Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

admin
Site Admin
Posty: 3303
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pt cze 26, 2020 8:24 am

Nowy dzierżawca ośrodka: "Albo będziesz P. pracował (teraz koszenie kosiarką)(12h na dobę), albo 2 godziny i pana nie ma z zakazem wstępu!"...
Cały garaż 4x6 metrów moich klamotów + w pokoju - dorobek mojego życia...

Pismo przekazane nowemu dzierżawcy:
25.06.2020 r.
Moja praca/warunki/sytuacja


Mam pracę w (...): 6 godzin dziennie za 2.500 zł z ubezpieczeniem. Ale wziąłem wolne do końca sierpnia (chyba że będzie lepsza oferta, to zrezygnuję).
Mam od teraz pracę jako stróż nocny w Mielnie (pracowałem tam w zeszłym roku) za 3000 zł miesięcznie.
Ja wiem, iż P. chcą jak najtańszego i by jak najdłużej pracował pracownika. Ja z kolei nie jestem idiotą, tylko rozsądną osobą. I mam w planie kupno m.in. kontener mieszkalny.
Więc nie stać mnie na rezygnację z 6000 zł. – Tym bardziej, że są to spore i pewne pieniądze (z 1500 zł nie ma możliwości cokolwiek kiedykolwiek oszczędzić).
I ja już tutaj straciłem 2 sezony (nie otrzymałem 10 tys. zł za cały sezon 2018 i potem za stróżowanie = 20 tys. zł), zleciały 2 lata życia
Sezon się skończy, a P. mogą być niewypłacalni, zrezygnować z ośrodka, a ja zostanę bez wody, prądu, pieniędzy (co już tutaj przerabiałem…).

Umówiliśmy się, że będę zajmował się stróżowaniem za 1500 zł miesięcznie, a tymczasem jestem jednocześnie stróżem, portierem i pracownikiem gospodarczym. Jeśli więc uważa P., że 1500 zł za stróżowanie to za dużo, to proszę mi płacić odpowiednio mniej za samo stróżowanie + zajmowanie się kluczami/otwieraniem i zamykaniem domków, pomieszczeń + zbieranie śmieci z koszy (w sezonie wraz z sortowaniem zajmuje to średnio 2 godziny dziennie),

Płaca minimalna w 2020 r. wynosi 1920,62 złotych na rękę + ubezpieczenie. Za 8 godzin dziennie/40 tygodniowo/około 170 godzin miesięcznie. 7 dni wolnego w miesiącu.
Ja zarabiam u P. 1500 zł (w (...) stróż za samo pilnowanie obiektu otrzymuje 2000 zł) i bez ubezpieczenia.
Mniej niż minimalna płaca i jeszcze bez rejestracji oznacza minimalne oczekiwania.
Więc sprostam tym oczekiwaniom łącząc pracę jako nocny stróż w (...) i w dzień jako pracownik na (...).
Zaliczek nie potrzebuję (przekazałem swoją część Andrzejowi, to mi odda, gdy otrzyma wypłatę)
Z poważaniem,
Państwa pracownik Piotr z (...)

Do P. (...)
Witam
Mam prośbę: proszę przypomnieć mi warunki pracy na P. Ośrodku w sezonie:
- ile godzin dziennie:
- ile i jak długich przerw, posiłków:
- ile dni w tygodniu:
- jakie zarobki:

„Dzień dobry,
warunki zatrudnienia ustalam zawsze indywidualnie z każdym potencjalnym pracownikiem czy też zleceniobiorcą.

Z reguły moi pracownicy pracują 8-10 godzin dziennie przez 5-6 dni w tygodniu. Oczywiście zdarzają się wyjątki od tej reguły w przypadku większej ilości pracy.

Przerwy w pracy ustalane są przez poszczególnych kierowników działów. Jeśli chodzi o świadczenia dodatkowe tj. nocleg czy wyżywienie to wszyscy moi pracownicy mogą z tego korzystać bezpłatnie.

Nie mogę udzielić Panu informacji na temat wynagrodzeń bo tak jak wcześniej wspomniałem stawka jest ustalana indywidualnie. Na pewno nie proponuje stawek niższych niż stawka minimalna przy umowach zleceniach tj. 17zł brutto czyli ok. 11zł netto.

Pozdrawiam,
(...)
Dyrektor
tel.: ; e-mail:

„Jak podał premier Mateusz Morawiecki na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w Lublinie, 1 stycznia 2020 roku płaca minimalna wzrośnie do 2600 złotych, co na rękę daje kwotę 1920,62 złotych.”

https://poradnikpracownika.pl/-wymiar-czasu-pracy
„Zgodnie z art. 129. § 1. kp czas pracy wynosi 8 godzin na dobę w przeciętnie 5-dniowym tygodniu pracy oraz 40 godzin tygodniowo w przyjętym okresie rozliczeniowym nieprzekraczającym 4 miesięcy.”

https://strefabiznesu.pl/kodeks-pracy-2 ... 0-14506815
Kodeks pracy 2020 - tekst jednolity. Aktualny stan prawa pracy w Polsce [czerwiec 2020]
Art. 13. Pracownik ma prawo do godziwego wynagrodzenia za pracę. Warunki realizacji tego prawa określają przepisy prawa pracy oraz polityka państwa w dziedzinie płac, w szczególności poprzez ustalanie minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Art. 14. Pracownik ma prawo do wypoczynku, który zapewniają przepisy o czasie pracy, dniach wolnych od pracy oraz o urlopach wypoczynkowych.
Art. 15. Pracodawca jest obowiązany zapewnić pracownikom bezpieczne i higieniczne warunki pracy.
Art. 16. Pracodawca, stosownie do możliwości i warunków, zaspokaja bytowe, socjalne i kulturalne potrzeby pracowników.

Art. 18. § 1. Postanowienia umów o pracę oraz innych aktów, na których podstawie powstaje stosunek pracy, nie mogą być mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy.
§ 2. Postanowienia umów i aktów, o których mowa w § 1, mniej korzystne dla pracownika niż przepisy prawa pracy są nieważne; zamiast nich stosuje się odpowiednie przepisy prawa pracy.

Art. 18.2. Pracownicy uczestniczą w zarządzaniu zakładem pracy w zakresie i na zasadach określonych w odrębnych przepisach.

admin
Site Admin
Posty: 3303
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » wt sie 04, 2020 9:33 am

Przyjmę kontener mieszkalny w zamian za podziękowanie i stałą reklamę tutaj.
PS
Muszę się uwolnić od strasznego człowieka!!
Jego pracownicy pracują po kilkanaście godzin dziennie 7 dni w tygodniu... Za 1200-1500 zł... Na czarno... Ale puki co, to otrzymali około 10 procent z tego wynagrodzenia...
Ja zaproponowałem 2-4 godziny pracy dziennie w zamian za mieszkanie. Do tego kupuję za własne pieniądze i wykorzystuję własne materiały i narzędzia i potrzebne rzeczy. Ale to dla tego osobnika za mało...

Ostatnio wysłałem mu kolejne pismo:
P. (...)
Przyjechałem tutaj z drugiego końca Polski ze względów zdrowotnych – stan mojego zdrowia jest krytyczny, a mam m.in. boreliozę, hiperalergię, chorobę autoimmunologiczną

Objechałem kolejny raz, rok okolicę w promieniu kilkunastu km, rozdałem kolejny raz ulotki, że szukam lokum, w tym miejsce na garaż, pracy, ale niestety bez efektu.
Szanse na pracę za granicą są bliskie 0 m.in. z powodu koronawirusa; obostrzeń, kwarantanny, bezrobocia, imigrantów.

"To co pan potrafi!..."
- Odpowiadam:

Oto, co potrafię/co zrobiłem i robię dla milionów ludzi od 2000 roku (ponad 6 mln wejść na moje publikacje w internecie):
index.php

M.in. moim pismem zajmuję się od 2000 roku. Moje wydatki ściśle z tym związane wynoszą łącznie blisko 40 tys. zł. Poświęciłem na to do tej pory około 4 tys. dni x 100 zł = 400 tys. zł nieotrzymanego wynagrodzenia.
A co inni ludzie, w tym P., zrobili, robią dla innych ludzi, w tym dla mnie…

I jeszcze pracuję 8 godzin dziennie (czasem dłużej. Plus 1,5 godziny dziennie zajmuje dojazd i powrót) jako stróż nocny.

Czy dalej uważa Pan, że powinienem zostać półniewolnikiem; wykonywać prace fizyczne całe dnie, za pół pensji i jeszcze ryzykować, że mogę w ogóle nie otrzymać pieniędzy m.in. z powodu niewypłacalności, a nawet w przypadku otrzymania wypłat, to mieć gwarancję, że wystarczy tego tylko na zaspokojenie elementarnych potrzeb… A gdzie pieniądze m.in. na utrzymywanie mojej strony internetowej, jej aktualizacje, własne lokum itp., itd…
Poza tym nie powinienem zadbać o zdrowie, wyspać się i nie zasługuję na wypoczynek…

Niczego nie chcę za darmo, przecież pracowałem pół czerwca po 8-11 godzin, a potem przez 2-4 godziny dziennie bez pieniędzy i wyżywienia. I jeszcze kupiłem za własne pieniądze parę rzeczy, używam własne materiały i narzędzia podczas napraw. I dodatkowo oferuję kolejny rok darmowe doglądanie ośrodka, a w razie potrzeby interwencyjne naprawy.

Więc na kim chce Pan zarabiać, kogo zaganiać do takich prac… Czy nie zasługuję na uznanie, szacunek, wsparcie… Komu karze się Pan wyprowadzić praktycznie na ulicę (jestem jakimś lumpem, alkoholikiem, przestępcą)(co z moim sprzętem, w tym z laptopem, monitorem itp., z moją działalnością)…

admin
Site Admin
Posty: 3303
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn wrz 14, 2020 3:35 pm

Moje drugie doświadczenie z sądem [Za pierwszym razem sąd przesłuchiwał mnie przez co najmniej godzinę, jako jedynaka, jedynego spadkobiercę wdowy, jedynego wymienionego w testamencie, w sprawie przejęcia mieszkania po mojej zmarłej matce... Na koniec odpowiadałem na chybił trafił, i tak wybrałem opcję przyjęcia spadku...
"Przyjęcie spadku wprost (przyjęcie proste) – oznacza, że spadkobierca przyjmuje spadek bez żadnych ograniczeń- w szczególności bez ograniczenia długów spadkowych.
Przyjęcie wprost, oznacza że spadkobierca (spadkobiercy) odpowiadają za wszystkie długi spadkowe i to cały swoim majątkiem."
Rozumie ktoś coś z tej pierwszej opcji...
K... mać! Nie można tego sformować bez dwuznaczności itp./w sposób jednoznaczny i jeszcze z uzupełnieniem, by nic nie budziło wątpliwości!:
Przejęcie spadku bez długów i innych zobowiązań finansowych/wolnego od jakichkolwiek płatności spadkodawcy.
Przyjęcie spadku wraz z długami i innymi zobowiązaniami finansowymi/obciążonego płatnościami - ponosząc płatności, ale wyłącznie do wartości spadku (własny majątek i inne zasoby spadkobiorcy nie będą przeznaczane na spłatę zobowiązań finansowych spadkodawcy).
Przyjęcie spadku wraz z długami i innymi zobowiązaniami finansowymi spadkodawcy/obciążonego płatnościami - ponosząc wszystkie płatności i to, w razie takiej potrzeby, przeznaczając na to cały majątek spadkobiorcy.
Czy ktokolwiek czegokolwiek, w mojej wersji, nie zrozumiał (ma choćby najmniejsze wątpliwości)!]


Sąd: "powództwo o ustalenie stosunku pracy"...
https://www.google.com/search?client=fi ... ent=psy-ab
[Niezły galimatias... Nie jet dziwne, że tak mało osób decyduje się na taką procedurę...
A teraz proszę sobie wyobrazić rozprawę sądową...
Jaki powody powodowe miał powód podczas stosunku?... Jaki jest stosunek do stosunku osób ustosunkowanych w przedmiotowym stosunku... - red.]

13.08.2020 r.
Sąd Rejonowy IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura akt IV P 112/20 / MP

WEZWANIE DO UZUPEŁNIENIA BRAKÓW FORMALNYCH POZWU


W sprawie Piotra Kołodyńskiego przeciwko (...) o wynagrodzenie za pracę
wzywa do usunięcia braków formalnych pozwu poprzez:
a) złożenie w 2 egzemplarzach pisma, w którym wskazać należy:
- swój numer PESEL,
- czy dochodzona kwota jest wyrażona netto czy brutto,
- wartość przedmiotu sporu stanowiącą sumę wszystkich dochodzonych w pozwie roszczeń,
- złożenie podpisanego odpisu pozwu,
- złożenie umowy o pracę bądź innej umowy zawartej z (...), a także wszelkich innych dokumentów potwierdzających wykonywanie na rzecz pozwanego pracy.



[9 stron/7 składników pozwu (9 kartek)] 30.09.2019 r. (aktualizacja 26.08.2020 r.]

W odpowiedzi na wezwanie Sądu (sygnatura akt (IV P 112/20 / MP) do uzupełnienia mojego wcześniej złożonego pisma w tej sprawie, z uwagi na braki formalne mojego wcześniej złożonego pozwu

Do:
Sąd Rejonowy
IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych

Państwowa Inspekcja Pracy Okręgowy Inspektorat Pracy


Pozwany (...)
Zamieszkały
NIP
tel.
e-mail

Pozwana (...)

Wartość przedmiotu sporu: 19.200 zł (dziewiętnaście tys. 200 złotych) + 1 tys. zł (jeden tysiąc złotych) + 500 (pięćset złotych) – razem = 20.700 zł (dwadzieścia tysięcy siedemset złotych) netto

Pozew o wypłatę zaległego wynagrodzenia + zwrot pieniędzy za pożyczkę dla pracowników + zwrot pieniędzy za dokarmianie psa


Wnoszę o:
1. zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kwoty 19.200 zł (dziewiętnaście tys. 200 zł/10 x minimalna pensja netto) wraz z ustawowymi odsetkami z tytułu niewypłaconego wynagrodzenia za pracę za 10 miesięcy – od maja 2018 r. do kwietnia 2019 r. [Pomijam moje wydatki na rzecz tego ośrodka w wysokości około 1 tys. zł, a m.in. na kamerę, alarmy],
2. zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kwoty 1 tys. zł, gdyż udzieliłem pożyczki, akonto ich wypłat, z której mieli mieć te kwoty na moją rzecz potrącone, pracującym tam dwóm pracownikom ponad 1 tys. zł na jedzenie, bilety, opłaty za samochód, benzynę, na telefon itp., by mieli za co wyjechać (ci pozwani pracodawcy do tej pory nie wypłacili tym pracownikom reszty wypłat),
3. zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda kwoty 500 zł za dokarmianie za własne pieniądze psa pozwanych [Pomijam opiekowanie się nim przeze mnie],
4. zasądzenie od strony pozwanej kosztów procesu według norm przepisanych,
5. nadanie wyrokowi klauzuli natychmiastowej wykonalności,
6. rozpoznanie sprawy także pod nieobecność powoda.

Pomijam konsekwencje zdrowotne, jakie poniosłem, gdyż nie miałem pieniędzy na konsultacje lekarskie, badania, leczenie, leki.

UZASADNIENIE
Szanowni Państwo
Do pracy na ośrodku BOHEMA-OSADA w Łazach 76-002 na ul. Słonecznej 6-8 jako pracownik fizyczny, konserwator, a dodatkowo, od lipca do końca września, w nocy jako stróż zatrudnił mnie pozwany pan (...) – wtedy zawarliśmy słowną umowę/nawiązaliśmy stosunek pracy na wykonywanie przeze mnie zlecanych przez pozwanego prac fizycznych w zamian za przeciętne wynagrodzenie od mojego szefa-pozwanego pana (...)(tak samo rozpoczęli i kontynuowali pracę wszyscy pozostali pracownicy): 30.05.2018 r. i pracowałem tam (wraz z 20-stoma kilkoma osobami) po 10-12 godzin dziennie 6 dni w tygodniu do połowy października, a potem 2 tygodnie w listopadzie pomagałem przy pracach konserwatorskich podczas przygotowywania ośrodka na okres zimy = 5 miesięcy pracy. Następnie stróżowałem [W tym wypadku zdeklarowałem stróżowanie za darmo, ale ponieważ ci ludzie zamiast okazać m.in. za to wdzięczność, to wykazali się niewdzięcznością, bezwzględnością, bo chcą mnie okraść z zarobionych u nich pieniędzy, to zmieniam zdanie, by dostali nauczkę, a ja odszkodowanie za lata strachu, stresów, problemów, w tym zdrowotnych, bo m.in. nie miałem pieniędzy na wizyty u lekarzy, na leki.] do początku kwietnia 2019 r. = 5 miesięcy pracy.
5 miesięcy pracy x 1920 złotych = 9510 zł + 5 miesięcy pracy x 1920 złotych = 9510 zł (powinno być 3-ch stróży w systemie zmianowym, a stróżowałem sam). Razem: 19.200 zł netto.
Ci ludzie zostawili mnie na zimę i wiosnę bez prądu – od września 2018 r. do czerwca 2019 r. (pan (...) ciągle obiecywał, że wkrótce zapłaci zaległości, że już zapłacił za prąd i zakład energetyczny podłączy prąd…) i wody (również odłączona w tym samym okresie i także za niepłacenie rachunków…). A butle z gazem musiałem sam kupować… Do tego zajmowałem się i dokarmiałem (łącznie za 500 zł, bo inaczej zdechł by z głodu) ich psem.
Dodatkowo mam duże problemy zdrowotne i potrzebuję pieniądze na badania, leczenie i najprawdopodobniej na operację nosa (ceny zaczynają się powyżej 5 tys. zł).
Ci pracodawcy/ludzie(„”)/pozwani o wszystkim wiedzą i to ich nic nie obchodzi (przed czym byłem przez wszystkich, bez jednego wyjątku, pracowników i innych ludzi przestrzegany)…

Pod koniec sierpnia 2018 r. wszyscy pracownicy, którzy już wcześniej mieli do czynienia z tym państwem ostrzegali mnie, że ci ludzie będą czynić wszelkie wybiegi, posuną się do wszelkich mataczeń, kłamstw, by mi nie zapłacić (a może każą jeszcze, bym dopłacił)… Ale moi pracodawcy wszystkiemu zaprzeczali i zapewniali, że wynagrodzenie otrzymam i tylko przesuwali dzień wypłaty (bo czekają na kolejnych gości, przelew, przedpłatę/rezerwację miejsc na Ośrodku na przyszły rok itp.).
Potem było tylko gorzej, bo poznałem i dowiedziałem się, że takie same doświadczenia mieli i inni byli pracownicy tych ludzi, którzy tak samo mnie przestrzegali...

Więc dlatego z góry przygotowałem te wyjaśnienia, by ubiec ich potencjalne wybiegi, wykręty, matactwa, kłamstwa itp.
A więc:
Jako jedyny pracownik odżywiałem się za własne pieniądze.
Nikt z pracowników nie pracował za darmo [Gdyby mieli taki pomysł/taką linię obrony…]. Nikt z pracowników nie słyszał, bym chciał pracować za darmo. Wszyscy pracownicy słyszeli ode mnie, że pracuję zarobkowo. Wszyscy pracownicy dowiedzieli się ode mnie, że do tej pory nie otrzymałem zapłaty. Nigdy nigdzie nie pracowałem za darmo. Nie stać mnie na pracę za darmo, gdyż nie mam żadnego innego źródła utrzymania. Poza tym prawo nie przewiduje możliwości pracy za darmo. Nie jestem też debilem. Mam co robić i to o rzędy wielkości ważniejszego, od grabienia liści, zamiatania itp., bo jednocześnie jestem, o czym ci ludzie wiedzą, w tym ile mnie to kosztuje, autorem-redaktorem: Wolnyswiat.pl (milion kilkaset tys. wejść + kilka mln wejść w innych miejscach, gdzie publikuję), co wiąże się z wydatkami, czyli że są potrzebne na to pieniądze. A moim pismem zajmuję się od 2000 roku, moje wydatki ściśle z tym związane wynoszą łącznie blisko 40 tys. zł.

Pracowałem za możliwość mieszkania…
Wszyscy pracownicy także mieszkali, w tym część w lepszych warunkach. Wszyscy pracownicy mieli całodzienne wyżywienie. A część jeszcze upijała się kradzionym z (...)(należącym do tych państwa i znajdującym się na terenie tego ośrodka) alkoholem, z tego skutkami w pracy… I część kradła jedzenie z kuchni…
Ja jestem abstynentem i odżywiałem się za własne pieniądze.

STAN PRAWNY
https://praca.trojmiasto.pl/Za-prace-na ... 61628.html | 7 września 2012
Za pracę należy się płaca, nawet za "próbne dni"
Za każdą godzinę naszej pracy należy się wynagrodzenie, którego nawet dobrowolnie nie możemy się zrzec.
Na naszym portalu powstał wątek ostrzegający przed bezpłatnymi, próbnymi godzinami w nowej pracy. Sprawdziliśmy czy takie praktyki są zgodne z obowiązującym prawem. I odpowiedź jest jedna, za pracę należy się wynagrodzenie.

Na nasze pytanie odpowiedział Wojciech Kawczyński, radca prawny z Kancelarii Kawczyński-Kieszkowski Adwokaci i Radcy Prawni

Na wstępie podkreślić należy, iż Kodeks Pracy (KP) nie przewiduje takiego terminu jak "próbne dni pracy". W ustawie tej przewidziana jest co prawda umowa na okres próbny (art. 25 §1 KP) jako jedna z form zatrudnienia, niemniej jednak jest to de facto jedynie pewna odmiana umowy o pracę na czas określony, od której różni się przede wszystkim tym, że można ją szybciej wypowiedzieć i nie może trwać dłużej niż 3 miesiące.

Jednocześnie pamiętać należy, że wynikające z art. 13 KP prawo pracownika do godziwego wynagrodzenia za wykonywanie swojej pracy jest jednym z podstawowych praw pracownika. Wynagrodzenie należy się za każdą pracę zleconą przez pracodawcę i wykonaną przez pracownika, także taką, która została zlecona i wykonana przed formalnym (np. wynikającym z zawartej umowy o pracę) rozpoczęciem stosunku pracy. W rezultacie, w przypadku braku wypłaty wynagrodzenia za wykonywanie tej pracy, pracownik może dochodzić go przed sądem pracy. Co więcej, wobec wynikającego z art. 84 KP zakazu zrzeczenia się przez pracownika prawa do wynagrodzenia, pracodawca nie będzie mógł skutecznie powoływać się przed sądem pracy na argument, że umówił się z pracownikiem, że ten nie będzie pobierał wynagrodzenia za pracę wykonaną w ramach "próbnych dni pracy", albowiem taka umowa byłaby bezskuteczna.

Podkreślić także należy, iż zgodnie z art. 29 KP pracodawca ma obowiązek potwierdzić pracownikowi na piśmie najpóźniej w dniu rozpoczęcia przez niego pracy, wszelkie istotne warunki wykonywania pracy czyli jej rodzaj, miejsce wykonywania, termin rozpoczęcia, wymiar czasu pracy oraz wysokość wynagrodzenia. Jeśli pracodawca tego nie uczyni w tym terminie, to popełni wykroczenie z art. 281 ust.2 KP i może zostać nałożona na niego grzywna przez Państwową Inspekcję Pracy. Może to zostać także uznane za poważne naruszenie obowiązków pracodawcy uprawniające pracownika do rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia z winy pracodawcy i dochodzenia z tego tytułu odszkodowania od pracodawcy.

Reasumując, praktyki pracodawcy polegające na zlecaniu pracownikowi lub przyszłemu pracownikowi wykonywania pracy w ramach tzw. "próbnych dni pracy" bez wynagrodzenia, są, w świetle obowiązujących w Polsce przepisów prawa, niedopuszczalne.

W takim wypadku, pracownik może skorzystać z dwóch rozwiązań: 1. odmówić wykonania pracy, jeśli nie otrzyma on za nią wynagrodzenia, lub też
2. wykonać tę pracę a następnie zażądać od pracodawcy potwierdzenia zawarcia umowy o pracę na piśmie z potwierdzeniem wszystkich jej warunków oraz wypłaty wynagrodzenia za wykonaną pracę.
W przypadku odmowy pracodawcy spełnienia żądań pracownika, pracownik winien zawiadomić Państwową Inspekcję Pracy o łamaniu przez pracodawcę podstawowych praw pracowniczych. Niezależnie od powyższego pracownik w takiej sytuacji uprawniony jest także do: wystąpienia do sądu pracy z wnioskiem o stwierdzenia istnienia stosunku pracy oraz z żądaniem zasądzenia od pracodawcy wynagrodzenia za okres kiedy faktycznie wykonywał on na jego rzecz pracę, a także rozwiązania stosunku pracy z prawodawcą bez wypowiedzenia z winy pracodawcy i żądania zasądzenia od pracodawcy odszkodowania w wysokości wynagrodzenia jakie przysługiwałoby pracownikowi przez okres wypowiedzenia (art. 55 §11 KP).

[Gdyby wpadli na kolejny pomysł/linię obrony…:]
Garaż, na który, łącznie, wydałem 4 tys. zł, nie służył i nie służy mi do wylegiwania się, nie był i nie jest źródłem zarobku, tylko był i jest wykorzystywany również m.in. jako magazyn części, materiałów, sprzętów, miejsce pracy na rzecz ośrodka (to tam naprawiłem miotły, zmontowałem przedłużacze prądu, alarmy, kamerę, lampę LED 60W, która jest wykorzystywana nad wejściem do recepcji, itp. – wszystko kupione za moje prywatne pieniądze).
Nie było też żadnej umowy pisemnej ani ustnej, o wnoszeniu przeze mnie kiedykolwiek, jakichkolwiek opłat za ten garaż.

[No to może źle pracowałem…]
Takiej, ewentualnie, opinii przeczy fakt wielokrotnego i jako jedynego pracownika chwalenie mnie, stawiania jako wzór przez pracodawczynię/pozwaną…

Nie mam, jak i wszyscy pozostali pracownicy, pisemnej umowy o pracę (za to mam nagrania filmowe, gdzie ci pracodawcy stwierdzają, że u nich pracowałem, oraz że wypłacą mi za tą pracę pieniądze). Umowa o pracę została zawarta ustnie, oraz przez sam fakt jej rozpoczęcia i wykonywania, jak stanowi prawo (…).

Moje wezwania do zapłaty za moją pracę
Moje ustne i mailowe wezwania do zapłaty od jesieni 2018 r., e-mail z tym pismem procesowym wysłany w dniu 24.07.2019 r., oraz 22,06.2020 - jako ostanie wezwanie/ostrzeżenie pod rygorem wniesienia sprawy na drogę sądową nie przyniosły efektu.

Dowody:
- kopie korespondencji w sprawie w mojej skrzynce pocztowej (pozycja: „WYSŁANE”),
- 4 nagrania filmowe z ukrytej kamery, gdzie ci ludzie wyznają, że u nich pracowałem i że wypłacą mi należne wynagrodzenie za pracę.
Na udowodnienie powyższego wnoszę o przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków (to byli pracownicy):
1. P. (...) (konserwator w sezonie 2018. Nie otrzymał około 2 tys. zł). Tel. (niestety ma b. duże problemy finansowe i od jakiegoś czasu ma zablokowany dostęp do swojo numeru telefonu).
2. P. (...)(pracowała w sezonie 2018 jako kelnerka w (...) na terenie tego ośrodka. Do tej pory nie otrzymała 2 tys. zł) Tel. …
3. P. (...)(kucharz w sezonie 2018. Nie otrzymał około 2 tys. zł). Tel. …
4. P. (...) (kucharz w sezonie 2018). Tel. …
5. P. (...) (kucharz w sezonie 2018). Tel. …
6. (szefowa kuchni w sezonie 2019) P. (...) (nie otrzymała 10 tys. zł). Tel.
7. P. (...) (pracownik w sezonie 2018. Nie otrzymał umówionej sumy). Tel. …
8. P. (...) (kelner w sezonie 2018). Tel. …
9. Pan (...)(w sezonie 2018 i 2019 majster. Nie otrzymał umówionej sumy. Ma najwięcej do powiedzenia)/
10. Pan (...)(elektryk w sezonie 2018.). Nie otrzymał 7 tys. zł). Tel, …
11. Była pracownica (sprzed okresu mojej pracy, której nie wypłacono należnych pensji) P. (...) Tel. …
12. B. dobrze zorientowany m.in. w takich sprawach odnośnie tych państwa jest właściciel ośrodka (...), który od lat na drodze sądowej stara się odzyskać od tych ludzi pieniądze (setki tysięcy zł). Tel.
13. 4 nagrania filmowe z ukrytej kamery, gdzie ci ludzie przyznają się do tego, że u nich przez wymieniony okres czasu pracowałem i do tej pory nie wypłacili ani jednej wypłaty.

Mając powyższe na uwadze powód wnosi jak na wstępie.

Wnoszący pozew/oszukany przez opisanych pracodawców - powód:
Piotr Kołodyński
Legitymuję się dowodem osobistym:
Mój PESEL:
Urodziłem się
Adres mojego zamieszkania:

Preferowane formy kontaktu:
tel.
Wolnyswiat.pl

Moje konto w mBanku:

Opinie o tych państwa jako pracodawcach…

Kilkuletni_pracownik 28.12.2018 16:00
Nie polecam kompletnie nikomu pracy u "państwa" dwulicowy jak nikt inny, klepie każdego po ramieniu, składa obietnice bez żadnego pokrycia, nie wypłaca pieniędzy w terminie - o ile w ogóle je wypłaca. P. to kobieta ze schizofrenią, codziennie po kilka razy krzyczała na mnie, wyzywała i bardzo często klęła przy gościach. Grożono mi nie wypłaceniem pensji za zbyt dobre relacje z klientami. Zawsze gdy nie było ludzi to była wina pracowników. Nawet jeśli była ogromna ulewa pracownikom wymyślano dodatkowe bezsensowne zajęcia. Warunki w jakich pracownicy mieszkali nie nadawały się nawet na magazyny czy nawet pomieszczenia ma miotły. Wieczny brud i bałagan, ponadto szef który jest alkoholikiem, urządza sobie całonocne - niekiedy kilkudniowe libacje alkoholowe i pod wpływem alkoholu gnębi każdego pracownika. Przynajmniej raz w tygodniu można było go spotkać "gdzieś na ławce" na terenie obiektu odsypiającego w różnym stanie wizualnym swoje balangi z innymi bezdomnymi czy alkoholikami z okolicy. Przestrzegam każdego kto rozmyślałby pracę u nich choć przez chwilę. OMIJAJCIE ICH SZEROKIM ŁUKIEM!!!!

Anna i Andrzej 15.05.2019 17:24
Kilkuletni_pracownik 28.12.2018 16:00
Poczytałam wszystkie opinie i ta Twoja chyba najbardziej oddaje istotę sprawy. Opinie o tych państwa są podobne.. Świat jest mały i takie wiadomości szybko się rozchodzą...

Ukrainka 29.12.2018 09:55
My przyjechali też tam do pracy. Obiecywali zapłacić to my pracowali. A potem jak my po pieniądze to oni że nie mają i musimy czekać i nie wiadomo ile. To my że nie będziemy tak czekać i dzwonimy do urzędu. To wtedy dali nam trochę pieniędzy i nie dawali już jedzenie za karę że my chcieli wypłaty. I turisty nas karmili . I wiemy że tak robili dla innych Ukrainców i Polaków. A niektórym to wcale nie zapłacili bo nie mieli z nimi umowy i na czarno. To najgorsza firma gdzie my byli.

O. 29.12.2018 13:30
Ukrainka 29.12.2018 09:55
U nich są duże długi wszędzie i myślą że nikt tego nie wie i co dostaną pieniądze to zabierają dla siebie a ludziom nie daja. A potem nie podejmują telefonu. I tak każdy rok. I Polaki nie chcą tam pracować to teraz oszukują Ukraińców. To trzeba wszystkim powiedzieć.

młoda 26.12.2018 14:13
Zapytajcie i ex-pracowników zatrudnianych na czarno bez wypłaty.
Do wiadomości mediów, a jednocześnie, oprócz nagłośnienia, celem ostrzeżenia i zgłoszenia się innych poszkodowanych pracowników, w tym jako świadków, oraz oszukanych/okradzionych/poszkodowanych dostawców, właścicieli sklepów, hurtowni i innych:

24 lip 2019 21:30
Odpowiedź pozwanej na mojego e-maila:
Witam,
przekazałem pańskie roszczenia i insynuacje poparte dodatkowo szantażem reprezentującej nas Pani Mecenas, która będzie się dalej kontaktowała z Panem w sprawie ewentualnych konsekwencji propagowania przez Pana nieprawdziwych informacji, które skutkować mogą odpowiednim pozwem o zniesławienie.

Moja odpowiedź:
24 lip 2019
Dołączam to do listy państwa działalności/uczciwości, wrażliwości, etyki, prawości... - wszystko, byle tylko mi nie zapłacić, bez względu na tego skutki i ich konsekwencje...
Ja się tylko, swoje zdrowie, życie bronię, walczę o należną mi zapłatę, a pieniądze potrzebuję na badania, leczenie, prawdopodobnie operację nosa, na jedzenie itp.
Jeszcze jest czas to uczciwie, spokojnie, kulturalnie, normalnie załatwić/rozliczyć się i zamknąć sprawę.
_______________
Dopisek tylko tutaj
Długi należy spłacać, a nie pogrążać kolejnych ludzi, firmy, a samemu, kosztem innych, m.in. kupować mieszkanie córce, wyjeżdżać na zagraniczne wycieczki itp.. Inaczej komornik będzie zajmować kolejne składniki państwa majątku, oprócz domu, samochody itd.


10.09.2020 r.
Sąd Rejonowy IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
Sygnatura akt IV P 112/20

DORĘCZENIE ODPISU ZARZĄDZENIA

Sąd Rejonowy (...) doręcza opis zarządzenia z pouczeniem o możliwości i terminie złożenia wniosku o uzasadnienie zarządzenia, a następnie zażalenia do sądu drugiej instancji:

dodatkowo informuje:

że zwrot pozwu nie sprzeciwia się ponownemu jego złożeniu, przy czym należy go sporządzić zgodnie z wymogami określonymi w przepisach Kodeksu postępowania cywilnego,
że w sytuacji, w której powód wykonywał pracę bez zawartej na piśmie umowy o pracę, powinien poza roszczeniami finansowymi skierowanymi przeciwko pozwanej spółce, sformować także powództwo o ustalenie stosunku pracy,
że bezpłatną poradę prawną we wskazanym wyżej zakresie, a także w razie dalszych pytań czy wątpliwości, można uzyskać w Państwowej Inspekcji Pracy.

Za zarządzenia przysługuje prawo wniesienia zażalenia.

ZARZĄDZENIE
SSR zwraca pozew, albowiem powód nie uzupełnił w całości braków formalnych pozwu określonych w piśmie sądowym z dnia 13.08.2020 r. (art. 130 § 2 k.p.c.).

admin
Site Admin
Posty: 3303
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » czw paź 01, 2020 2:48 pm

(...) 2020-09-28

UNP:SZ-20-29809
Nr rej.:SZ-0263.450.7.2020
Dot.:14263-0450-1399-Sa01/2020

PAN
PIOTR KOŁODYŃSKI

Odpowiadając na Pana pisma złożone do Okręgowego Inspektoratu Pracy
w (...)(data wpływu 28.08.2020 r. oraz 14.09.2020 r.), będące uzupełnionym pozwem o wypłatę Pańskich roszczeń od podmiotu
, tj. (...) inspektor pracy podtrzymuje swoje stanowisko z dnia 23.07.2020 r., iż z opisanego przez Pana stanu faktycznego wynika, iż sprawa ma charakter sporny. Z treści Pańskiej korespondencji wynika, iż opisane czynności były przez Pana realizowane bez jakiejkolwiek umowy. Jednocześnie twierdzi Pan, iż czynności te winny być przedmiotem umowy o pracę.
W tym stanie rzeczy stosownie do opinii prawnej (na którą się Pan powołuje),
w pierwszej kolejności winien Pan wytoczyć wobec opisanego przez Pana podmiotu powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy. Takie samo stanowisko wskazał Sąd Rejonowy w doręczonym Panu zarządzeniu z dnia 10.09.2020 r. W piśmie tym Sąd wskazał, iż w sytuacji w której powód wykonywał pracę bez zawartej na piśmie umowy o pracę, powinien poza roszczeniami finansowymi skierowanymi przeciwko pozwanej spółce, sformułować także powództwo o ustalenie stosunku pracy. Takie samo stanowisko przekazał Panu inspektor pracy w odpowiedzi z dnia 23.07.2020 r. na poprzednio złożone przez Pana pismo.
Jeżeli Sąd po przeprowadzeniu postępowania dowodowego ustali, iż strony łączył stosunek pracy, wówczas po Pańskiej stronie powstanie uprawnienie do roszczenia
o należności przysługujące Panu ze stosunku pracy - chociażby te opisane przez Pana
w ww. piśmie. W przeciwnym razie Sąd Pracy nie będzie władny orzekać o wypłacie roszczeń które wskazuje Pan w pozwie. Dopiero po ustaleniu stosunku pracy wskazane przez Pana należności będą rozpatrywane pod kątem należności wynikających ze stosunku pracy – zgodnie z właściwością Sądu Rejonowego IV Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych.
W przypadku uznania przez Sąd Pańskich roszczeń, wydany wyrok po jego uprawomocnieniu będzie mógł być przedmiotem komorniczej egzekucji sądowej należnych Panu świadczeń pieniężnych, jeżeli druga strona postępowania nie będzie realizowała wydanego wyroku.
Dodatkowo wymogi jakie powinno spełniać złożone przez Pana pismo zostały wyszczególnione w wezwaniu do uzupełnienia braków formalnych skierowanym do Pana przez Sąd Rejonowy w dniu 13.08.2020 r. Informuję, iż Inspekcja Pracy udziela porad prawnych z zakresu prawa pracy, lecz w przypadku pisania pozwu do Sądu Pracy powinien Pan skorzystać z pomocy radcy prawnego, gdyż Inspekcja Pracy nie jest stroną w postępowaniu sądowym.

Z poważaniem
Młodszy Inspektor Pracy
(...)
/podpisano elektronicznie/
............................................
(podpis i pieczęć)

Zgodnie z art. 13 Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO), informuję że:
1. Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest Okręgowy Inspektor Pracy (...).
2. Administrator powołał inspektora ochrony danych nadzorującego prawidłowość przetwarzania danych osobowych, z którym można skontaktować się za pośrednictwem adresu e-mail: (...).
3. Pani/Pana dane osobowe przetwarzane będą w celu wykonywania zadań określonych w Art. 10 Ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy lub innych celów wynikających z obowiązku prawnego, któremu podlega administrator.
4. Odbiorcą danych osobowych mogą zostać:
o inne jednostki organizacyjne PIP,
o uprawnione organy publiczne,
o podmioty wykonujące usługi niszczenia i archiwizacji dokumentacji.
5. Dane przechowywane będą przez czas określony w przepisach prawa.
6. Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych osobowych oraz ich sprostowania.
7. Ma Pani/Pan prawo do wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
8. Podanie danych jest dobrowolne, ale konieczne do realizacji celów do jakich zostały zebrane.
9. Pani/Pana dane nie będą przetwarzane w sposób zautomatyzowany i nie będą poddawane profilowaniu.

admin
Site Admin
Posty: 3303
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » pn paź 05, 2020 1:15 pm

10.2020 r.
Kolejne, ale ostatnie przedsądowe wezwanie do zapłaty mojego zaległego wynagrodzenia
Bez jakiegokolwiek efektu...

11.11.2020 r. (Zostało niewiele czasu, a gdy procedura zostanie uruchomiona, to już nie będzie odwrotu (wpłacę honorarium radcy prawnemu, a ten zacznie działać))
(Powtórka z uzupełnieniem)
I jeszcze raz wracam do zaległej sprawy

Kolejne, ale ostatnie przedsądowe wezwanie do zapłaty mojego zaległego wynagrodzenia

Ostatni raz proponuję, by sprawę rozliczyć wyłącznie między nami. A wówczas domagam się zapłaty jedynie za 5 miesięcy pracy (czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień i połowę października – w 2018 r. i niedopłaconą połowę miesiąca w 2019 r.), czyli, w zaokrągleniu, 10 tys. zł (5 minimalnych płac). Zrzekam się wówczas odsetek, zwrotu 1200 zł, które pożyczyłem Andrzejowi i Markowi (dzięki temu mieli za co jeść, wyjechać), około 1 tys. zł, które zainwestowałem w ośrodek, 500 zł za dokarmianie Luny, należności za prace hydrauliczne z P. teściem.

Przypominam że mam 5 nagrań filmowych z ukrytej kamery, które udokumentowały kiedy i za ile u państwa pracowałem, oraz że państwo przyrzekają mi zapłatę.

Inni pracownicy, w tym alkoholicy, którzy okradali Pana z alkoholu, żywności otrzymali wynagrodzenie... I nie pilnowali obiektu m.in. przez 8 miesięcy bez prądu i wody, w tym zimą (więc musiałem lądować akumulator, za 5500 zł, w rowerze elektrycznym u sąsiadów na mrozie, w czego efekcie stracił około 60 procent pojemności…)… Nie zajmowali się i nie dokarmiali P. psa za swoje pieniądze… Nie zainwestowali w ośrodek około 1 tys. zł… Nie pożyczyli pracownikom na jedzenie, wyjazd 1200 zł (więc zaoszczędziłem P. wydatków związanych z ich pobytem, w tym ew. kradzieży ze strony ludzi głodnych i alkoholika dodatkowo na głodzie alkoholowym)… Nie zrzekli się wynagrodzenia za prace hydrauliczne z P. teściem.

Pośrednictwo radcy prawnego, sądu (już zleciłem przeprowadzenie pierwszego etapu radcy prawnemu) to są dużo większe koszty, bo dojdą jeszcze:
- odsetki ustawowe
- składki na ZUS
- należność dla radcy prawnego
- należność dla komornika.
Razem: 20-30 tys. zł.
----------------------
Piotr Kołodyński,
P. były pracownik

Jeśli tak, to proszę o comiesięczne wpłaty po 2 tys. zł. Na pierwszą wpłatę czekam do 14-go listopada.


„Dzień dobry,
mogę wstąpić do Pańskiej sprawy i ją poprowadzić, bo jak rozumiem spór już jest zawisły przed Sądem w Koszalinie - sygn. akt
Wymaga to stawienia się do Kancelarii celem podpisania pełnomocnictwa, ewentualnie - odesłania pocztą formularza pełnomocnictwa podpisanego przez Pana
oraz uiszczenia kwoty 1500 zł na rachunek Kancelarii.
Całościowy koszt sprawy to 2500 zł. Dopłata 1000 zł po wyegzekwowaniu środków od pracodawcy.”
______________________
Inna oferta...
Dzień dobry,
w nawiązaniu do otrzymanego maila w sprawie zlecenia prowadzenia sprawy pracowniczej. Z treści przesłanych informacji wynika, że Pana pozew o zapłatę wynagrodzenia został odrzucony, albowiem nie ma Pan umowy o pracę. To oznacza, że aby skutecznie dochodzić jakichkolwiek roszczeń ze stosunku pracy ( w tym o zapłatę wynagrodzenia) w pierwszej kolejności należy złożyć pozew o ustalenie istnienia stosunku pracy. Dopiero mając orzeczenie stwierdzające istnienie stosunku pracy można będzie wytoczyć sprawę o zapłatę.
Koszt poprowadzenia sprawy o ustalenie istnienia stosunku pracy wynosi 3000 zł plus VAT, należność płatna z góry.

Proszę o informację zwrotną czy będzie Pan zainteresowany zleceniem prowadzenia sprawy.

Z poważaniem,
radca prawny (...)

admin
Site Admin
Posty: 3303
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » ndz paź 18, 2020 7:08 pm

Otrzymałem od naszego kierownika polecenie pryskania tą chemią po szafkach, drzwiach itp., bo taki jest nakaz firmy zatrudniającej naszą firmę. A tam nigdzie nie ma okien i jest słaba i nie zawsze włączona wentylacja...!! I jeszcze trzymamy to świństwo i do niego rozpylacze w naszej szatni, w której w dodatku nie ma nawet jednego okna i otworu wentylacyjnego…!!
Więc wysłałem to pismo do kierownictwa naszej firmy:
"Śmiertelność koronawirusa wynosi 0.6% - zawyrokowała Światowa Organizacja Zdrowia. Oznacza to, że pod względem śmiertelności chorób zakaźnych COVID-19 uplasował się na czwartym miejscu.

https://www.czystoscihigiena.pl/docs/ms ... g_msds.pdf
DIVODES FG Kod formuły: VT29-01
Informacje o zagrożeniach dla zdrowia człowieka i dla środowiska:
Produkt drażniący. Działa odurzająco. Produkt wysoce łatwopalny. Ryzyko poważnego uszkodzenia oczu. Pary mogą wywoływać uczucie senności i zawroty głowy.
Po zanieczyszczeniu oczu: Płukać oczy z otwartą powieką przez kilka minut pod bieżącą wodą i zapewnić pomoc lekarską.
Zapewnić odpowiednią wentylację.
Zapobiegać wytwarzaniu aerozoli. Podczas pracy z preparatem przestrzegać ogólnie przyjętych zasad BHP obowiązujących przy pracy z chemikaliami. Przeznaczony do profesjonalnego stosowania. Informacje dotyczące bezpieczeństwa pożarowego i wybuchowego: Przechowywać z dala od źródeł zapłonu - nie palić tytoniu. Chronić przed naładowaniami elektrostatycznymi. Magazynowanie• Wymagania dotyczące pomieszczeń magazynowych i opakowań: Magazynować w chłodnym pomieszczeniu. Magazynować tylko w oryginalnych opakowaniach.
Nie wdychać gazów/oparów/dymów/aerozoli. Odzież zanieczyszczoną preparatem natychmiast zdjąć Myć ręce przed przerwą i po pracy z preparatem.
Ochrona oczu: Ściśle przylegające okulary ochronne
Toksyczność ostra.
Skutki działania preparatu: Na oczy: Silne działanie drażniące z niebezpieczeństwem poważnego uszkodzenia oczu. Na układ oddechowy: Wdychany w postaci stężonej działa odurzająco. Może działać drażniąco.•
Nie może przeniknąć w postaci nierozcieńczonej lub niezneutralizowanej do ścieków lub systemów odwadniających.
Stosować wyłącznie w dobrze wentylowanych pomieszczeniach."

A m.in. do szatni co chwilę ktoś przychodzi, coś pije, je, zostawia posiłek w szafce... Trzymają tam maski, ubrania…

Oprócz tego ja mam tylko jedno zdrowie i to w b. złym stanie. I jestem zatrudniony tylko do sprzątania. Po utracie resztek zdrowia straciłbym tą i nie mógłbym podjąć innej pracy…!

Poza tym produkcja, użytkowanie i wydawanie na chemię pieniędzy w przypadku tego wirusa nie ma sensu, bo przynosi dużo więcej szkód niż korzyści. Wirus sam ginie. A rozprzestrzenia się bez względu na, praktycznie, podjęte działania, więc musimy po prostu przez to przejść, jak przez grypę (rzeczywiste ofiary wirusa stanowią niecały 1 procent zmarłych). Nie da się blokować normalnej działalności w nieskończoność, bo ludzie zaczną głodować z braku produkcji żywności, braku pieniędzy na kupno żywności itp…

Reakcja była następująca - albo będę i to codziennie pryskać tą chemią szafki, drzwi itp., albo będzie ze mną inna rozmowa/mogę nie przychodzić do pracy... Więc pryskam/truję ludzi, w tym siebie...

Jesteśmy też przymuszani do noszenia masek...
Lekarze, fachowcy, którzy nie zostali przekupieni, na tym nie zarabiają, mimo strachu przed utratą, z powodu wyrażania takiej opinii, pracy, stwierdzają, że maseczki są źródłem infekcji, ich używanie jest szkodliwe. Bo praktyka jest inna, niż założenia/są nieprawidłowo eksploatowane... Wkrótce tych, którzy przeszli infekcję, i zostało to zdiagnozowane, będzie ponad milion, miliony przejdą infekcję bezobjawowo, bo żadne, praktycznie, działania tego nie powstrzymują. A mimo to i negatywnych tego skutków zdrowotnych, dalej używa się chemię, której produkcja i użytkowanie powoduje skażenia, trucie, choroby itp., wydatki...!! Dalej przymusza się, w tym także tych, którzy już przeszli, i tak przejdą infekcję, do noszenia maseczek, w dodatku z góry jest wiadome, że będą one powszechnie użytkowane nieprawidłowo, a więc spowodują szkody zdrowotne, wydatki...

Ogromne zadłużenia, skażenia, trucie ludzi podczas produkcji i używania chemii przeciwko... wirusom!! Negatywne skutki zdrowotne używania masek, bankructwa, utrata pracy itp.!! Biliony masek, rękawiczek, strojów ochronnych, opakowań po chemii itp., które najpierw, jednocześnie skażając i trując, trzeba wyprodukować, a następnie rozwieźć i w końcu, po wykorzystaniu, wyrzucić... A ludzie zatruci są bardziej podatni na zakażenia i ciężej je przechodzą... Oprócz tego chemia powoduje choroby, wady u potomstwa itd...
Podczas gdy umieralność z "powodu" koronawirusa to ułamek procenta i to głównie dogorywający starcy, którzy blokują dostęp do lecznictwa ludziom młodym...!! Itp...!!

admin
Site Admin
Posty: 3303
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Re: Z (mojego) ŻYCIA WZIĘTE...

Postautor: admin » wt paź 27, 2020 1:08 pm

25.10.2020 r.
Odnośnie niedzielnej scysji, dywagacji, kłótni w szatni
Temat przerabiany rano i po południu - łącznie kilka podejść/razy…
Zadeklarowałem się, że pomogę myjąc odpowiednią ilość posadzek, holi, bo:
- używam duże mopy, dzięki czemu myję 2 razy szybciej. - jeśli jedna osoba zajmuje się jednym, a druga drugim zajęciem, to dzięki temu wykonają swoje prace łatwiej, szybciej, przy użyciu mniejszej ilości przyborów, akcesoriów, narzędzi i sobie nie przeszkadzając. - rozdzielając się z Andrzejem unikam stresów i potencjalnych konfliktów. Idę komuś na rękę, więc zamiast mi to ułatwić, to mi się to utrudnia, krytykuje, czepia itp…

Niestety Wieśka miała inne zdanie na ten temat i się upierała, by zamiast szybciej i bez problemów wykonać to dłużej, brudząc więcej gąbek, ścierek, wiader, zużywając więcej chemii z stresami i ewentualnymi scysjami…

Odnośnie totalnej krytyki, ataków.
Kilkunasty raz oznajmiam i wyjaśniam, że nigdy i w najmniejszym stopniu nie obchodziło, nie obchodzi i nie będzie obchodzić co robicie w pracy, czy w ogóle jesteście w pracy, ile robicie, ile i jak długich przerw itp., itd. Bo nie jest to moją sprawą, rolą, obowiązkiem. Płacą mi za sprzątanie i za nic więcej.

Ale kilkunasty raz ostrzegłem, że jeśli będziecie wchodzić mi na głowę, jak np. w tą niedzielę, co objawiało się m.in. totalną i bezmyślną krytyką, to się merytorycznie obronię, a więc.
Przysługuje mi przerwa, ale nie zawsze z niej korzystam (np. w wszystkie niedziele nic nie jem, bo robię sobie głodówki). W przeciwieństwie do was, mało tego, to wasza przerwa na posiłek wraz z pobytem w palarni trwa o dodatkowe kilkadziesiąt minut dłużej, plus kolejne przerwy na trucie się w palarni, plus picie kawy. Po czym kończycie z godzinę wcześniej ode mnie i siedzicie w szatni. Bierzecie urlopy, chorobowe, albo niezaplanowane wolne…
Ja ani razu – zasuwam cały czas. I co jakiś czas, w związku z czyjąś nieobecnością, wam pomagam (raz robiłem rejon z Ewą, a raz z Elką). W efekcie potem muszę jeszcze odrabiać zaległości u siebie… Ale to wy macie do mnie pretensje, że czasem robię sobie, a mam do tego prawo, jeden kilkunasto do 30 minutowy odpoczynek (mam kłopoty od tej pracy m.in. z kręgosłupem)... Macie pretensje, że jem. A: - mam do tego prawo i przeznaczony na to czas i TYLKO I WYŁĄCZNIE JA WIEM kiedy i co powinienem jeść (bo o to też macie do mnie pretensje)… - mam kilkanaście kg niedowagi… - nie jem w wszystkie dni (np. w niedziele w ogóle)… - wy zawsze korzystacie z przysługującej wam przerwy i ją o kilkadziesiąt minut przedłużacie plus kolejne przerwy na papierosa, kawę i na koniec siedzenie, spanie w szatni…
I macie też pretensje, że pracuję dłużej, w tym w niedziele o 2-3 godziny, dzięki czemu jest więcej i lepiej zrobione, co jest w interesie firmy, tym bardziej, że nie otrzymuję za to wynagrodzenia...
A same w tym czasie śpicie w szatni, a Beata zostawała przez jakiś w tym celu kilka godzin, i to m.in. ona mnie oskarżycielskim tonem wielokrotnie skrytykowała, że… pracuję dłużej!
Macie też pretensje, że myję brodzić do 5-tej. Na brodziku nikogo do tego czasu z pierwszej zmiany nie ma (co najwyżej przejdą 2 laborantki, kantynowa). I tam może być mokro. Natomiast w szatniach musi być sucho i nie może śmierdzieć już o 4:30, bo wówczas przychodzą pracownicy na pierwszą zmianę, czyli, że muszą skończyć tam wszystkie prace najpóźniej o 4-tej… Czyli że wygospodarowałem sobie godzinę czasu na pracę. A wy to krytykujecie…
Używam też własne buty robocze, gumowce, rękawice, gąbki do mycia, kupiłem zegarek do szatni. Nie chcę też otrzymywać, jeśli jest przyznawany (muszę to doprecyzować, no inaczej zostanie mi to wytknięte, skrytykowane itp. Na początek zaczęłoby się to tak: O jakim ty dodatku piszesz??! – Przecież nie ma żadnego dodatku!??… Co ty za głupoty znowu wypisujesz?!... Itd…), żadnych dodatków pieniężnych, gdy kogoś nie ma i trzeba za tą osobę pracować (możecie rozdzielić to między siebie).
Wszystko robię sam, czyli 2 średnie i 2 b. duże szatnie, brodzik, palarnię i jeszcze rozpylam chemię i mam na to mniej przydzielonego czasu... A wcześniej robiliśmy to w trójkę i też do rana i bez rozpylania chemii i było na to więcej czasu... A wy mnie krytykujecie, że za wolno robię (jakie to przemyślane, zasadne, merytoryczne, podbudowujące, mądre)…
Ciągle staracie się mi wmówić, udowodnić, że jestem głupi, debilem... Np. jakbym chciał myć posadzki, zanim w danym pomieszczeniu nie skończycie sprzątać (kiedy coś takiego zaproponowałem, albo zasugerowałem)…
Od słuchania waszych insynuacji, bredni, złośliwości i głupot dostaję się wścieklizny!! A wy się dziwicie, dlaczego ja się denerwuję… I jeszcze zachowujecie, to tak komentujecie, jakbym nie tylko ja, ale ktokolwiek chciał z wami dyskutować…
Itp., itd.

Nie wchodzę z żadnym naszym pracownikiem do pracy. Tak samo nie wychodzę. Nie jadam z nikim w dużej kantynie, tylko sam w małej. Przebieram się nie w szatni, tylko na korytarzu. Nie przebywam, poza krótkimi, a wynikającym z służbowych potrzeb/czynności, chwilami w szatni. Tak organizuję sobie pracę, by nie stykać się z pracownikami, w tym płuczę mopy, gdy nikogo nie ma w szatni. Nie sprowokowany prawie w ogóle nie odzywam się do was. Nigdy, ani razu nie wtrącałem się do waszej pracy, w tym jej organizacji, waszego odpoczynku. W przeciwieństwie do was nie wydaję i nie powoduję żadnych tekstów, dźwięków, w tym nie wzdycham, nie lamentuję, nie muczę, nie nucę… – Tak unikam problemów.

Tak więc nieomal cały teren i nieomal cały czas jest do dyspozycji pozostałych pracowników.
A mimo to, dalej czepiacie się mnie, jestem obiektem krytyki, ataków, „wchodzicie mi na głowę”, wszystko krytykujecie, przedstawiacie sprawy na odwrót, w tym, że to ja mam „ciężki charakter” itp.; stresujcie, irytujecie; doprowadzacie u mnie do problemów umysłowych, psychicznych…! Po co, w imię czego, w jakim celu, z jakimi efektami i ich skutkami…!!!
Zastanówcie się, jaki poziom, stan, rodzaj, typ umysłu, psychiki sobą reprezentujecie… Weźcie także pod uwagę swój wiek… Więc z czym do ludzi…
Więc kto chce z wami rozmawiać, a co dopiero dyskutować, a co dopiero ja…! Nie zdajecie sobie sprawę, jaką macie w pełni zasłużoną opinię wśród pozostałych pracowników: „Wariatka!”, „Nienormalna!”, Chora psychicznie!”, „Jest złośliwa!”, „Jest uparta!” Itp…!! Opinie, wnioski Darka i Sebastiana były jeszcze dosadniejsze…!!
Żadnego zastanowienia, zrozumienia, w tym faktu, że oprócz tego, że nie chcę i nie powinienem z wami nie tylko dyskutować, ale nawet rozmawiać, to w ogóle nie powinienem mieć z wami do czynienia, ani przez sekundę...! Tak samo nie chcę niczego pisać, ale tylko tak jest szansa, by coś wam wyjaśnić, w tym unikając z wami konfrontacji. Ale dla was od prawie roku czasu jest to z byt trudne do wydedukowania („A po co ty to piszesz??!” I tak nikt nie czyta i nie będzie czytać tych głupot!” - proszę swoją ocenę uzasadnić merytorycznie, a nie emocjonalnie, Itp…)… Powinienem dalej przechodzić gehennę, w tym wystawiać się na wasze oddziaływanie; nie bronić się, w tym nie unikać konfrontacji…
Ilu pracowników się tutaj przewinęło i dlaczego…

Itp., itd. – głupota, bezmyślność, nierozumienie nawet elementarnych spraw, krytykanctwo, irytowanie, prowokowanie, przypisywanie mi swoich złych cech, wywoływanie scysji, kłótni, w tym pod byle pretekstem, z byle powodu itp… Nic, tylko zadawać się z wami, bo jesteście umysłowo, psychicznie i fizycznie b. atrakcyjne, i dobrze to robi na umysł, psychikę, zdrowie…!!
Nie chce mi się dalej rozwodzić, podawać kolejne przykłady.
I oczywiście wasze inteligentne i normalne umysły, zdrowe psychiki podpowiedzą wam, że to pismo, to nie jest tylko i wyłącznie skutek, efekt waszej działalności/moja obrona, i po co ja to napisałem i żeby mnie za to skrytykować, zaatakować (bo ja tego nie przygotowałem, byście dały mi spokojnie, normalnie zarobić na swoje potrzeby, tak jak ja wam to cały czas umożliwiam)... Więc same oceńcie swój stan, w tym brak zdolności do łączenia przyczyn z skutkami, a te z konsekwencjami, sposób, poziom rozumowania, zdrowia psychicznego, zdolność do konstruktywnej, a przynajmniej neutralnej współpracy itd…


Wróć do „RÓŻNE”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości