PiS | PO | Ruch Kukiza | Zjednoczona Lewica | Podsumowanie

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

PiS | PO | Ruch Kukiza | Zjednoczona Lewica | Podsumowanie

Postautor: admin » pn sie 24, 2015 7:53 pm

PZPR > PC > SKL > PPChD > AWS = PiS

członkowie PZPR w PiS
https://www.google.com/search?q=cz%C5%8 ... 8&oe=utf-8

http://www.historycy.org/index.php?showtopic=107357
23.11.2013 r.
Członkowie PZPR w PiS:
Wojciech Jasiński
[Od 1973 do 1980 był pracownikiem Urzędu Miejskiego w Płocku w tym jako kierownik Wydziału Spraw Wewnętrznych. Od 1975 kierował tam Wydziałem Spraw Wewnętrznych, w tym samym roku zapisał się do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (PZPR).
Poseł na Sejm IV, V, VI i VII kadencji, minister Skarbu Państwa w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. - red]

Maciej Łopiński
[W 1971 wstąpił do PZPR, był członkiem tej partii do 14 grudnia 1981.
Był od 23 lipca 2007 do 6 lipca 2010 szefem Gabinetu Prezydenta RP oraz w okresie od 23 grudnia 2005 do 23 lipca 2007 rzecznikiem prasowym Prezydenta RP i ministrem w Kancelarii Prezydenta RP w latach 2005–2010 i od 2015, a także posłem na Sejm VII kadencji. Został również prezesem zarządu stowarzyszenia Ruch Społeczny im. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego.- red.]

Stanisław Kostrzewski
[Członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej do momentu jej rozwiązania.
W 1990 został zatrudniony jako urzędnik w rządzie Jana Krzysztofa Bieleckiego, po czym w 1991 został mianowany dyrektorem Departamentu Organizacyjnego Najwyższej Izby Kontroli, gdzie pracował do 1995. W wyborach w 1995 zaangażował się w kampanię prezydencką Lecha Kaczyńskiego. W latach 1996–1998 pełnił funkcję dyrektora gabinetu Głównego Inspektora Pracy. Od 1998 do 1999 sprawował funkcję wiceprezesa Banku Ochrony Środowiska.
W 2000 zaangażował się wraz z Jarosławem Kaczyńskim w tworzenie nowej prawicowej partii Prawo i Sprawiedliwość. W 2002 odpowiadał za stronę finansową kampanii Lecha Kaczyńskiego na urząd prezydenta Warszawy, a w 2004 kampanii Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W 2005 był w dużej mierze autorem Agendy 2005, planu zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości w wyborach parlamentarnych oraz Lecha Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich. Był skarbnikiem Prawa i Sprawiedliwości i głównym doradcą gospodarczym prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. - red.]

Andrzej Kryże
[W Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej działał od lat 70. do rozwiązania. Sprawował funkcje w regionalnym aparacie partyjnym.
Był sędzią i wydawał wyroki m.in. za działalność polityczną.
Andrzej Kryże https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Kry%C5%BCe

Od listopada 2005 do maja 2006 był z ramienia Prawa i Sprawiedliwości sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w okresie, kiedy urząd Ministra Sprawiedliwości sprawował Zbigniew Ziobro. Od maja 2006 do listopada 2007 był podsekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości. Był członkiem Komisji powołanej przez Ministra Sprawiedliwości do opracowania projektu nowego Kodeksu karnego w latach 2000-2001. W latach 2001-2005 brał udział jako ekspert w pracach sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach (NKK). W roku 2007 Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawił kandydaturę Andrzeja Kryżego, który jako podsekretarz stanu zachowywał tytuł sędziego Sądu Okręgowego, do powołania na stanowisko sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie. Krajowa Rada Sądownictwa odrzuciła ten wniosek. Później Zbigniew Ziobro mianował Andrzeja Kryżego prokuratorem Prokuratury Krajowej. - red]


http://rk1.salon24.pl/532209,pzpr-w-po-i-w-pis,2 | 7.09.2013 r.
Członkowie PZPR w PiS (i okolice):
Andrzej Lepper, wicepremier rządu RP - wieloletni członek i działacz PZPR. Skazany ponadto prawomocnymi wyrokami (siedmioma - przyp. redakcji) za przestępstwa pospolite!

Andrzej Kryże, wiceminister sprawiedliwości - był członkiem PZPR do jej końca (1990 r). Skazywał w stanie wojennym. Skazał między innymi Bronisława Komorowskiego z PO za udział w demonstracjach antykomunistycznych.

Zbigniew Wasserman - Minister Koordynator ds. Służb Specjalnych, PRL-owski prokurator od lat 70-tych.

Wojciech Jasiński, minister skarbu - członek PZPR w latach 1976 - 1981, szef Wydziału Spraw Wewnętrznych w Płockim Urzędzie Miasta, przybudówki SB, co ciekawe, w czasie debaty sejmowej, indagowany na okoliczność przynależności do PZPR Jasiński nie przyznał się do tego, a w jego życiorysie zaprezentowanym posłom nie było na ten temat ani słowa.

Andrzej Aumiller, powołany 03.11.2006 na stanowisko ministra budownictwa - zasłużony komunista, wieloletni członek PZPR, a następnie i Unii Pracy.

Anna Kalata od 06.05.2005 minister Pracy i Polityki Społecznej. Członek PZPR jak i SLD.

Marek Grabowski - wiceminister zdrowia (członek PZPR i SLD) dzięki rekomendacji SLD był zastępcą głównego inspektora sanitarnego w rządach Leszka Millera i Marka Belki. Premier powołał go na stanowisko wbrew wcześniejszym zapowiedziom polityków PiS, że w rządzie nie będzie osób rekomendowanych na publiczne funkcje przez SLD

Ewa Sowińska od 07.04.2006 Rzecznik Praw Dziecka z ramienia LPR. W latach 1977-1980 należała do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Dzisiaj już nawrócona w „najlepszym rządzie od 17 lat” odpowiada za prawa dzieci.

Krzysztof Zaręba, wiceminister środowiska, były członek PZPR, a w rządzie Leszka Millera główny inspektor ochrony danych osobowych. Premier powołał go na stanowisko wbrew wcześniejszym zapowiedziom polityków PiS, że w rządzie nie będzie osób rekomendowanych na publiczne funkcje przez SLD

Maciej Łopiński, rzecznik prezydenta RP - w okresie 1975 - grudzień 1981 należał do PZPR i pracował na nomenklaturowym stanowisku sekretarza redakcji gdańskiego tygodnika „Czas”, klasycznego pisma partyjnego „po linii i na bazie” (szefostwo z PZPR-owskiej nomenklatury, cenzura, wytyczne z KW itd.).

Ryszard Siewierski, zastępca komendanta głównego policji - członek PZPR do końca (1990).

Stanisław Kostrzewski, od 25.02.2006 skarbnik PiS - był aktywnym członkiem PZPR do końca jej działalności. Żeby było ciekawiej – od 31.12.2005 jest wiceprezesem Banku Ochrony Środowiska i nie ma tu żadnego konfliktu interesów lub niejasności.

Henryk Biegalski, nominowany i odwołany z funkcji szefa Centralnego Zarządu Służby Więziennej, od 1969 r. do końca lat 80. był członkiem PZPR. Od marca 1982 r. należał do Komisji Bezpieczeństwa i Ładu Publicznego KW PZPR w Gdańsku.

Bogdan Socha, od 05.05.2006 nowy wiceminister pracy - był do samego końca członkiem PZPR. Pracował w Komitecie ds. Młodzieży i Kultury Fizycznej, kierowanym przez Aleksandra Kwaśniewskiego.

Jerzy Bahr, 19.05.2006 mianowany ambasadorem RP w Moskwie - w latach 1976 - 1980 w randze I sekretarza pracował w Ambasadzie PRL w Bukareszcie (sekretarz ds. prasowych). Do stanu wojennego był członkiem PZPR. Za prezydentury Kwaśniewskiego był po Siwcu (od marca 2005) szefem BBN i członkiem RBN.

Krzysztof Czabański, mianowany 01.07.2006 na prezesa Polskiego Radia S.A. - były dziennikarz m.in. „Sztandaru Młodych” i „Zarzewia”. W latach 1967-1980 należał do PZPR.

Stanisław Podlewski, mianowany 17.07.2006 dyrektorem departamentu rybołówstwa w ministerstwie rolnictwa - należał do PZPR do końca jej istnienia.

Marcin Wolski, 21.07.2006 mianowany został dyrektorem I programu PR - od 1975 roku do końca był w PZPR, będąc m.in. sekretarzem POP w PR.

Tomasz Gąska, mianowany 25.07.2006 nowym wiceprezesem Radia PiK z nadania PiS - były PZPR-owski aparatczyk, który strzegł linii partii i bronił stanu wojennego. Był członkiem PZPR, sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej w tygodniku „Fakty” i zastępcą redaktora naczelnego tej gazety od 1979 roku, przez stan wojenny, aż do upadku komunizmu, odznaczony medalem im. Janka Krasickiego. Używając pseudonimu Tomasz Hellen pisał m.in. peany na temat WRON, a w tekście „Jaka może być partia” nawoływał do odrodzenia w PZPR „ducha leninowskich zasad”.

Romuald Poliński, mianowany 07.08.2006 przez premiera wiceministrem pracy, był przez wiele lat członkiem PZPR, a w rządach SLD doradcą ministrów Kołodki i Belki. Premier powołał go na stanowisko wbrew wcześniejszym zapowiedziom polityków PiS, że w rządzie nie będzie osób rekomendowanych na publiczne funkcje przez SLD

Jan Sulmicki, kandydat na prezesa Narodowego Banku Polskiego, zgłoszony 11.12.2006 przez Kaczyńskiego - były aktywista PZPR w SGPiS (obecnie SGH), także w stanie wojennym. 14.12.2006 zrezygnował z kandydowania z „powodów rodzinnych”.

Zbigniew Graczyk, 09.01.2007 mianowany wiceministrem gospodarki morskiej - przez 20 lat należał do PZPR, będąc między innymi członkiem jej Komitetu Wojewódzkiego w Szczecinie. Był również w kierownictwie nomenklaturowej spółki Interster, która była folwarkiem partyjnych dygnitarzy, m. in. Sekuły i Rakowskiego.

Maciej Giertych były członek PRON i Rady Konsultacyjnej przy gen Jaruzelskim poparł dekret o wprowadzeniu stanu wojennego i delegalizację Solidarności. Wiosną 1989 roku brał udział w obradach „Okrągłego Stołu” jako doradca... gen. Jaruzelskiego.
Nigdy nie został zarejestrowany jako Tajny Współpracownik, ponieważ SB uznała, że jest wystarczająco przydatny jako współpracownik zupełnie jawny. Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego (PRON) - organizacja polityczna utworzona w okresie stanu wojennego przez PZPR i podporządkowane jej stronnictwa polityczne oraz organizacje katolickie w celu propagandowego wykazania poparcia społeczeństwa dla polityki partii, a w szczególności wprowadzenia stanu wojennego.

Ryszard Bender także członek PRON i poseł na Sejm PRL. Obecnie senator LPR.

Janusz Maksymiuk z Samoobrony, negocjował z PiS-em jak mówi J. Kaczyński „najlepszą od 17 lat koalicję rządową”. W PZPR od 1975 do końca. Umieszczony na liście krajowej PZPR w wyborach ´89 obok takich tuzów jak Kiszczak, Kania, Florian Siwicki, Rakowski. TW „Roman”. Figuruje w kartotece ogólnoinformacyjnej wydz. II BEiA UOP. zarejestrowany pod nr 46734 dnia 15.07.83 przez Pion VI RUSW Oleśnica. Nr archiwalny 60430/I, nr mikrofilmu 60430/1. Miejsce archiwizacji WEiA del. UOP we Wrocławiu. Data zaprzestania kontaktów 27.09.89.

Stanisław Łyżwiński, wiceprzewodniczący Samoobrony. W czasach PRL był członkiem ZSL, w III RP zaangażował się w działalność powiatowej organizacji SLD. Być może było to związane z faktem świadomej i tajnej współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa, do której przyznał się w oświadczeniu lustracyjnym.

Bolesław Borysiuk wybrany do KRRiT za zgodą Kaczyńskich. Był strażnikiem „jedynie słusznej linii Roberta Kwiatkowskiego”, przez lata prezesa TVP z ramienia SLD i jednego z czarnych bohaterów afery Rywina . Do PZPR należał od 1971 r.

Od redakcji: Anonimowy autor tego listu upoważnił wszystkich do jego powielania. Dodamy od siebie:

- Irenę Szewińską, jedną z założycielek i członkinię władz krajowych PRON, później w sztabie wyborczym Lecha Kaczynskiego.

- Próbę mianowania na stanowisko w Ministerstwie Sprawiedliwości prokurator Krystyny Bartnik (w stanie wojennym oskarżała m.in. Krzysztofa Łozińskiego - naczelnego „Kontratekstów”),

- licznych posłów i europosłów koalicyjnej Samoobrony z prawomocnymi wyrokami (Hojarska, Łyżwińscy, Beger, Maksymiuk, i inni) oraz

- liczne grono neofaszystowskich bojówkarzy i kiboli wyniesionych na wysokie stanowiska przez koalicyjną LPR.

- Przypomnimy także byłego członka PZPR Jerzego Targalskiego - obecnie czołowego lustratora w Polskim Radiu.

UJAWNIAMY DOKUMENTY: Ziobro był członkiem PZPR
http://niezalezna.pl/46088-ujawniamy-do ... nkiem-pzpr | 17.09.2013 r.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Jednomand ... i_wyborcze
Działacze PiS starszej generacji wywodzą się w większości ze środowiska „Solidarności” i późniejszej AWS (Porozumienia Centrum, Ruchu Społecznego AWS, Porozumienia Polskich Chrześcijańskich Demokratów, Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego i Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego) oraz Ruchu Odbudowy Polski.


Tropimy PiS
http://tropimypis.prv.pl/
Ostatnio zmieniony pn wrz 07, 2015 5:44 pm przez admin, łącznie zmieniany 19 razy.
Piotr Kołodyński (Redaktor1966) - autor-red.:
Wolnyswiat.pl
- racjonalny system/rząd/zarządzenia
- PROEKO-energia, transport-BIZNES
- ludzie coraz bardziej wartościowi
- antyludzcy
- jawny status

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » pn sie 24, 2015 7:57 pm

„FAKTY I MIT” nr 3, 24.01.2008 r.
NASI OKUPANCI JAK KOŚCIÓŁ POLSKĘ OKRADAŁ (CZ. I)
(...) Na początek omówimy daniny wysyłane z Polski do Rzymu. Zacznijmy od najdawniejszej daniny – świętopietrza.
Świętopietrze, czyli denar św. Piotra, wysyłano do Rzymu. W XI w. przerzucono ten podatek na ludność. Początkowo płacono je jako podymne (denar od dymu, czyli komina), ale w roku 1318 zamieniono je na pogłówne, czyli denar od głowy. Ten blisko sześciokrotny wzrost Kościół wymusił na Łokietku szantażem – chodziło o zgodę papieża na koronację. Była to opłata szczególnie znienawidzona, bo nie płaciła jej szlachta ani kler, a więc uważano ją za skrajnie niesprawiedliwą. Także dlatego, że wielodzietne, a więc biedniejsze rodziny płaciły więcej. Zachowały się dokładne dane na temat wydartych pieniędzy. Na przykład w latach 1319–1328 ściągnięto 2408,5 grzywien srebra i 45 grzywien złota, a od 1343 do 1357 r. już 8148 grzywien srebra. Grabież rosła wraz ze wzrostem liczby ludności.
Polska płaciła świętopietrze do 1564 roku, najdłużej w Europie. Nie mogła przerwać tej grabieży, ciągle procesując się z zakonem krzyżackim o Pomorze, bo procesy te toczyły się przed sądami papieskimi. Zaprzestanie płacenia groziło przegraniem procesu. Szantaż był oczywisty. Potem Kościół nie uznawał pokoju toruńskiego, który przywracał Polsce Pomorze i Warmię (do dzisiaj nie uznał!), i wszystko, co chciano załatwić w Rzymie, zależało od płacenia świętopietrza. Grabież przerwała szlachta ewangelicka, która po prostu odmówiła płacenia od swych poddanych.
(...) Płynęła więc do Rzymu rzeka wyłudzonych pieniędzy. Tylko za panowania Zygmunta Augusta wysłano papieżom w sumie około 2 tys. wozów złota i srebra! A Polska nie miała pieniędzy na obronę granic... (...) Lux Veritatis

„FAKTY I MITY” nr 11, 14-20, 03.2008 r.
NASI OKUPANCI JAK KOŚCIÓŁ POLSKĘ OKRADAŁ (CZ. IX)
W tym odcinku kończymy przedstawianie działalności gospodarczej Kościoła opartej na niewolniczym wyzysku poddanych. Tym razem napiszemy o dobieraniu się Kościoła do pieniędzy polskich Żydów. Pożyczanie Żydom – Kościół posiadał olbrzymie pieniądze; zawsze miał ich wielokroć więcej niż państwo polskie, które bywało zwykle zadłużone. Wolna gotówka nie przynosiła jednak pożytku, bo Biblia zabrania lichwy, ale i z tym czciciele bożka KASY sobie poradzili. Pożyczali po prostu pieniądze na procent Żydom, którzy – jako niekatolicy – lichwę uprawiać mogli. Żydzi – pośrednicy – darli kasę z dłużników, a Kościołowi oddawali należny procent. Tak kwitła współpraca Kościoła z Żydami, a jej ofiarą padały, jak zawsze, owieczki. Tylko w efekcie kto tak naprawdę uprawiał lichwę? Kto, biskupie Pieronek? Propinacja – przywilej monopolu na produkcję i sprzedaż alkoholu w majątkach właściciela. W swoich latyfundiach Kościół i z tego ciągnął zyski. Rozpijano poddanych, głównie ogłupionych chłopów. Dochodziło do tego, że wyznaczano im obowiązkowe... limity alkoholu. Nawet jeśli nie wypił, zapłacić musiał. Dlaczego obecnie Kościół wzywa do trzeźwości? Ponieważ nie czerpie już zysków z produkcji ani wyszynku wódki. Chętnie wydzierżawiano propinację karczmarzom. Najczęściej byli nimi Żydzi, co skutecznie „czyściło” sumienia obłudników w kieckach. Wszak rozpijającym był Żyd! (...) Lux Veritatis

„Fakty i Mity” nr 13, 05.04.2007 r.
BANKIERZY PANA BOGA KOŚCIÓŁ UBOGICH
Finanse polskiego kat. Kościoła nie podlegają żadnej kontroli społecznej bądź państwowej i są najpilniej strzeżoną tajemnicą. W państwie demokratycznym jest to absolutnie niedopuszczalne. Nie sposób ułożyć równania, które pozwalałoby uzyskać w miarę precyzyjny wynik, bo zbyt wielka jest liczba niewiadomych „To setki strumieni pieniężnych, które w jednych miejscach się łączą, a w innych rozgałęziają, tworząc skomplikowaną sieć transferów” – zauważa profesor Michał Pietrzak, wybitny znawca problematyki wyznaniowej.
(...) Od 1990 r. do chwili obecnej kościelnym osobom prawnym przekazano nieruchomości o łącznej powierzchni 97 tys. 123 ha. Ponadto kościelno-rządowe komisje regulacyjne zwróciły i przekazały na własność nieruchomości, również rolne, o łącznej powierzchni 57 tys. 633 ha. Wśród tych nieruchomości 701 to nieruchomości zabudowane” – ujawnił Sejmowi w kwietniu 2005 r. Tadeusz Matusiak, ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Ostatnio zmieniony pn wrz 07, 2015 6:02 pm przez admin, łącznie zmieniany 15 razy.

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » pn sie 24, 2015 7:59 pm

Szacuje się, iż równowartość tego, co katolicka organizacja religijna (kor) rocznie wyłudzała od państwa - czyli okrężną drogą od nas - sięgało 5 mld zł(!), a do tego trzeba dodać bezpośrednie wyłudzenia - od... swoich ofiar - szacowane na ponad 3 mld zł rocznie! GUS podaje , iż 60% (23 mln.) społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln. w skrajnej nędzy). [Chrystus: „Nie miejcie w trzosach swoich złota ani srebra, ani miedzi. Ani torby podróżnej, ani dwu sukien, ani sandałów, ani laski.” Itp... Jego ideałem była religijność wewnętrzna, obywająca się bez pośrednictwa instytucji i hierarchii kapłańskiej.]
Działalność kor nie ma podstaw w Biblii, a postępowanie państwa wobec tej org. w Konstytucji.
Wielu z państwa zastanawia się: dlaczego członkowie kor nie zaprzestają oszukiwania i wyzyskiwania ludzi. A ilu z was by zrezygnowało – gdyby pewnego (pięknego... ) dnia ludzie zaczęli do was przychodzić, całować po rękach i dawać pieniądze (bo np. ktoś zrobił kawał i dał ogłoszenie, że chronicie przed kosmitami i zapewniacie dobre z nimi układy), policja zadeklarowałaby ochronę, gdyby ktoś wam przeszkadzał w ratowaniu ludzkości???...
Ofiary kor twierdzą , iż pieniądze dają tej org. dobrowolnie... – ależ oczywiście, że tak, podobnie jak inni uzależnieni dobrowolnie... płacą za narkotyki, tn, alkohol! „To nie oni wam, tylko wy im, jesteście potrzebni.”

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7726
ILE NAS KOSZTUJE KOŚCIÓŁ? Nikt nie zna precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie. (...)
Drobny przykład: jak wyliczyć koszt elektryczności zużytej przez niektóre budynki kościelne, skoro nie mają one liczników, są podłączone do sieci oświetlenia ulic i są opłacane przez samorządy z naszych podatków? Podobnie jest z ogrzewaniem czy innymi usługami „utopionymi” w budżetach samorządu terytorialnego, albo świadczonymi po preferencyjnych stawkach.
- Licząc osoby duchowne w Polsce Andrzej Zwoliński nie uwzględnił 23 tys. zakonnic, razem to ok. 52 tys. osób i ok. 2000 misjonarzy za granicą również na utrzymaniu polskiego podatnika. Co do liczebności wiernych — GUS zrobił wszystko, żeby w czasie ostatniego spisu ludności nie zdobyć danych zbliżonych do rzeczywistości. Zapytano o wyznanie tylko niewielki procent obywateli. Ogromna liczba wiernych jest oparta na liczbie ochrzczonych niemowląt. Tymczasem według tej zawyżonej liczby katolików rząd przekazuje kościołowi „na utrzymanie” co roku kilkaset milionów z PIT nawet bez informowania o tym podatników. Zgodnie z pismem Min. Finansów z dnia 10.11.2006 znak FB5/LT-0353/DD3/640/06 w budżecie państwa na rok 2006 planowano przekazać wszystkim kościołom 1,04 % kwoty PIT. Gdyby przyjąć ten sam procent, to w tym roku kwota przeznaczona dla kościoła wyniesie minimum 300 mln zł.
- Nie ma to nic wspólnego z 1% podatku PIT dobrowolnie przeznaczanego przez podatników na organizacje pożytku publicznego, z którego organizacje kościelne również otrzymały ok. 300 mln za 2010 rok.
- Uzyskanie oficjalnie kwot wydawanych na kościół, biorąc pod uwagę różnorodność dysponentów funduszy jest prawie niemożliwe, co przyznaje Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację nr 11150 posła S. Kopycińskiego z 25 sierpnia 2009.
(...) Część wydatków na kościół rzymsko-katolicki ukryta jest w wydatkach różnych resortów, a lwia część w wydatkach samorządu terytorialnego. Wydaje się, że nie ma resortu, który nie ponosiłby wydatków na kościół w jakiejkolwiek formie. Min. Zdrowia finansuje tysiące kapelanów i setki kaplic w szpitalach. Min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego finansuje wydziały teologiczne na świeckich uczelniach państwowych a nawet duchownych zatrudnionych na wydziałach jak najbardziej świeckich (np. Akademia Podlaska w Siedlcach), itd. itd. MSWiA finansuje kapelanów służb mundurowych, kaplice policyjne itd. MON poza kapelanami finansuje parafie garnizonowe nawet takie, w których już dawno nie ma żołnierzy.
- Bardzo zachęcam do przeczytania publikacji Seweryna Mosza — „Kasa Pana Boga”. Oto fragment:
- „Jedną złotówkę dziennie od każdego z Polaków, od niemowlęcia do najstarszego, dostaje Kościół katolicki bezpośrednio ze środków publicznych, ulg i przywilejów oraz bezpośrednich datków i opłat wiernych. Przekazujemy naszym Czytelnikom książkę szczególną — raport ze śledztwa w sprawie majątku Kościoła katolickiego w Polsce. Jest to jedyny taki raport, jaki w tej bulwersującej sprawie opracowany został nie tylko w ostatnim czasie w związku z toczącą się dyskusją wokół Komisji Majątkowej, ale i kiedykolwiek w przeszłości w naszym kraju. .… Dobitnie wykażemy w nim, że dane, którymi epatowano opinię publiczną i które tak ją bulwersowały, to tylko wierzchołek góry lodowej. Udowodnimy, że instytucje państwa polskiego w ogóle nie panują nad sytuacją, a w majestacie prawa odbywa się niekontrolowany proces rozdawnictwa, w którym nie liczą się fakty, a spryt i zuchwałość nie tylko wielu instytucji kościelnych, ale przede wszystkim sporej grupy osób, które zwietrzyły znakomitą okazję łatwego dorobienia się na oddawanym Kościołowi majątku.”
- Ta jedna złotówka dziennie to ok. 14 mld zł rocznie, a nie 3 mld jak pisze Andrzej Zwoliński. Na jedną „duchowną” głowę to ponad 250.000 zł rocznie. Jest oczywiste, że taka góra pieniędzy nie pozostaje w całości w kraju, ale jest transferowana do Watykanu.
- Na tę kwotę składają się wszelkie zwolnienia z podatków, danin, opłat licencyjnych np. telewizyjnych łamiących w dodatku unijną zasadę wolnej konkurencji, nieopodatkowane darowizny na rzecz kościoła o nieograniczonej wysokości (w przeciwieństwie do limitowanych darowizn na rzecz instytucji świeckich) - prawdopodobnie w części to ukrywany dochód darczyńców. Następnie wliczamy takie pozycje jak nauka religii w szkołach i przedszkolach ok. 1,5 mld; biznes cmentarny, chrzty, śluby i pierwsze komunie, zbiórki pieniężne na najróżniejsze cele, bezpłatna praca parafian, pokropki, taca, kolęda, intencje mszalne, unijne dopłaty rolne, dotacje unijne… i wiele innych.
- A propos funduszy unijnych, to mam przed sobą listę ponad 3000 aplikacji o granty z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich FIO na rok 2011. Największa grupa aplikacji to instytucje kościelne i parakościelne z Caritasami na czele. Swego czasu prof. Balcerowicz w NBP kształcił księży — na koszt podatnika — w zdobywaniu funduszy unijnych. Wiadomo, że fundusze te nie są z gumy i jak dostanie je kościół to nie świeccy.
- Co do działalności charytatywnej kościoła, to zarówno Caritas, domy opieki czy sierocińce prowadzone przez zakony czy inne instytucje kościelne są finansowane z naszych podatków. Przy tym tak się składa, że utrzymanie jednego dziecka kosztuje w nich do 6500 zł miesięcznie, podczas gdy w sierocińcach świeckich średnio 2500 zł.
- Do tych 14 mld zł rocznie trzeba doliczyć nieruchomości przejęte w wyniku działalności Komisji Majątkowej oraz nieruchomości przekazywane przez samorządy za darmo lub prawie za darmo, najczęściej remontowane przedtem również na koszt podatnika. Nieruchomości — głównie gruntowe — przyznane często bezprawnie bywają natychmiast sprzedane po cenach rynkowych z ogromnym zyskiem albo przynoszą dochody z najmu. Wg raportu Seweryna Mosza i jego ekipy kościelny majątek nieruchomy można oszacować na minimum 200 mld zł.
- Przywracanie potęgi majątkowej kościoła watykańskiego zaczęło się w epoce komuny, która tak prześladowała kościół. Już Edward Gierek przekazał mu w posiadanie położone głównie na Ziemiach Odzyskanych najpierw 4.800 świątyń, 1.500 innych budynków oraz 900 ha gruntów rolnych, a następnie 662 obiekty różne, w tym cmentarze. Już w roku 1970 Kościół zarządzał 6.531 cmentarzami tzn. ¾ całej liczby cmentarzy w Polsce.
- Po transformacji największym skandalem jest niewątpliwie Komisja Majątkowa, która miała działać 6 miesięcy, a działała 21 lat. Niektórzy nazywają tę działalność czwartym rozbiorem Polski. Nie przerwało tego procederu nawet orzeczenie Trybunału w Strasburgu z dnia 21 września 2004 w sprawie skargi nr 42049/98 — Związek Nauczycielstwa Polskiego przeciwko Polsce. Orzeczenie stwierdza naruszenie art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności przez art. 60-70a Ustawy z dnia 17 maja 1989 o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w RP — w szczególności narusza ona prawo do sądu. Jest oczywiste, że działalność Komisji Majątkowej jest niezgodna także z Konstytucją RP co najmniej w zakresie równości wszystkich obywateli wobec prawa — art. 32 pkt 1 i w zakresie prawa do sądu — art. 45 pkt 1. Wynika z tego, że cała działalność tej komisji powinna być uznana za bezprawie, a jej decyzje w całości anulowane. Poszkodowane gminy powinny wystąpić do Kościoła o ich zwrot lub równowartość w gotówce z powodu niesłusznego wzbogacenia się kosztem tych gmin.
- Przekazany posłowi Sławomirowi Kopycińskiemu przez Komisję Wykaz załatwionych wniosków został nagłośniony przez media, które miały prawo sądzić, że ten wykaz 3063 wniosków jest wiarogodny. W podliczeniu umieszczono wartość tego majątku w wys. ok. 24 mld zł. Tymczasem ten wykaz to mistyfikacja. Nie ma w nim nawet wniosków, które stały się przedmiotem doniesień do prokuratury jak np. słynne 47 ha warszawskiej Białołęki, w którym różnica wyceny kościelnej — 30 mln była wg eksperta powołanego przez Urząd m.st. Warszawy 8-krotnie zaniżona i pozbawiła nową wielką dzielnicę mieszkaniową terenu przeznaczonego na infrastrukturę szkolną, sportową i handlową. Takich przypadków jest wiele m.in. sprawa Świerklańca, gdzie wycena gruntu w rekompensacie była zaniżona 15-krotnie czy skandaliczna sprawa Wieprza. Prawdopodobnie brak w wykazie kilkuset nieruchomości przyznanych kościołowi w latach 2006-2010.
- Według wykazu w ciągu tych 5 lat Komisja załatwiała średnio tylko jeden wniosek miesięcznie, co jest nieprawdopodobne — wobec załatwiania w pozostałych latach ok. 200 decyzji rocznie. Ponieważ strona rządowa nie weryfikowała wyceny przedstawianej przez stronę kościelną, można bez większego błędu przyjąć, że wartość lwiej części majątku przekazanego jako rekompensata za inne nieruchomości została wartościowo średnio 10-krotnie zaniżona. Logicznie rzecz biorąc należałoby więc przyjąć wartość w podsumowaniu nie 24 mld zł, ale raczej 240 mld złotych w ciągu 21 lat.
- (...) Jeżeli do tego dodamy trudny do oszacowania ogromny majątek nieruchomy oddany Kościołowi katolickiemu tylko na wniosek miejscowego kleru przez władze samorządowe 2500 polskich gmin — niektóre z nich przekazały wiele nieruchomości — to przybliżona kwota 25 mld rocznie, jako ogólny koszt utrzymania kościoła jest wartością raczej zaniżoną.
- (...) Teresa Jakubowska ( http://www.teresajakubowska.pl/)

Wzrost pozycji Kościoła i księdza zawsze dowodzi, że będzie nędza (Mikołaj Rej w XVI w.)...
Ostatnio zmieniony pn wrz 07, 2015 6:01 pm przez admin, łącznie zmieniany 5 razy.

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » wt sie 25, 2015 4:45 pm

„NIE” nr 3, 17.01.2002 r.
KIESZENIE BUZKOLUDKÓW
Fajna była ekipa Buzka. Minister Jacek D. – szalikowiec z powiązaniami mafijnymi zastrzelony pod jednym z warszawskich pubów. Zbigniew F. – doradca do poruczeń specjalnych wiceministra obrony narodowej Szarego Mietka zdjęty z promu płynącego do Szwecji. A teraz Paweł C. – były rzecznik prasowy ministra spraw wewnętrznych aresztowany pod zarzutem wyprowadzenia trzech dużych baniek z własnej spółki. Myślicie, że na tym koniec?
(...)
Twierdzę, że w latach 1997-2001 w Polsce działał zorganizowany przez solidaruchów prawdziwy system wyprowadzenia na swoją rzecz pieniędzy ze skarbu państwa, głównie z przedsiębiorstw, w których ma on udziały. Moim zdaniem było to robione ze specyficznym wykorzystaniem znajomości prawa. Trudno więc dziś będzie dowieść przed sądem, że dokonywano przestępstwa. Nie jest to jednak zadanie beznadziejne. Jedną z kluczowych postaci owego systemu był prezes PZU „Życie” – przebywający obecnie w areszcie – Grzegorz W. Jeden z najpoważniejszych zarzutów, jakie mu dziś stawia prokuratura i o których pisze prasa, to wyprowadzenie 225 milionów zł. do EEF IV Zamkniętego Funduszu Inwestycyjnego.
(...)
Długo można tak ciągnąć. Kalina Grześkowiak-Gracz – córeczka byłej marszalicy tkwiąca w Radzie Nadzorczej PKN Orlen. Biznesmen Aleksander Ćwik – złote interesy w otoczeniu wojewody Kempskiego. Czy wreszcie tzw. świta Tomaszewskiego, niegdyś zwana Spółdzielnią: plagiator i poseł Andrzej Anusz, poseł Tomasz Wełnicki, Marek Markiewicz dorabiający u Solorza, Jacek Janiszewski, głośny minister rolnictwa, czy Piotr M. były asystent i dyrektor gabinetu Smutnego
Jasia, obecnie – podobnie jak Paweł C. – podejrzany. A co Państwo powiedzą o Rafale M., dyrektorze jednego z departamentów Ministerstwa Skarbu za Wąsacza, członku licznych rad nadzorczych, o którym mówi się, że miał powiązania z gangiem pruszkowskim? Prawie w każdym województwie, prawie w każdym powiecie i gminie, w której rządzili etosiarze, takich „spółdzielni” i „świt” było bez liku. Na zakończenie jeszcze jedna interesująca historia – związana z prywatyzacją Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych. W ostatniej fazie przetargu na placu boju pozostały tylko dwie firmy: konsorcjum Polskie Towarzystwo Edukacyjne (PTE) i konsorcjum Polskie Książki Edukacyjne (PKE) – TDA. Interesujący był skład i powiązania tej drugiej grupy (PKE)
– TDA, w której skład wchodziły – Wydawnictwo Marek Rożak (40%) i Raifeissen Investment „Gazeta Handlowa” (60%) oraz Grupa TDA Capital Partners – otóż jest to to samo TDA, w które prezes PZU „Życie” Grzegorz W. wpakował 225 mln zł!
Tak kręcił się ten biznes. Tak w praktyce wyglądała realizacja hasła TKM zgodnie z kodeksem handlowym i starą zasadą „Zawsze grabimy do siebie”. Piękny przykład kultury korupcyjnej, która wyrosła na podglebiu solidarnościowego etosu i z którą pewnie następne pokolenia będą musiały sobie radzić. Rzygać mi się chce, jak widzę w telewizji te wypasione mordy działaczy „Solidarności” składających kwiaty pod pomnikiem poległych stoczniowców w Gdańsku.
Anna Fisher
Ostatnio zmieniony sob sie 29, 2015 11:01 am przez admin, łącznie zmieniany 4 razy.

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 2:59 pm

www.o2.pl / www.sfora.pl / www.wp.pl
TAK BLISCY KACZYŃSKIEGO ROBIĄ KARIERY W BRUKSELI
PiS uprawia w europarlamencie nepotyzm w najczystszej postaci - oskarża w najnowszym wydaniu „Newsweek”.


Ciepłe posadki w Brukseli mieli otrzymać m.in. syn sekretarki oraz córka kuzyna Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS. Pracę znalazł tam również syn wiceprezesa PiS.

Dziennikarze „Newsweeka” przejrzeli spisy pracowników Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, europarlamen­tar­nej grupy politycznej, do której należy PiS. Znaleźli na niej znajomo brzmiące nazwiska. Na liście jest m.in. Karolina Tomaszewska - polityczny attache, sekretariat grupy; Kacper Kamiński - polityczny attache, asystent oraz Marcin Skrzypek - polityczny attache, asystent, komórka do spraw prawnych.

Jak się okazało, w tym przypadku nie ma mowy o zbieżności nazwisk. Karolina Tomaszewska - jak ustalił tygodnik - jest krewną Jarosława Kaczyńskiego. To córka Jana Marii Tomaszewskiego, kuzyna prezesa, postaci bardzo wpływowej w środowisku PiS.

Marcin Skrzypek to - według informacji „Newsweeka”- syn najbliższej współpracow­ni­cy prezesa, jego wieloletniej sekretarki i członkini rad nadzorczych Forum i Srebrnej.

Kacper Kamiński to syn wiceprezesa partii i byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Z ramienia PiS od kilku lat jest radnym powiatu otwockiego. Wcześniej pracował w spółce Srebrna.
Autor: BB
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title, ... &_ticrsn=3

www.wp.pl / www.o2.pl / www.sfora.pl | 23.08.2015 r.
Były mąż Marty Kaczyńskiej zatrzymany przez CBA. Adwokat kierował gangiem?
Adwokat Marcin D., były mąż Marty Kaczyńskiej, znalazł się wśród pięciu osób zatrzymanych przez CBA. Według informacji podanych przez prokuraturę, chodzi o zarzuty wyłudzenia, prania pieniędzy i kierowania gangiem - podaje TVN24.

Agenci dokonali zatrzymań w Trójmieście w południe na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie. Trwają czynności procesowe z zatrzymanymi.

Potwierdzam fakt zatrzymania Marcina D. i kilku innych osób. Ma to związek ze śledztwem, które prowadzimy w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie. Dotyczy ono wyłudzenia środków publicznych na wielką skalę - powiedział Rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie prok. Piotr Kosmaty.

Na późniejszym briefingu prasowym Kosmaty powiedział dziennikarzom, że w sumie zatrzymano pięć osób - trzech mężczyzn i dwie kobiety. Sprecyzował, że zarzuty dotyczą wyłudzeń z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w wysokości ok. 13 mln zł, prania pieniędzy i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że CBA ma przeszukać mieszkanie i kancelarię adwokata.

W przeszłości o D. często pisały media. Po katastrofie smoleńskiej bez rezultatu zgłaszał swoją chęć wejścia do polityki. Ostatni raz D. w mediach występował jako pełnomocnik kobiety, której odmówiono aborcji w szpitalu prowadzonym przez profesora Bogdana Chazana.
Autor: WP.PL
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html
Ostatnio zmieniony sob sie 29, 2015 11:00 am przez admin, łącznie zmieniany 3 razy.

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:00 pm

http://ryfinski.blog.pl/tag/polska-rzad ... rzestepcy/ | 5.07.2015
Obudź się Polsko!
PiS od początku kampanii prezydenckiej skrzętnie ukrywa swoją przeszłość i przebiera się w nowiuteńkie szaty. Kongresy, spotkania, ciągłe ocieplanie wizerunku ma służyć temu, żeby wygrać wybory. A po co PiS chce wygrać wybory? Dla samej władzy, dla swoich działaczy i posłów, dla pomników Lecha i Marii Kaczyńskich, dla rozliczenie i udowodnienie zamachu Smoleńskiego i nic poza tym. Zaspokoją swoją próżność, odegrają się na konkurentach politycznych i nic poza tym. Będziemy mieli kolejne 1-2-3-4 lata kompletnie zmarnowane – staną inwestycje, a rozpocznie się masowa produkcja pomników, rocznic, uchwał upamiętniających prezesa i jego brata oraz urojona walka z komuną, gdy od nastu lat rządzą post Solidarnościowe ugrupowania.

Gdy PiS rządził, to nie dokonał absolutnie żadnych sensownych zmian – w okresie ogromnej koniunktury gospodarczej, nie podjęli żadnych wyzwań, poza propagandą sukcesu w wymiarze sprawiedliwości za sprawą Ziobry, który sterowany przez prezesa sprawił, że w prokuraturze zaczęła obowiązywać stalinowska zasada: „Dajcie mi człowieka, a my znajdziemy paragraf”. Dzięki stosowaniu stalinowskich metod i łamaniu praw człowieka masa uczciwych ludzi trafiła za kratki – bez wyroku skazującego, tylko na fikcyjnych zarzutach, żeby poprawić statystyki schwytanych „przestępców”. Andrzej Duda z Kownackim, Lechem Kaczyńskim i resztą spółki PiSowców ułaskawili kolegę zięcia Lecha Kaczyńskiego – Adama S., który wyłudził 120 tys. złotych z PFRON, a potem wszedł do spółki z Marcinem Dubienieckim. Każdy człowiek mógł trafić za kratki i siedzieć w areszcie miesiącami lub latami bez postawionych zarzutów, zmuszany do konfabulowania i pogrążania fałszywymi zeznaniami kogoś za obietnicę wyjścia na wolność. Tak wyglądało prawo i sprawiedliwość za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Nie zrobili nic, poza propagandą i kosmetycznymi zmianami – także w celach jedynie propagandowych, za to narobili masę szkód.

W dzisiejszej debacie PiSu w temacie prokuratury i wymiaru sprawiedliwości wypowiadał się Stanisław Piotrowicz – „ekspert” PiSu – prokurator, który kiedyś był w PZPR, za czasów PRL oskarżał twardo opozycjonistę Antoniego Pikulę z Jasła, a na początku tego tysiąclecia umarzał postępowanie dotyczące księdza pedofila z Tylawy argumentując, że dziewczynki dotykał bo miał „zdolności bioenergoterapeutyczne”. Dopiero po przeniesieniu śledztwa do innej prokuratury do sądu trafił akt oskarżenia.

PiS co chwila przez ostatnie 4 lata ogłaszał nowe otwarcia, nowe programy, bowiem słowo nowość po 8 latach rządów dobrze się kojarzy. Bierna, mierna, ale wierna Beata Szydło jest dzisiaj kandydatem na premiera tak jak kiedyś był kandydatem Kazimierz Marcinkiewicz. Kompetencje Pani Beaty Szydło pozostawię bez komentarza – najlepiej obrazuje kompetencje Pani historyk film na YT

Prezes Kaczyński używa sprytu i populizmu, żeby za wszelką cenę dojść do władzy, bo władza jest jego marzeniem i jednocześnie obsesją. Dla władzy gotów jest zrobić wszystko, co udowodnił tym, że na grobie własnego brata zaczął budować kapitał polityczny oparty na oszustwie, iż w Smoleńsku mogło dojść do wybuchu/zamachu itd.

Wszystkie straszydła PiSu są do wyborów pochowane – Kaczyński złagodził retorykę, wszyscy podkreślają jak to się go nie boją i są niezależni, Macierewicz zamilkł w sprawie Smoleńska, Sobecka, Fotyga, Pawłowicz – zniknęły z TV. Girzyński, Hofman, Kamiński i inne przekrętasy są dzisiaj poza PiS, ale robią wszystko, żeby wrócić do łask prezesa. Tematy aborcji, In Vitro, związków partnerskich, kościoła – wszystko to schowane, żeby nie urazić wyborców i żeby pokazać fałszywe tolerancyjne oblicze oszołomów i fundamentalistów z PiS. Czy naprawdę Ci co głosują na PiS nie mają tej świadomości, że głosują przeciw Polsce? Czy edukacja już jest tak słaba, że ludzie nie dostrzegają, iż kupują stare zepsute i przeterminowane mięso, zapakowane w nowe lśniące opakowanie z naklejoną nową datą ważności? Nie jest łatwo sprzedać na targu taki produkt, ale przy pomocy mediów i wydając na kampanię 60 mln złotych jest to możliwe. Obudź się Polsko!

Armand Ryfiński
Ostatnio zmieniony sob sie 29, 2015 11:00 am przez admin, łącznie zmieniany 3 razy.

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:00 pm

Ostatnio zmieniony sob sie 29, 2015 10:59 am przez admin, łącznie zmieniany 1 raz.

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:01 pm

Ostatnio zmieniony pt gru 25, 2015 3:44 pm przez admin, łącznie zmieniany 1 raz.

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:02 pm

http://naszaprawda.blog.pl/archiwa/akcj ... -o-pis-ie/
Cała prawda o PiS-ie

- Minister Tomasz Lipiec (PiS) jako szef szajki gangsterów. Grupa urzędników wyłudzała haracze, od których odprowadzała sowite działki dla ministra sportu Tomasza Lipca. Ten zatrudniał w resorcie zaufanych ludzi i rozbudowywał szajkę, która załatwiała mu łapówki

- Afera ARTB. Jedną z największych afer PiS-u (PC) była afera ARTB. Siedział za nią Maciej Zalewski prawa ręka Braci Kaczyńskich w PC i spółce Telegraf. Z więzienia wypuścił go… przyjaciel z PC Lech Kaczyński. w 2005 tuż po wygranych wyborach

- Afera FOZZ. Kilka lat temu TVP pokazała program „Dramat w trzech aktach” o finansowaniu PiS-u (PC) z ukradzionych pieniędzy z afery FOZZ. Sprawę przekrętów PiS-u (PC) umorzył… sędzia Kryże, wiceminister sprawiedliwości w rządzie 4RP Wodza Jarosława. Wcześniej za komuny sędzia Kryże był utrwalaczem PRL-owskiej Władzy Ludowej, przy pomocy SB łamał i skazywał na więzienie opozycjonistów antykomunistycznych

- Afera oddłużeniowa. Jedną z mnóstwa mniejszych afer PiSu było umorzenie długów PC przez PiSowskiego ministra skarbu Jasińskiego (dawniej PZPR) już po przegranych przez PiS wyborach

- Do procesu o bezprawne finansowania PC w latach 90 doprowadziły kontrole skarbowe. Ukazały, że za środki FPS, Kaczyński finansował działalność Porozumienie Centrum.

- Wiceszef MSWiA Marek Surmacz wysyłał policjantów po hamburgery dla podróżującej pociągiem koleżanki z rządu, wiceminister pracy Elżbiety Rafalskiej. Policjanci czekali, aż wagon z głodną wiceminister zatrzyma się we Wrocławiu. Stało się to dzień przed tragiczną śmiercią policjantów, których jako taksówkarzy wykorzystał podwładny Surmacza.
Tomasz Serafin, szef Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego (PiS) wyznaczył 33-letniego sierżanta Tomasza Twardo i 28-letnią starszą posterunkową Justynę Zawadkę, by odwieźli pijanego kolegę Kaczyńskich do domu. Cała trójka w podróż do Siedlec pojechała nieoznakowanym, policyjnym polonezem. Policjanci zginęli w drodze powrotnej do Warszawy.

- Tadeusz Skorupa (PiS), próbował wymusić od biznesmena, Macieja Króla z miejscowości Podczerwone, teren pod budowę elektrowni wiatrowej. Został przez niego nagrany

- Jacek Kurski, skazany wielokrotnie za pomawianie i oczernianie ludzi ”kupił” rządową leśniczówkę wartą ponad 270 tys za 20 tys. Do leśniczówki należy 60 h lasu.. Wyrzucony z LPR za fałszowanie list wyborczych na Pomorzu.

- Andrzej Duda natomiast w 2009 roku – jako podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta-namówił urzędującego wtedy Lecha Kaczyńskiego do błyskawicznego ułaskawienia biznesmena Adama S. skazanego za wyłudzenia i oszustwa. Aktu łaski dokonano bez opinii sądu i wbrew stanowisku Prokuratury Generalnej. Po ułaskawieniu ów „biznesmen” współpracował z zięciem Lecha Kaczyńskiego. W przypadku tego ułaskawienia w tajemniczych okolicznościach zaginęły dokumenty – końcowy wniosek o zastosowanie prawa łaski, podpisany przez Dudę.

– Afera gruntowa. Prawnik Józef L, zaufany Jarosława Kaczyńskiego poseł PC, prezes założonej przez Kaczyńskich Fundacji Prasowej Solidarność został oskarżony o oszustwo na 54 mln zł na szkodę parafii Świętej Trójcy w Warszawie

– Afera szpitalna. W 2007 roku ustawę o komornikach przyjęła komisja „Solidarne Państwo” składająca się z przedstawicieli PiS, Samoobrony i LPR. Z projektu ustawy przygotowanej w resorcie Zbigniewa Ziobry, zniknął zapis korzystny dla szpitali, ograniczający zarobki komorników pobierających do 15% z przysądzonej sumy długu! Od momentu wejścia ustawy w życie komornicy zarabiają fortuny na długach szpitali, kosztem Polaków podatników. Wiadomo, że prawnicy Lecha K. z Wybrzeża z kancelarii Greenhouse handlowali długami setek szpitali o wartości dziesiątek milionów złotych. Za długi zapłacili podatnicy.

- Afera paliwowa. Lubelska prokuratura zarzuciła byłemu wiceministrowi rozwoju regionalnego w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, Jackowi Szczotowi pobranie bonów paliwowych na podstawie nieprawdziwych oświadczeń o prowadzeniu działalności rolniczej. Szczot i drugi podejrzany w tej sprawie, Tomasz B., kupili gospodarstwo rolne, wzięli bony paliwowe przysługujące rolnikom, ale według ustaleń prokuratury bezprawnie, ponieważ sami nie prowadzili gospodarstwa. Podejrzani złożyli nieprawdziwe oświadczenie, iż prowadzą działalność rolniczą w ramach gospodarstwa rolnego w Wólce Gościeradowskiej o powierzchni 166 ha., które kupili w 1998 r. W latach 2004 -2007 otrzymali 220 tys. zł dopłat unijnych.

- Handlowanie posadami wespół z politykami Samoobrony i LPR ze słynnym już spotkaniem Adama Lipińskiego z Renatą Beger dobitnie uświadomiły jak chora na władzę jest to partia i jak nisko może upaść by utrzymać się przy niej.

- Dwukrotnie PiS próbował oszukać PKW i prawo związane z zakazem agitacji wyborczej poza kampanią. Masowo zaśmiecając miasta plakatami „Obywatel IV Rzeczpospolitej”, Ta sama sytuacja miała miejsce kilka lat później. Plakaty z prezesem w oficjalnym przekazie miały jedynie promować jego książkę (która nie bez przyczyny trafiała w wielu księgarniach na dział fantastyki). Dziś na jaw wychodzą inne elementy związane z tamtą sprawą. Kwestie finansowe kłócą się z historią o biednym i żyjącym skromnie prezesie.

– Wynagrodzenie dla mecenasa Rogalskiego – ten sam scenariusz. Najpierw zaprzeczenia, później niejasne stanowisko z postawą „A nawet jeśli to co z tego?”. Przecież nam, patriotom, prawdziwym Polakom, niepokornym wolno więcej prawda?

-Pijackie ekscesy posłów partii, do której określenie prawica pasuje jak siodło do świni, nawet szkoda komentować.

Ostatnie 25 lat pokazało jak bardzo duża rysa widnieje na marmurowym pomniku stawianym PiS-owi przez zaprzyjaźnionych dziennikarzy.

„Teraz ku… my !” – taki okrzyk euforii można było usłyszeć po ogłoszeniu wyników wyborów w 2005 roku. Skrót „TKM” spopularyzował sam Kaczyński kilka lat wcześniej. Pomijając sprawy natury etycznej jak: zawiązanie koalicji z „przestępcami” i mianowanie „warchoła” wicepremierem, objęcie funkcji premiera mimo zapewnień, iż w wypadku wygranej Lecha Kaczyńskiego ubiegającego się o fotel prezydenta tak się nie zrobi – PiS nieustannie próbuje odwracać od siebie pytający wzrok obywateli.

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:02 pm

...

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:02 pm

...

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:02 pm

...

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:02 pm

...

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:04 pm

...

admin
Site Admin
Posty: 2697
Rejestracja: czw sie 30, 2007 11:44 am

Postautor: admin » czw sie 27, 2015 3:04 pm

...


Wróć do „POLITYKA/PRAWO/GOSPODARKA”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] i 3 gości