. Gdy tymczasem ja pracuję niemal bez przerwy i jeszcze w niedziele, i tak będzie cały czas, 11-12 godzin)(i to jest 3-cia, a nie pierwsza, jaki skłamałaś przy kierowniczce…, niedziela, że pracowałem dłużej). I raz w tygodniu 9-10 godzin. I jeszcze ma oto do mnie, przy kierowniczce, pretensje… Taką otrzymuję nagrodę za zaangażowanie…
A muszę jeszcze dojeżdżać 3-4 godziny dziennie (bez względu na to, czy jest deszcz, wiatr, zimno). A przygotowanie do wyjazdu trwa kilkadziesiąt minut.



„Wszędzie jest bród i syf!” – To twoje kolejne kłamstwo przy kierowniczce… 3 razy proponowałem, byśmy poszli sprawdzić, czy to jest prawda, ale jakoś w ogóle nie byłaś zainteresowana… A sama kanały regularnie szorujesz i spłukujesz, czy jest tam jednak brud i syf…!
Może się zamienimy pracami?...

A odnośnie urlopu.
Co to za paranoiczne reakcje. Nie chcecie wolnego, to wasz wybór (możecie pracować do końca życia bez dnia wolnego i umrzeć z mopem w ręku). Lecz nie da się, ani psychicznie, ani fizycznie, długo pracować bez odpoczynku, bo kończy się to psychicznym, fizycznym inwalidztwem…!! Ale wasz wybór. Natomiast ja, jeśli byłaby taka możliwość, to chcę mieć długi urlop; mieć coś z życia, i być jak najdłużej zdolnym do pracy.

2. Mnie określasz mianem jebniętego (tak samo jak Iwona/obłąkany wyjec przymuszający w miejscu pracy, która nie polega na słuchaniu wycia, innych pracowników, do słuchania tego, co jej anormalny umysł, chora psychika wydala…), bo chcę mieć coś z życia w postaci urlopu, a sama zapracowujesz sobie na choroby psychiczne, fizyczne… Bo nie da się bezkarnie, w nieskończoność tylko pracować… I co to za życie… I jak, chora, wyobrażasz sobie pracować… Skąd weźmiesz pieniądze na leczenie, leki, opiekę mad tobą, życie… Co to będzie za życie…
Do tego dochodzi jeszcze twój nikotynizm, z którego powodu tracisz zdrowie, lata życia, pieniądze na truciznę, a wkrótce będziesz wydawać na lekarzy i leki…
Wiec stań sobie przed lustrem i się zastanów, kogo dotyczy ta diagnoza…

Poza tym nie zauważyłaś (mimo, że przekazałem wam kilka moich pism), że mop, ścierka, itp.; taka praca, to nie jest mój żywioł, gdyż zajmuję się milion razy ważniejszymi sprawami (ponad 5 mln wejść na moje publikacje w internecie). Tyle tylko, że przeogromna większość ludzi reprezentuje podobny poziom umysłowy do twojego (przekazałem Wam pismo w tej kwestii)

3. M.in. w sprawie twojej obrony zajmującej się wyciem Iwony (ona jest dobra, bo wyje w zakładzie pracy, wśród pracowników, a ja jestem złym słuchaczem, bo nie chcę tego, wywołującego o tym myślenie, tego przeżywanie, obłąkańczego, chorobotwórczego, wkurwiającego, wyczerpującego psychicznie gówna, słuchać, być tak torturowany, niszczony, tylko normalnie, spokojnie pracować (a m.in. nie kombinować, by jej unikać, nie pracować w ochronnikach słuchu…)…)…
Czemu nie wyda płyty z swoim nagraniem, nie zorganizuje koncertu, nie wystąpi w radiu, telewizji…
Oprócz tego ta kobiecina gdera, pierdoli, przeklina (w dodatku pod byle pretekstem, bez sensu) i atakuje-prowokuje Beatę. A gdy ta powtórzy w obronie tylko część tego, co sama od niej usłyszała, to Iwona cytuje to tak, jakby sama nic nie powiedziała, nie zaczęła, nie sprowokowała…
Jeśli ktoś nie nadaje się do pracy wśród ludzi, bo robi to kosztem samopoczucia, zdrowia psychicznego innych pracowników, to czas dać ludziom spokojnie, normalnie, bez stresów, problemów, strat zarabiać na życie i się zwolnić! Można podjąć pracę, gdzie pracuje się samemu, np., jako stróż, przy monitoringu, sprzątaniu pustych mieszkań. Poza tym jest, nie bez powodu…, na emeryturze.

Wspiera, broni, chroni się, to co jest pozytywne, takie zasady, prawa, taką działalność, takich, normalnych, zdrowych, konstruktywnych, wartościowych, cennych, ludzi!! Osiąga się pozytywne cele!! A nie rozbestwia ludzi chamskich, anormalnych umysłowo, chorych psychicznie, wkurwiających, zaśmiecających, zatruwających umysły, uszkadzających, upośledzających psychiki; szkodzących, niszczących, pogrążających…!!
Umysł ludzki, to nie jest śmietnik… Psychika ludzka nie jest niezniszczalna… Zdrowie ludzkie nie do utracenia…
A gdzie odwaga, szczerość, uczciwość, osiąganie pozytywnych celów – mi mówisz, że też masz tego dość, a przy niej stajesz po jej stronie…

4. Przekazałem wam kilka pism (łącznie przygotowałem ich kilkaset, w wielu tematach). Wygląda na to, że nie rozumiesz nawet elementarnych spraw, a czego nie rozumiesz uważasz za głupie…
Więc zanim kogoś, coś ocenisz, wtrącisz się itp., to się najpierw kilka razy zastanów, przemyśl to, a i tak lepiej milcz, wszyscy, w tym i ty, nie kompromitując się, tylko na tym zyskają…

Nigdy nie chciałem i nie chcę takich pism przygotowywać, odnośnie kogokolwiek…, więc proszę mnie do tego nie prowokować…

PS
Darek i Sebastian przestrzegali mnie przed osobami… tutaj pracującymi (nawet nie chcę cytować określeń, jakie padły…)…

Praca jest banalnie prosta. Ja jestem już całkowicie samodzielny, dopracowałem wszystkie czynności, wiem o ile dłużej, więcej godzin od was muszę popracować, więc nie macie powodu się mną interesować, a ja zrewanżuję się tym samym.

Jesteśmy zdani na siebie, więc starajmy się nie o jak najgorszą, tylko o jak najlepszą atmosferę pracy, bo jest to w naszym oczywistym, wspólnym interesie.
I przestańcie się bać „wodzirejek”, nie pozwalajcie sobą manipulować itp.!

Praca bez urlopu – skutki (cytaty):
„Na marginesie - kodeks pracy, uchwalony jeszcze w czasach PRL, w 1974 r., zakazuje nieprawidłowego dzielenia urlopu. Przynajmniej raz w roku pracownik powinien opuścić pracę minimum na 14 dni. Przedsiębiorca, który odmawia mu tego prawa, może zostać ukarany finansowo - do 30 tys. zł.”
„Jednak w przypadku, gdy zaległe dni pozostały z winy pracodawcy, grozi mu za to kara grzywny w wysokości nawet 30 tys. zł.
Każdemu pracownikowi zatrudnionemu na umowę o pracę przysługuje coroczny, nieprzerwany, płatny urlop wypoczynkowy, którego długość jest uzależniona od okresu zatrudnienia danej osoby. Podstawowy wymiar urlopu wynosi więc 20 dni roboczych, jeżeli pracownik jest zatrudniony krócej niż 10 lat i 26 dni roboczych – po 10 lat pracy.
Pracodawca musi obligatoryjnie więc wysłać pracownika na zaległy urlop wypoczynkowy do końca trzeciego kwartału, nawet jeśli ten odmawia uzgodnienia terminu wypoczynku. Przełożony może wtedy samodzielnie, bez uzgadniania i planowania terminu zdecydować o wypoczynku podwładnego (zwłaszcza jeśli wykaże, że zwracał się do pracownika o zaplanowanie wykorzystania urlopu, a ten ignorował takie wnioski), bowiem gdy tego nie zrobi, popełnia wykroczenie przeciwko prawom pracownika, za co grozi kara grzywny od 1 do 30 tys. zł.”
„Są jednak i tacy pracownicy, którzy sami rezygnują z wakacji, bo urlop jest dla nich udręką. Przestrogą dla nich może być tylko świadomość, że w skrajnym przypadku z braku odpoczynku można nawet umrzeć.
Szacuje się, że 50-60 proc. absencji chorobowych wiąże się z przemęczeniem i stresem w firmie. W UE wydatki poniesione z powodu zwolnień lekarskich pracowników oraz ich leczenia wynoszą 20 mld euro rocznie, zaś w USA – 150 mld dolarów. Jak temu przeciwdziałać?
Każdy z nas musi znaleźć równowagę między obciążeniami a własnymi zasobami energii. Ludzki organizm podlega podstawowemu rytmowi: aktywność – wyłączenie, mobilizacja – regeneracja. Oznaką zdrowia jest umiejętność wyłączenia i regeneracji zawsze, kiedy warunki i okoliczności na to pozwalają. Niestety, po dłuższym okresie wzmożonej eksploatacji następuje – jak to określa psycholog Wojciech Eichelberger – zacięcie przełącznika trybów. Wtedy człowiek upodabnia się do samochodu, którego silnik przez cały czas pracował na wysokich obrotach i nie jest już w stanie zwolnić.”
„Urlop jest niezbędny dla utrzymania prawidłowej kondycji psychicznej i fizycznej. Osoby, które nie wypoczywają mają zawał, aż o 30 procent częściej, niż ci którzy regularnie zażywają odpoczynku. Urlop jest doskonałym lekarstwem na wiele dolegliwości, pozwala zrelaksować się i naładować baterie.
Psychologowie zgodnie uważają, że urlop powinien wynosić minimum trzy tygodnie. Tylko dzięki tak długiemu odprężeniu, będziemy mogli odpocząć od pracy i poczuć pozytywne skutki urlopu.”
„Skutki przepracowania to m.in.: skrajne wyczerpanie emocjonalne i fizyczne; zaburzona koncentracja; niespodziewane słabnięcia, zawroty głowy, omdlenia; spadek odporności; infekcje; niespokojny sen, bezsenność (problemy ze snem nasilają się wraz ze wzrostem sytuacji stresujących w miejscu pracy. Długotrwała bezsenność może doprowadzić do uszkodzenia mózgu. Komórki glejowe, znajdujące się w mózgu, których zadaniem jest m.in. usuwanie nieużywanych synaps, na skutek chronicznego braku snu stają się nadaktywne i zamiast niszczyć niepotrzebne neurony, atakują te, które działają prawidłowo. Według autorów eksperymentu, wzmożoną aktywność komórek glejowych obserwuje się chociażby w chorobie Alzheimera, co oznacza, że długotrwała bezsenność może mieć wpływ na rozwój chorób neurodegeneracyjnych); udar serca; roztargnienie, nerwica; stany lękowe; problemy ze zdrowiem na tle krążeniowo-sercowym, jak np. zawał serca, nadciśnienie tętnicze, niewydolność serca lub miażdżyca; udar mózgu, wylew krwi do mózgu; wrzody żołądka.
Szacuje się, że od 1969 roku w Japonii na skutek przepracowania rocznie umiera nawet 10 tysięcy osób. Statystycznie jest to liczba mieszkańców niewielkiego miasta w Polsce.”
„Znacznie niższa wydajność w pracy. Innymi słowy, nadmiar godzin spędzonych na wykonywaniu zawodowych obowiązków nie tylko nie przekłada się na wzrost wydajności, ale jest wręcz przeciwnie – wyniki mogą być bardzo słabe. To oznacza, że przepracowany zespół po prostu nie opłaca się firmie. Odpoczynek zatrudnionych jest więc z interesie przedsiębiorstwa.
Co więcej, w związku z problemami zdrowotnymi, osoby, które za dużo pracują zaczynają wykazywać większą absencję, co oczywiście również przekłada się na efektywność firmy. Może się też zwiększyć rotacja stanowisk. Mało wydajni pracownicy są zwalniani lub sami odchodzą, gdy nie są już w stanie znieść nadmiaru obowiązków. Większa rotacja oznacza, że przedsiębiorstwo musi zainwestować w poszukiwanie i wdrażanie nowych pracowników, co często jest mniej opłacalne niż utrzymanie doświadczonych osób.”
„Co czwarty pracownik ma kłopoty psychiczne. Z badań przeprowadzonych przez europejskie instytucje wynika, że tak właśnie jest. Trzeba pamiętać, że mówimy tu już o kłopotach z psychiką, które mogą zakończyć się w przyszłości poważną chorobą. Skala problemu jest ogromna i niedoceniona.”

02.03.2020 r. [Aktualizacja: 06.03.2020 r.]
Co prawda nasza kierowniczka zakazała mi, z czym się całkowicie nie zgadzam z oczywistych względów, przekazywania pism o, do pracownikach, ale Elżbieta dalej jątrzy, wmawia, przeinacza, wyolbrzymia, wymyśla, łże, histeryzuje, panikuje, pierze mózg swoim słuchaczom (a kropla drąży skałę… Z kim przystajesz, takim się stajesz…)…
Zastanówcie się. Jestem kontrolowany przez:
- kierownictwo firmy, w której sprzątamy,
- jej pracowników (setki ludzi, w tym cześć jest ponadprzeciętnie wymagająca),
- naszą przełożoną, naszego przełożonego,
- naszą brygadzistkę,
- i przez Was, a niektóre z Was jeszcze mnie kontrolują, szpiegują (czuję się jak obserwowany więzień o zaostrzonym rygorze… A, gdy jem w szatni, to mam poczucie winy, że robię coś nagannego i trzęsą mi się ręce…).

I nikt nie wnosi żadnych zastrzeżeń, oczywiście za wyjątkiem naszej pracownicy Elżbiety: „Nic nie robi; nic nie jest zrobione; wszędzie jest brud”… Oczywiście nie jest i nigdy nie będzie idealnie, bo na to jest za mało czasu, pracuję 6,5 dni w tygodniu (plus 3 godziny dziennie dojazdów skuterem), to jest za duży obszar i jest zbyt wiele elementów, w tym m.in. 4 tysiące nóg od szafek. I tutaj nie jest sala operacyjna, ja nie jestem także aptekarzem itp., itd… Nawet nasza kierowniczka, rozsądnie, oczekuje, bym był skuteczny na 80 procent.

A Elżbieta przecież sama, łącznie 2 godziny dziennie je, pali, śpi, więc mogłaby mi pomóc, by było czysto, jak na sali operacyjnej (skuteczność 100 procent).

Więc zamiast jej słuchać, to same zobaczcie jak sprawy się rzeczywiście przedstawiają – uwierzcie własnym oczom.

Gdy coś pierdoli, to weźcie to na logikę. A najlepiej kazać jej by się zamknęła, przestała zmyślać itp., pierdolić!
Wyprała wam mózgi i po niej m.in. to powtarzacie (słyszałem to już z 10 razy), jak to m.in. Darek sam wszystko i to dobrze robił…
Gdy robiliśmy z Darkiem w 3-ch (bo jeszcze był Sebastian), to ani razu nie zdążyliśmy zrobić wszystkiego, a mianowicie daszków, narożników, przestrzeni między nogami od szafek. A według tej bajdurzycy, to gdy Darek robił sam, a przypomnę, że nie mógł się schylać, co jakiś czas przysiadał, kładł się, to cudownie dawał radę wszystko i to dobrze zrobić… - Jest to logiczne, prawdopodobne…
Kolejny, już podany przykład: nikt nie ma zastrzeżeń, co do mojej pracy, ale Elka, jako jedyna i jako pracownik, który niema tutaj nic do gadania, i sama 2 godziny dziennie pali, je, śpi, przedstawia mi zarzuty (…)… - Są prawdziwe… Ona jest wzorem, wiarygodna…
Czy „leser” – tak mnie nawyzywała, ocenia Elżbieta, i jeszcze Beata ostatnio kilka razy, z dobroci serca, „zachęciła mnie” poleceniem: „Weź się do roboty! (A w niedzielę sama jeszcze spała, gdy ja już pracowałem… I około godziny 15-tej się przebiera (Sama w tygodniu zaczyna pracę po 22-giej, a do szatni przychodzi i w niej siedzi od około 3-ciej w nocy do 5.30/czasu zakończenia „”pracy...)… Podczas gdy ja pracowałem jeszcze do 18.30…)”. A ja pracuję w niedziele 11-12 godzin i 1 raz w tygodniu po 9-10 godzin… Sądzicie, że mnie taka praca pasjonuje…, że nie mam nic innego do roboty, przecież ja nie mam czasu nawet się wyspać (codziennie przysypiam za kierownicą, mimo, iż co kilka minut wstaję, kręcę się itp.)…
I jeszcze, według Beaty, mam zły charakter, bo nie chcę tego szajsu słuchać…
A więc zastanówcie się, czy te „diagnozy/oceny”, polecenia są zasadne, czy wręcz odwrotnie, w tym wkurwiające, zniechęcające i co odczuwa do osób je wypowiadających, osoba je słuchająca… Ja wy byście czuły się na moim miejscu…

A co do nieprzekazywania takich pism
1. Co jest najpierw: skutek czy przyczyna.
2. Nigdy nie chciałem i nie będę chciał przegotowywać takich pism.
3. To jest zdecydowanie najbardziej merytoryczna (jak 1 do 10 w porównaniu do werbalnej konfrontacji) forma załatwiania m.in. takich spraw.
4. Unika się dzięki temu konfrontacji; wystawiania na jej przekaz, oddziaływanie; stres, z osobą chorobliwie kłamiącą, anormalnie zmyślającą, emocjonalną, nie merytoryczną, złośliwą.

Kolejny objaw, przykład „zasadnego, sensownego” wytykania, przypierdalania się. Otóż kiedyś, PRZED WYZNACZONĄ GODZINĄ PRACY, a przypomnę, że i tak mam około 20 nadgodzin miesięcznie, za które nie otrzymam ani złotówki, wykąpałem się, włożyłem robocze ubranie do pralki… Już źle, jest powód do przedstawienia mi zarzutów, mam się wziąć za robotę…
Weźcie się wreszcie zastanówcie nad sobą, co, komu, za co w imię czego, na jakiej podstawie, w jakim celu, kim, po co się interesujecie, kogo pomawiacie, co zarzucacie, czy to jest logiczne, zasadne, konstruktywne, pozytywne itp.; co sobą reprezentujecie…

Zwróćcie także uwagę na fakt, że ją to wszystko bawi, jest zadowolona, cieszy się… Czy wam to nic nie mówi…
„Pseudologia (inaczej pseudologia fantastica, mitomania, kłamstwo patologiczne, zespół Delbrücka, łac. mitomania, ang. pathological lying) – zaburzenie psychiczne objawiające się patologiczną skłonnością do opowiadania kłamstw.”…
„Patologiczne kłamanie mogłoby być problemem nawet 1% ludzi.”…
„Kłamstwo może być spowodowane błędem mózgu.”…
„Kłamstwa zaczynają się od rzeczy drobnych, a potem rosną. (...) Podobnie małe kłamstwa mogą znieczulać nasze mózgi na negatywne uczucia związane z mówieniam nieprawdy, a to otwiera drzwi do bardziej znaczących kłamstw.”…
„Kłamstwo - rodzaje, powody, motywy
Kłamstwo to niestety sposób porozumiewania się niejednego człowieka. Wielu z nas nie ma świadomości, że mijanie się z prawdą stanowi poważną blokadę komunikacyjną i że od kłamstwa można się uzależnić, bowiem kłamstwo rodzi kłamstwo.”…
„Cechą charakterystyczną mitomanii jest także przewlekły charakter tego problemu – mitomani typowo patologicznie kłamią przez wiele, wiele lat.”…
„W skrajnych przypadkach człowiek sam zatraca się w lawinie mistyfikacji i nie wie, co jest prawdą, a co fikcją. Abstrahując od moralnej oceny kłamania, intencjonalne wprowadzanie w błąd innych prowadzi do utraty zaufania i braku wiarygodności. Jakie rodzaje kłamstwa można wyróżnić i dlaczego ludzie kłamią?”…
„Oszukiwanie konwersacyjne stało się nie tylko powszechne, co nawet akceptowane społecznie. Szacuje się, że ponad 60% wszystkich rozmów ma charakter kłamliwy, a tygodniowo człowiek kłamie przeciętnie ponad 13 razy. Istnieją oczywiście różne formy kłamstwa, a ludzie usprawiedliwiają się, że kłamstwo kłamstwu nie jest równe.”…
„Psychologowie wyróżniają też poniższe formy kłamania:
ukrywanie – zatajanie prawdziwej informacji;
fałszowanie – przekazywanie fałszu, sfabrykowanych danych jako prawdziwego faktu;
fałszywa atrybucja – przyznanie się do przeżywania określonej emocji, ale fałszywe nazwanie jej przyczyny;
fałszywa prawdomówność – ujawnienie prawdy, ale z taką przesadą lub tak humorystycznie, że okłamywany nie poznaje prawdy i zostaje zmylony;
półprawda – ujawnienie niecałej prawdy, by odciągnąć uwagę ofiary od tego, co nadal jest ukrywane;
podstęp błędnego wnioskowania – mówienie prawdy, ale w taki sposób, że wynika z niej coś przeciwnego niż zostało powiedziane.”…
„Kłamstwa destrukcyjne służą zadaniu bólu i wyrządzeniu krzywdy innym. Są podyktowane zemstą, mściwością, zazdrością. Wynikają z impulsu i chęci rozładowania nieprzyjemnego napięcia psychicznego. Kłamstwo destrukcyjne wyodrębniono ze względu na amoralną wyrazistość efektów.”…
„"Jeśli ktoś wielokrotnie kłamie, jego reakcja emocjonalna jest coraz słabsza. W przypadku braku reakcji emocjonalnej, czują się bardziej komfortowo i kłamią częściej" - wyjaśnia Sharot.”…
„Najbardziej szokującą cechą patologicznych kłamców jest nieumiejętność odróżnienia prawdy od fikcji. Dla takich ludzi kłamstwo jest rzeczywistością, i wiążę się z realnymi odczuciami i emocjami. Kłamstwa są budowane na zasadzie piramidy, gdyż jedna zależność rodzi następną. Istnieje kilka atrybutów, które patologiczni kłamcy przypisują kłamstwu:
– kłamstwo jest celem samym w sobie – można by to określić w prozaiczny sposób: „dzień bez kłamstwa, to dzień stracony”,
– możliwość umiejętnego kłamania oznacza siłę, podczas gdy prawdomówność to często oznaka słabości,
– prawda nie jest potrzebna – patologiczny kłamca nie chce jej poznać; kłamstwo staje się rzeczywistością,
– kłamstwo jest jak nałóg, od którego nie da się uwolnić, bo i po co?,
– myślenie życzeniowe: kłamstwo staje się prawdą, gdyż patologiczny kłamca tak właśnie chce widzieć dany aspekt życia.

Jedną z najciekawszych teorii na temat patologicznych kłamców jest ta mówiąca, iż mogą mieć oni odmienny stosunek testosteronu do kortyzolu niż większość ludzi; pozwala im to być bardziej agresywnymi bez obawy o ryzyko zaangażowania. W przypadku normalnego człowieka kortyzol powstrzymuje go od nadmiernego szarżowania, od podejmowania nieracjonalnego ryzyku, jednak kiedy poziom kortyzolu jest stosunkowo niski, może dojść do postawy cechującej patologicznego kłamcę.”…

Inne przykłady…
Zjadłem w ciągu około 15-20 minut śniadanie (przerwa trwa 30 minut. Mam kilkanaście kg niedowagi). Otwieram drzwi wyjściowe z szatni, a na ławie siedzi Elka (nie przyszło jej do głowy, by nacisnąć klamkę, celem sprawdzenia, czy drzwi są otwarte, tym bardziej, że przez kratkę było widoczne świtało…) I robi mi awanturę, że jadłem, zamiast pracować, bo nie zdążę…
I tak prawie codziennie ktoś robił mi przez kilka tygodni wymówki, histeryzował, panikował, że nie zdążę i powinienem, a cały czas pracuję, pracować…
Piję wodę z ziołami, zależnie od tego z którymi, zajmuje mi to 1-3 minuty. Wchodzi Ewa i jakby mnie przyłapała, oskarżycielskim, szyderczym tonem stwierdza: „Co, przerwa…?”. A sama chodzi do palarni, bynajmniej nie na kilka minut, coś pije, bynajmniej nie przez kilka minut i kończy pracę po 4-tej w nocy…
Według Beaty jestem jeszcze złośliwy, że się bronię tymi pismami, i uważa, że najpierw były te pisma, a później opisane w nich fakty… Nasłuchałem się od niej jeszcze mnóstwa innych „właściwych” wniosków, „mądrości”, ciężkich bzdur, bredni itp., oraz totalnego, równie mądrego krytykanctwa, takich uwag, niemal wszystkiego, co tylko można było skrytykować, czyli to, co powiedziałem, zrobiłem, że mózg się do góry nogami przewraca… I ja MAM TEGO POSŁUCHAĆ, bo to nie jest złośliwie, tylko dla mojego dobra… W tym powinienem przestać zajmować się pisaniną, a myśleć o i zająć się sprzątaniem…
06.03.2020 r. Beata zrobiła mi wymówkę, że w poprzednią noc jadłem, według niej siedziałem…, kalarepę o 3-ciej w nocy w szatni (zamiast pracować)… Właśnie wtedy przyszła, jak zwykle, posiedzieć w niej do rana… Ostatnio często nie mam kiedy zjeść śniadania, a jak jem to trwa to około połowę wyznaczonego na to czasu…
Policzmy. Przyjmijmy, że Beata nie pracuje (siedzi w szatni, coś pije, pali papierosy) tylko przez 2 godziny dziennie x tylko 20 dni = 40 godzin miesięcznie obijania się...
Ja pracuję za darmo 4 x 1-2 godziny w tygodniu = 4-8 godzin. I przez 3-4 godziny w 4 niedziele = 12-16 godzin. Razem 16-24 godziny miesięcznie. I nie mam, według m.in. niej, prawa wykorzystać przysługującej mi przerwy na posiłek/zjeść…

W poniedziałek zrobiłem 2 awantury.
Jedną Beacie, bo mimo, iż w niedzielę 3 razy głośno, wyraźnie i kategorycznie zabroniłem jej wypowiadania się na temat mojej pracy, bo mnie znowu, gdy zasuwałem, zaganiała, to w poniedziałek znowu zrobiła powtórkę w złośliwej intonacji i z ucieszeniem się, jak zwykle, gdy ja w tym czasie zasuwałem i jeszcze rozpocząłem pracę 2 godziny wcześniej, by więcej zrobić…
A drugą Elżbiecie, bo znowu weszła mi na głowę i zaczęła pierdolić bezsensy. Padło kilkanaście b. ostrych zdań. Ale zanim skończyłem jedno, to ona prowokowała mnie do wypowiedzenia kolejnego. Dopiero, gdy ktoś zauważył, że można tak w nieskończoność i gdy ja zażądałem, by się do mnie nie odzywała, to wreszcie się zamknęła.

I na KONIEC. Nie chcę NIGDY WIĘCEJ słyszeć, choćby słowa na temat mojej pracy, w tym co powiedziała osoba z problemami umysłowymi, psychicznymi…!!! Już wymieniłem, kto może się w tej sprawie wypowiadać, bo wy nie macie uprawnień. Ja nie oceniam waszej pracy, nikogo nie kontroluję, nie szpieguję. Od tego są upoważnione osoby, za co otrzymują wynagrodzenie. My jesteśmy wyłącznie od wykonywania pracy fizycznej. I nie wolno komuś w tym ani fizycznie, ani psychicznie nie tylko szkodzić, ale i przeszkadzać…!!
PS
Możecie bujać się na fotelu bujanym, to nie jest moja sprawa, i analogicznie, co ja robię!

06.03.2020 r.
Wieśka zakomunikowała mi, że nikt nie czyta i nie chce czytać moich pism na jakikolwiek temat (przekazałem im pisma m.in. o prawidłowym odżywianiu, zachowywaniu się, polityce)… I spytała się zdumiona, po co ja je przekazuję, w tym zostawiam na jadalni, gdzie m.in., jedzą inni pracownicy…

To oczywiście nie wszystko, a dochodzi jeszcze m.in. nierozumienie elementarnych spraw, krytykanctwo, złośliwości, a wcześniej jeszcze wyśmiewanie mnie, codzienne i co drugie zdanie piotrusiowanie…

08.03.2020
Elżbieta jest tylko i wyłącznie, i przez nikogo nie upoważnionym do czegokolwiek więcej, pracownikiem.
Zacząłem pracę w tą niedzielę nie o 7.00 rano jak pozostali pracownicy, tylko o 6.00, a skończyłem nie o 14-15-tej, jak pozostali, tylko o 19.30… I nikt mi za nadgodziny nie zapłaci. Zrobiłem sobie 2 x 15 minutowe przerwy na posiłek. Podczas drugiej przerwy wchodzi Elżbieta z pretensjami, że nic nie jest zrobione, że siedzę, że jest brud, syf, kiła i mogiła, a ja się opierdalam!! Itp. Ponieważ poprzednie kulturalne zachowywanie się z mojej strony ją tylko rozbestwiło, więc jej kilka razy powtarzam, bo i to i tak nie daje efektu: ODPIERDOL SIĘ OD MOJEJ ROBOTY! To nie jest twoja sprawa! Brodzik i palarnię zrobię na końcu, bo poprzednio robotnicy nabrudzili, gdy wcześniej posprzątałem. Nic to nie dało, i zadzwoniła do kierowniczki (w niedzielę, w święto kobiet…). Nic nie jest zrobione, brud, syf! Itd. Ja nic nie robię!! Co one teraz zrobią??!! Poszedłem do pozostałych pracownic i im opowiedziałem, co zrobiła Elka. Stwierdziły, że jest chora psychicznie… Zaproponowałem 4-rem pracownicom, że zapłacę im 100 zł za znalezienie na moim terenie choćby 1-go śmiecia, brudu. Nikt nie zarobił…
Skończyło się na tym, że kierowniczka zabroniła się jej do mnie odzywać, a ja już spokojnie skończyłem wszystko sprzątać na błysk.
Gdy na koniec pracownice się przebierały, to Elżbieta kilka razy wybuchała głośnym śmiechem…
Gdy po skończonej pracy wychodziłem, to ochroniarz powiedział, że zgłosi, że tak długo pracuję, że to jest niedopuszczalne, bym tak długo przebywał na terenie zakładu!… Tłumaczyłem mu, że jest to jedyny dzień w tygodniu, że mogę swobodnie pracować w wszystkich szatniach w tym przeznaczonych dla kobiet, co w tygodniu jest wykluczone, więc robię generalne sprzątanie. Ale jego to nie interesuje i nie będzie niczego słuchać i nie wierzy w moją pracowitość (widocznie lubię sobie poprzebywać wśród wiader, ścierek, mopów itp…)… Zmęczony, i na koniec jeszcze doceniony… przez ochroniarza wsiadłem na rower i pojechałem do domu.

O zachowaniu Iwony w miejscu pracy, w tym także, gdy podchodzi, wychodzi z szatni, przechodzi koło mnie, wśród innych ludzi…
Wypróżnia się umysłowo-psychicznie wydawanymi dźwiękami/swoim przekazem gdzie i kiedy chce…; przekazuje, wbrew woli ofiar, na siłę, na szkodę, swój rodzaj, typ, poziom, stan umysłu, psychiki, zdrowia; jakość życia tego wymuszonym odbiorcom; doprowadzając ich do swojego stanu…!!!

Nikt nie emituje takich dźwięków z mediów, nikt nie sprzedaje płyt z takimi nagraniami... Powszechnie i od zawsze jest wiadome, że ludzi denerwują, im szkodzą irytujące dźwięki, hałasy.
Przecież jej zachowanie, zaśmiecanie, zatruwanie umysłów, irytowanie, uszkadzanie, uwrażliwianie psychik, niszczenie zdrowia psychicznego; psychiczne torturowanie; szkodzenie, niszczenie, pogrążanie, nie jest objawem kultury, normalności umysłowej, zdrowia psychicznego, wrażliwości, empatyczności, inteligencji, świadomości, odpowiedzialności, konstruktywizmu, śmieszne, ciekawe, korzystne, pozytywne, godne naśladowania, rozpowszechniania… Więc jakie jest i kto na to nie reaguje, kogoś takiego broni, rozbestwia…!!
Ta kobiecina nie wie kim jest, gdzie jest, z kim jest i co powinno z tego wynikać… Że w ogóle i jakie prawa mają inni ludzie, w tym jako pracownicy, w miejscu pracy… Tylko ona ma wszelkie prawa, jej wszystko wolno, więc się umysłowo-psychicznie wypróżnia swoim obłąkańczym, zatruwającym przekazem na innych ludzi kiedy chce i gdzie chce… Jej wymuszeni słuchacze nie mają prawa tego gówna nie odbierać…!!!
Muczenie, wycie, durne, irytujące podśpiewki, gaworzenie, gderanie, pierdolenie do („”)siebie 60-cio kilkuletniej zdemoralizowanej, zdegenerowanej, zidiociałej emerytki z zaburzeniami umysłowymi, problemami psychicznymi na tym tle…

Prośby, perswazje z 10 razy...
Za każdym razem jest zdziwiona, zdumiona w ogóle, że nie chcę tego umysłowo-psychicznego gówna wsuwać, i jakby usłyszała to pierwszy raz… I ona nie chce słuchać moich, obronnych, w ramach reakcji, jako skutek jej zachowania, uwag, próśb, perswazji… Bo to ja ją mam słuchać; to ona ma mi się wypróżniać swoją umysłowo-psychiczną anormalną, chorą; gównianą zawartością do mojej głowy, traktowanej przez nią jak miska ustępowa szambo; robić mi z mózgu gówno; zaśmiecać, zatruwać mój umysł, uszkadzać, uwrażliwiać psychikę; doprowadzać do nienormalności umysłowej, chorób psychicznych… I mam niczego nie pisać… - A wówczas nie będzie problemu… Czyli nie ma dla niej, i nie tylko dla niej, logicznego, etycznego wnioskowania: skutek-przyczyna; szkodzenie, niszczenie pogrążanie-obrona, tylko: CO! TO! JEEESSST (jakby trzymała w ręku poćwiartowane zwłoki swojego dziecka…)???(!!!)(-To emocjonalna, nieodpowiedzialna reakcja Wieśki na to pismo… Albo głośno i przeciągle zawodzi, rozpacza (jakby ktoś bliski właśnie jej umarł)! – Okazuje się, że musi posprzątać swój pokój…).
Nikt kulturalny, normalny, zdrowy psychicznie, inteligentny, odpowiedzialny, świadomy nie broni, nie rozbestwia tak postępujących ludzi, a wręcz przeciwnie…!!

Wiekowa, wkurwiająca kobiecino nie jesteś tutaj u siebie, sama…; więc nie zaśmiecaj, nie zatruwaj umysłów, nie uwrażliwiaj, nie uszkadzaj psychik…; nie terroryzuj innych ludzi…; nie rób tutaj miejsca psychicznych tortur…; nie wpędzaj ludzi w problemy umysłowe, psychiczne, zdrowotne…; daj innym ludziom normalnie, spokojnie zarobić na chleb!!! Idź do psychologa, psychiatry, neurologa itp., albo korzystaj z emerytury, na której jesteś nie bez powodu…; na którą wysyła się ludzi nie bez powodu…
Albo będę interweniować u kierowniczki, kierownika, nagram cię kamerą, jak się swoim przekazem wypróżniasz i zamieszczę film w internecie, przekażę opis twojego zachowania twoim sąsiadom, twojej rodzinie…
I absolutnie nigdy nie miałem i nie będę miał najmniejszej ochoty zajmować się przygotowywaniem takich pism, nagrań filmowych, itp.!!!

Nie mam pieniędzy, a o inną pracę jest trudno, szczególnie mi. Mimo to nie wiem, ile jeszcze wytrzymam.

Elka w akcji...
Obrazek

admin
Site Admin
Posty: 3242
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » ndz kwie 12, 2020 5:58 pm

[Aktualizacja: 16.05.2020 r.]
Nie chcę nikogo obrazić, prowokować, itp., tylko ostatecznie wyjaśnić i zamknąć wszelkie niejasności, sprawy związane z moją pracą, współpracą (część spraw może być oficjalnie czy rzeczywiście zamknięta, ale by i te tematy. problemy nie wróciły, to na wszelki wypadek i to wyjaśniam, tym bardziej, że są nowi pracownicy, i mogą usłyszeć od was waszą wersję, interpretację wydarzeń, sytuacji).
Odnośnie kontrolowania, szpiegowania mnie (w tym zaglądania do szatani)… Durnych, bezmyślnych, bezczelnych, złośliwych, wkurwiających, zniechęcających do pracy komentarzy; bezmyślności, głupoty; postępowania aspołecznego, anormalnego, na szkodę naszą, firmy (odnośnie tego, co było i w jakimś stopniu jest)…


Moje ostatnie wykroczenia (około 1-dno na tydzień)…
Zanim wytarłem podłogę z kropli wody przy zlewie, to najpierw wystawiłem wiadro na zewnątrz, żeby zrobić miejsce/to dokładniej, co opóźniło wytarcie o kilka sekund…
Płuczę służbowe mopy w służbowym zlewie podczas wykonywania pracy, co trwa do 2 minut i jest wykonywane do kilku razy dziennie, a przy was: 0-2 razy…
Umyłem korytarz i naszą szatnię i aby nie narobić śladów na mokrej posadzce, to nie odniosłem na miejsce stelaża i nie wypłukałem mopa (zostawiłem na potem, lub liczyłem na to, że ktoś wykaże się wdzięcznością, uprzejmością, kulturą i zajmie się tym)…
Itp…

Przede wszystkim, to mam umowę o dzieło – mam odpowiednio posprzątać do określonej godziny przydzielone mi miejsca. A skoro wywiązuję się z umowy, to nikomu nic do tego jak pracuję, kiedy i ile jem, odpoczywam (na to ostatnie nie mam czasu, w przeciwieństwie do was) itp.! I nie ma to też dla was jakiegokolwiek znaczenia i nie powinno to kogokolwiek z was interesować.
Poza tym każdy rozsądny człowiek dba o zdrowie, w tym bierze leki, je o odpowiedniej (bo wie co i kiedy zażył, zjadł), dla siebie, porze! Bo inaczej będzie chory, niezdolny do pracy, czy nawet umrze! Więc co to za durne zachowanie, uwagi, wymogi, by jadać o określonej godzinie (a wy niedojadacie o nie wyznaczonej porze… Czy kiedykolwiek komukolwiek zwróciłem uwagę w tym temacie, czy choćby się zainteresowałem)…
Jeszcze inaczej: Czy źle odżywiający się, niedożywiony, głodny pracownik będzie w dobrej psychofizycznej formie, myśleć o pracy; dobrze pracować… Czy ja mam choćby gram nadwagi, czy kilkanaście kg niedowagi… Czy macie sumienie… Czy jesteście rozsądne, postępujecie w sposób przemyślany, odpowiedzialnie… Co was to obchodzi, co, kiedy, jak długo, gdzie jem (wy mi nie płacicie, nic za mnie nie robicie, to absolutnie nie jest wasza sprawa)…
Gdybym chciał się obijać i to ukrywać, to miejsca na męskich i damskich szatniach wystarczyłoby dla kilkudziesięciu ludzi (czyli, że nie robiłbym tego w naszej szatni)…
Więc picie przeze mnie w szatani ziół (7 różnych) przez 1 minutę każde (większość mieszam i piję je na raz, spożywanie posiłków przez kilka-kilkanaście minut (czasem dłużej)) nie jest obijaniem się, tylko normalną, niezbędną do utrzymania psychicznej, fizycznej formy, dla zachowania zdrowia, życia czynnością… I wymaga spokoju, w tym takiego przeżuwania. połykania (a nie obserwowania, śledzenia, kontrolowania, komentowania, przeżywania…; poczucia zaszczucia, winy, strachu, stresu itp… Bo ja nie popełniam żadnego przestępstwa, wykroczenia, ale tak się niestety czuję…)…
Poza tym borykam się m.in. z boreliozą, mam kilkanaście kg niedowagi (więc według was powinienem schudnąć o kolejne kilkanaście kilogramów; wówczas będę lepiej wykonywać pracę)…
Ja was nie obserwuję, nie śledzę, nie kontroluję (wypowiadam się na ten temat WYŁĄCZNIE po to, byście dały mi spokojnie, normalnie, bez stresów, problemów pracować, napić się, zjeść posiłek, a nie wkurwiały, zniechęcały do pracy…)…
Absolutnie nie interesuje mnie, bo nie od tego jestem, ile razy i na jak długo chodzicie wdychać truciznę nikotynową, pijecie kawę, spożywacie posiłek, siedzicie, śpicie, nie przychodzicie do pracy, jesteście na zwolnieniu chorobowym itp. (ja pracuję kilkanaście godzin miesięcznie dłużej od was – chodzi o generalne sprzątanie w niedziele. A jeśli policzy się jeszcze wasze chorobowe, to wychodzi kolejne kilkadziesiąt godzin…)!
Do tego dojeżdżam do pracy 3-4 godziny dziennie (łącznie około 90 godzin miesięcznie).
I ja jakoś nie mam do nikogo pretensji…
A za wasze interesowanie się mną, do czego nie macie uprawnień i żadnego w tym interesu, nikt wam za to nie zapłaci, będzie tylko i wyłącznie obracać się przeciwko wam… I jest to, zarówno dla mnie jak i dla was, niezdrowe…

Kolejna sprawa, to nie dajecie mi w spokoju wyplukać mopy, a jest to czynność służbowa – ja jeszcze pracuję, a wy już skończyłyście i przyszłyście do szatni posiedzieć, pospać, i to ja powinien według was poczekać, aż wy skoczycie płukać swoje przybory do pracy… W dodatku zaraz zaczną schodzić się pracownicy do szatni, więc muszę się pospieszyć (bo inaczej znów będą uwagi m.in. z waszej strony, że za długo robię na szatniach…).
Więc proponuję: dajcie mi wreszcie całkowicie i raz na zawsze spokój, a ja zrewanżuję się tym samym…

Elka – odnośnie twoich komentarzy…
M.in.:
Każdy wie, że od zatrudniania nowego pracownika jest kierowniczka (więc po co te uwagi…).
„Robota, robić, pracować” Itp…– Te twoje - wkurwiająco-zniechęcające - uwagi, pracowitość… Odpowiem na to tak: operowanie ścierką, mopem, zmiotką itp., to nie jest coś do przeżywania, emocjonalnego, intelektualnego angażowania się dla osoby posiadającej nawet już nieco poniżej przeciętnego poziomu intelekt, normalność umysłu… A co do twojej pracy (odnoszę się do tego tylko z powodu twoich komentarzy, zachowania, postępowania względem innych): papieros, kawka, papieros, kawka, jedzenie, papieros, spanie, papieros… Chorobowe, chorobowe…
Itp…

PS
Jeśli chcecie zajmować się kontrolowaniem ludzi, to możecie zatrudnić się w monitoringu miasta za pośrednictwem kamer, w firmie ochroniarskiej, jako detektywi, kontrolerzy, inspektorzy, szpiedzy itp… Tutaj jesteście tylko i wyłącznie od sprzątania (za nic innego nikt wam nie zapłaci ani złotówki… Tylko ja wam mogę, czego ABSOLUTNIE NIE CHCĘ!, odpłacić się tym samym…)!


Wróć do „RÓŻNE”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości